sobota, 29 czerwca 2013

Pita i pyszny "fast food"!


Czasami człowieka nachodzi na coś czego nie zje przy pomocy noża i widelca! 
Na coś, co można wpakować w jakąś bułkę i zjeść ze smakiem trzymając cały posiłek w ręku. 
Taki domowy "fast food".

Dzisiaj zapraszam Was na wspaniałą pitę z wyjątkowo pysznym nadzieniem!
Pitę zrobiłam z przepisu Tatter - polecam zrobić porcję do wykorzystania na raz - np. z połowy porcji, bo zrobiona tego samego dnia jest najlepsza. Natomiast jeśli chodzi o to co znajduje się w środku pity, inspirację zaczerpnęłam stąd.



Pita 

składniki na 10 sztuk:

450 g mąki pszennej chlebowej, 
10 g świeżych drożdży lub 1 łyżeczka drożdży instant,
2 łyżeczki soli,
280 g letniej wody,
4 łyżki oliwy z oliwek

Mąkę należy wymieszać z drożdżami, dodać sól, wodę i oliwę. Całość dobrze wymieszać i zagnieść na elastyczne i gładkie ciasto. Zostawić do wyrośnięcia na 1 godzinę w temperaturze pokojowej.
Gotowe ciasto należy odgazować i podzielić na 10 równych części, z każdej uformować kulę. 
Kulki ciasta należy układać na omączonym blacie złączeniem do góry, przykryć ściereczką i zostawić na 1 godzinę do ponownego wyrośnięcia. Po upływie wyznaczonego czasu każdą kulkę ciasta należy rozwałkować na owalny placek o grubości 5 mm. Obsypać pity odrobiną mąki i zostawić na 20 min pod przykryciem.
Piec w dobrze nagrzanym piekarniku, w 230 stopniach przez 6-8 minut.


Kurczak:

3 pojedyncze piersi kurczaka,
3 ząbki czosnku,
kawałek świeżego imbiru,
1 łyżeczka soli,
1 łyżeczka sumaku,
1/2 łyżeczki mielonej kolendry,
1/2 łyżeczki kuminu,
1/2 łyżeczki ostrej papryki,
1/4 łyżeczki kurkumy,
pieprz,
sok z 1/2 cytryny,
sok z 1/2 limonki,
kilka łyżek oliwy


Kurczaka myjemy i oczyszczamy, kroimy w paseczki średniej grubości i wkładamy do miski. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, starty imbir - ilość uzależniona od upodobań, sok z cytryny i limonki, oliwę i resztę przypraw. Wszystko dobrze mieszamy, mięso najlepiej delikatnie masować palcami.
Tak zamarynowane mięso wkładamy do lodówki, najlepiej na 2 godziny.

Gotowego kurczaka smażymy na rozgrzanej patelni do zrumienienia.

Dodatkowo:

zielony ogórek,
czerwona cebula,
2 łyżki oliwy,
1 łyżka octu winnego,
2 łyżeczki sumaku,
sól,
hummus


Czerwoną cebulę kroimy w piórka, starając się kroić jak najcieniej. Cebulkę przekładamy do miseczki, wlewamy oliwę i ocet, doprawiamy sumakiem i solą. Wszystko dobrze mieszkamy i odstawiamy.

Ogórka myjemy i kroimy w cienkie plasterki.

Pitę należy przekroić, wnętrze wysmarować hummusem, ułożyć kawałki usmażonego wcześniej kurczaka, przygotowaną wcześniej czerwoną cebulę oraz zielonego ogórka!

Smacznego :) 











środa, 26 czerwca 2013

Chleb pszenny z Bourke Street Bakery

16 styczeń 2009 rok.
Dzień, w którym upiekłam swój pierwszy chleb.
Zaczynałam od najprostszych, drożdżowych. Takich co nawet dobrze wyrobić nie trzeba.
Potem były te ciut trudniejsze, a ja ciągle chciałam czegoś więcej.
Chciałam poczuć jak smakuje taki prawdziwy chleb, taki zakwasowy.
Wyhodowałam swój pierwszy zakwas. Pieczenie nabrało innego wymiaru.
Były dni chwały i niestety też upadki, jak to w życiu bywa.
Pod koniec zeszłego roku mój zakwas skończył swój żywot. 
Teraz przyszła z pomocą Monika
Od niej dostałam nowe życie słoiczkowe :) I będę jej za to dozgonnie wdzięczna! Dziękuje :*
Cóż to była za radość! 
Pierwsze dokarmianie, podpatrywanie, okrzyki radości z pierwszych wypuszczanych bąbelków powietrza :) 
A jaka radość z pierwszego upieczonego chleba! Coś wspaniałego!
Kto nie piekł ogromnie zachęcam, aby spróbował! Choć raz!
A z pewnością wpadnie jak śliwka w kompot i pierwszy raz nie będzie ostatnim ;) 


Mam cały folder przepisów na chleby, które chce upiec. Na pierwszy ogień poszedł chleb z Bourke Street Bakery. Przepis znaleziony na blogu Trufli. Chleb jest wspaniały. Ten smak, ten zapach, ta skórka :)
Coś pysznego!



Składniki:

405 g zakwasu pszennego,
765 g mąki pszennej chlebowej, 
1/3 łyżeczki drożdży instant,
400 ml wody,
1 łyżka soli morskiej

W misce umieszczamy zakwas, wodę i drożdże - wszystko dobrze mieszamy i dodajemy mąkę. Miksujemy całość 4 minuty na niskim biegu, a następnie na średnim-wysokim przez 3 minuty. Miskę przykrywamy ściereczką i zostawiamy na 20 minut.

Po upływie wyznaczonego czasu zawartość miski posypujemy solą i miksujemy na wolnym biegu przez 1 minutę, następnie zwiększamy na średni-mocny bieg i miksujemy jeszcze kolejne 6 minut.
Miskę należy posmarować olejem, włożyć do niej ciasto, przykryć folią i odstawić  na 1 godzinę.
Po tym czasie ciasto należy lekko odgazować na lekko omączonym blacie - ciasto delikatnie rozpłaszczamy na prostokąt, złożyć na trzy jak list, obrócić o 90 stopni i ponownie złożyć na trzy. Ponownie włożyć do miski, przykryć i odstawić na 1 godzinę.

Następnie ciasto należy wyłożyć na lekko omączony blat, podzielić na dwie części - każdą lekko odgazować i uformować bochenki. Tak przygotowane ciasto wkładamy do wyłożonych omączonymi ściereczkami koszyków, które należy włożyć do plastikowych toreb, zawiązać i włożyć do lodówki  na 8-12 godzin (najlepiej na noc). 

Po nocnym leżakowaniu wyciągamy z lodówki i tuż przed włożeniem do piekarnika nacinamy.

Pieczemy w naparowanym piekarniku (wystarczy miseczka z wodą umieszczona w piekarniku), nagrzanym do 240 stopni przez około 35 minut. Upieczony chleb postukany od dołu powinien wydać głuchy odgłos.
Studzimy na kratce, kroimy po całkowitym ostudzeniu. 

Smacznego!







niedziela, 23 czerwca 2013

Lody jogurtowo - truskawkowe

Od dawna marzyłam o maszynce do lodów, byłam strasznie ciekawa jak mogą smakować.
W tym roku na dzień dziecka dostałam swoją pierwszą maszynkę do lodów :)
I się zaczęło...
Było już kilka smaków lodów - waniliowe, śmietankowe, z sosem malinowym, z białą czekoladą i przyszedł czas na coś lekkiego. Dziś zapraszam Was na pyszne lody jogurtowo - truskawkowe. 
Bardzo proste do przygotowania, a taaaakie dobre :) 
Polecam z całego serca!



Składniki:

250 g truskawek
150 g śmietany kremówki 30%
10 łyżek cukru
400 g jogurtu naturalnego typu greckiego

Truskawki umyć i oczyścić, włożyć do pojemnika blendera, dodać cukier i całość dobrze zmiksować na gładką masę. Tak przygotowane truskawki przełożyć do miski, dodać jogurt naturalny i wymieszać.
W drugiej misce należy ubić śmietankę kremówkę na sztywno. Ubitą śmietanę dodać do truskawek i delikatnie wmieszać w masę.
Całość wlać do maszynki do lodów i dalej postępować zgodnie ze wskazówkami producenta zawartymi w instrukcji obsługi.

Smacznego :) 





czwartek, 20 czerwca 2013

Polędwiczka wieprzowa i zielony sos!

Ten obiad, ten sos...  to była moja pierwsza myśl po przebudzeniu, a może rzeczywiście mi się to przyśniło?
Chciałam świeżości, koloru i soczystego mięska! I powiem Wam tylko, że to na co dziś Was zapraszam jest pyszne! Mięsko jest delikatne, a sosik dopełnia jego smak.
Sprawdzi się do mięs pieczonych i smażonych, a także przy grillowaniu :) 




Składniki:

1 polędwiczka wieprzowa (ok. 500 g),
sól,
grubo mielony pieprz,
sok z 1/3 cytryny,
starty świeży imbir (ok. 4 cm kawałek),
szczypta pieprzu cayenne,
2 szczypty rozmarynu,
2 szczypty tymianku
szynka parmeńska lub serrano

Polędwiczkę należy dokładnie umyć i oczyścić.
Do miski wyciskamy sok z cytryny, dodajemy starty imbir i resztę przypraw, wszystko należy dobrze wymieszać. Do tak przygotowanej marynaty wkładamy mięsko, nacieramy je przyprawami dobrze przy tym masując. Przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki - minimum 2 godziny, najlepiej wieczorem w dzień poprzedzający wykonanie tego obiadu.
Po upływie tego czasu mięsko wyciągamy, najlepiej dać mu chwilkę by doszło troszkę w temperaturze pokojowej. Obwiązujemy dobrze szynką parmeńską.

 Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni.

Rozgrzewamy oliwę na patelni i obsmażamy wcześniej przygotowaną polędwiczkę. Z każdej strony do zrumienienia. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy ok. 15 minut w 180 stopniach, po tym czasie zmniejszamy temperaturę do 160 stopni i pieczemy jeszcze 5-10 minut.

Polędwiczkę wyciągamy z piekarnika i odkładamy na kilka minut.
Podajemy pokrojone w grubsze plastry.



Zielony sos:

pęczek natki pietruszki,
1/2 pęczka koperku,
duża garść świeżej bazylii,
sok z 1/2 limonki,
1 średnia papryczka chilli,
1 ząbek czosnku,
sól, pieprz,
oliwa z oliwek

Drobno siekamy całą zieleninę, całość wkładamy do miseczki. Dodajemy drobno posiekaną papryczkę chilli - bez nasionek, wyciśnięty sok z limonki, przeciśnięty przez praskę czosnek.
Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, dolewamy kilka łyżek oliwy.

Najlepiej przygotować choć z 30 minut wcześniej, żeby smaki przeszły.

Smacznego :)





wtorek, 18 czerwca 2013

Kurczak, pesto i szparagi


Od zeszłego roku jest to nasza pozycja obowiązkowa. Uwielbiam pesto i z chęcią jadłabym je ciągle ;) 
Przepis pochodzi z Kwestii Smaku. Możemy dowolnie zmieniać warzywa - bób, groszek, fasolka szparagowa, młoda marchewka, kalarepka, świeży szpinak - na co tylko mamy ochotę!
Tak przygotowany kurczak jest soczysty i rozpływający się w ustach, ze wspaniałym aromatem długo dojrzewającej szynki. 
Uwaga : uzależnia ;)



Składniki:

2-3 pojedyncze piersi kurczaka, 
pęczek zielonych szparagów,
kilka plasterków szynki długo dojrzewającej,
sól, pieprz
mąka, 
oliwa z oliwek,
pesto bazyliowe,
świeża bazylia,
śmietanka kremówka

Szparagi oczyścić i odłamać łykowate końcówki, ugotować w osolonej wodzie do miękkości. Odcedzić i przelać zimną wodą. 
Pierś kurczaka umyć i oczyścić, przekroić w poprzek na dwa cieńsze filety. Oprószyć solą i pieprzem, obtoczyć w mące. Każdy filet obwinąć szynką.
Na patelni rozgrzać oliwę i smażyć wcześniej przygotowanego kurczaka z każdej strony przez około 6 minut. Następnie należy wlać śmietankę i dodać pesto - ilości według uznania*.
Całość należy delikatnie przemieszać, dodać szparagi i chwilkę podgotować do lekkiego zgęstnienia sosu.
Doprawić do smaku pieprzem i dołożyć listki bazylii.

Smacznego!


* Nie podaje ani ilości śmietanki, ani pesto - uważam, że każdy sam zadecyduje ile sosiku chce uzyskać. Dla jednej osoby 100 ml śmietanki i dwie łyżeczki pesto będą odpowiednie, dla drugiej 300 ml i 3 łyżki ;)
Próbujcie i dostosowujcie do swoich upodobań :)






niedziela, 16 czerwca 2013

Szybki torcik z owocami.

Czekałam, czekałam i się doczekałam. W końcu są piękne, słodkie truskawki!
Tak bardzo marzyło mi się ciasto z górą świeżych, letnich owoców.
Zapraszam Was dzisiaj na szybki, prosty i pysznie owocowy torcik.



Składniki:
350 g mąki pszennej,
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
1/2 łyżeczki sody,
1/4 łyżeczki soli,
150 g miękkiego masła,
220 g cukru,
2 jajka,
1 żółtko,
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii,
165 ml mleka

Krem :

350 g mascarpone,
175 g śmietanki kremówki 30%,
2 łyżki cukru pudru,
skórka starta z cytryny

owoce : truskawki, maliny, borówki i czereśnie
Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni.
Tortownicę o średnicy 18 cm należy wysmarować masłem i wysypać mąką.

Do dużej miski przesiewamy mąkę, dodajemy proszek do pieczenia, sodę oraz sól - wszystko należy dobrze wymieszać.
W drugiej misce ucieramy masło z cukrem - do czasu, aż masa będzie lekka i puszysta. Następnie dodajemy jajka oraz ekstrakt waniliowy i całość dobrze miksujemy. Do tak przygotowanej masy wsypujemy na zmianę po kilka łyżek mąki dobrze miksując i dolewając mleko, kończymy miksowanie po dorzuceniu ostatniej porcji mąki. 
Całość dzielimy na dwie części. Jedną wkładamy do przygotowanej tortownicy i pieczemy ok. 35 minut - do tzw. suchego patyczka. Druga część czeka na swoją kolej, chyba że mamy dwie tortownicę.
Upieczone ciasto wyciągamy z formy i studzimy na kratce.
Kilka minut należy odczekać, aż tortownica przestygnie oczyszczamy ją i ponownie smarujemy masłem, wysypujemy mąką. Wykładamy drugą część ciasta i pieczemy 35 minut.

Do miski wkładamy mascarpone, śmietankę oraz cukier puder. Całość należy zmiksować do uzyskania puszystego, gęstego kremu. Na koniec zetrzeć skórkę z cytryny i dobrze wymieszać.

Układamy ciasto na paterze, wykładamy część kremu i układamy owoce - wybór należy do was jakie, u mnie były połówki truskawek, maliny i borówki. Delikatnie nakładamy drugie ciasto, lekko dociskając. Nakładamy drugą część kremu i dekorujemy całość owocami. 

Smacznego :)

* ciasto można nasączyć sokiem, herbatą czy alkoholem, ja tego nie zrobiłam.














środa, 12 czerwca 2013

Kanapka ze szparagami i wędzonym łososiem

Zastanawiam się jakie produkty zawsze kupujecie?! Bez jakich rzeczy nie jesteście sobie wyobrazić cotygodniowych zakupów? U mnie zawsze, ale to zawsze w największej ilości są warzywa! 
Nie może zabraknąć cukinii, pomidorków, bakłażana, szpinaku, marchewki, pieczarek ...  lista jest długa! Zawsze głupieje z zachwytu jak widzę stosy warzyw i owoców, chce mieć wszystko! 
Nie umiem koło nich przejść tak zupełnie obojętnie! 
Zawsze poprawiają mi nastrój - swoimi kolorami, więc kiedy masz gorszy dzień zrób sobie kolorową kanapkę ze wszystkim tym co lubisz! Ma być kolorowa i piękna! Dzięki niej masz poczuć się rozpieszczony/a. :)
Mnie rozpieszczały surowe szparagi, pomidorki, zielony groszek, świeży szpinak, ricotta i wędzony łosoś.
Pysznie, kolorowo i taak smacznie! 



Składniki:

mała bagietka,
2-3 szparagi, 
garstka ugotowanego zielonego groszku,
garstka świeżych liści szpinaku,
kilka pomidorków koktajlowych,
plaster wędzonego łososia,
ricotta,
oliwa z oliwek,
sól, pieprz,
sok z cytryny / ocet winny

Szparagi, pomidorki i szpinak należy dokładnie umyć i osuszyć. Oczyszczone szparagi należy pociąć na wstążeczki za pomocą obieraczki do warzyw, włożyć do miseczki polać oliwą i skropić sokiem z cytryny bądź octem winnym.
Bagietkę smarujemy ricottą, układamy wędzonego łososia, listki świeżego szpinaku, groszek, przepołowione pomidorki oraz wstążeczki szparagów. Doprawić do smaku. Gotowe!

Smacznego! :)









poniedziałek, 10 czerwca 2013

Sernik na zimno z rabarbarem

Od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad wykorzystaniem mascarpone do mas sernikach na zimno czy do musów. 
Wpadł mi w oczy ten przepis na Kwestii Smaku, musiałam go wypróbować.
Jest pyszny i znika w oka mgnieniu! Dosłownie! 
Udało mi się tylko dwa zdjęcia zrobić zanim zostały okruszki ;)  
Poniżej przepis z moimi zmianami.



Spód:

80 g biszkoptów lady fingers,
ew. 3 łyżki rumu, herbaty, soku do zwilżenia biszkoptów - pominęłam

Masa:

350 g mascarpone,
220 g śmietany kremówki, 
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego,
1/2 szklanki cukru,
3 łyżeczki żelatyny,
1/4 szklanki wody + 3-4 łyżki 

Galaretka:

5 łodyg rabarbaru,
1/3 szklanki cukru,
1 galaretka (35g) malinowa lub truskawkowa,
1 łyżeczka wody różanej - opcjonalnie

Dno tortownicy o średnicy 22 cm wykładamy papierem do pieczenia, na którym układamy biszkopty. Możemy je zwilżyć przy pomocy herbaty, rumu czy soku. 

Rabarbar należy dokładnie umyć i odciąć końce. Pokroić na pół centymetrowe kawałki, które następnie wrzucamy do garnuszka.
Wsypujemy cukier i przesmażamy na średnim ogniu przez około minutę. Wlać dwie szklanki wody i zagotować. Następnie garnek należy ściągnąć, łyżką cedzakową odsączyć rabarbar, a do pozostałej wody wsypać galaretkę. Dobrze wymieszać do rozpuszczenia żelatyny, włożyć z powrotem rabarbar i zostawić do ostygnięcia.

Żelatynę wymieszać z 1/4 szklanki wody i zostawić na ok. 5 minut do napęcznienia. Po tym czasie dodać do żelatyny jeszcze z 3-4 łyżki gorącej wody i dokładnie mieszać do czasu, aż żelatyna całkowicie się rozpuści.
Lekko ostudzić, żelatyna ma być lekko ciepła.

Do miski wkładamy mascarpone, ekstrakt waniliowy i cukier, całość należy dobrze zmiksować przez ok. 2-3 minuty. Dodać śmietankę kremówkę i ubijać dalej, przez około 3 minuty do uzyskania jednolitej, gęstej i sztywnej masy. Następnie należy wlać ostudzoną, lekko ciepłą żelatynę i całość zmiksować do połączenia się z masą. 
Uzyskany krem przekładamy do tortownicy na wyłożone wcześniej biszkopty, wyrównujemy wierzch i wkładamy do lodówki na 1-2 godziny do schłodzenia.
Tężejącą galaretkę wraz z rabarbarem należy wyłożyć na schłodzoną wcześniej masę śmietanową z mascarpone i ponownie włożyć do lodówki na 2-3 godziny.

Smacznego! :)











sobota, 8 czerwca 2013

Zielona tarta

Lubię tarty za ich uniwersalność.
Co jakiś czas przygotowuje kruche ciasto, czy to w wersji słodkiej czy wytrawnej i wkładam do zamrażalnika, kiedy przychodzi ochota na tartę w chwilę mam obiad albo deser gotowy.
Do tarty możemy użyć dosłownie wszystkiego! Idealna do oczyszczania lodówki z resztek, zawsze znajdziemy albo warzywa, albo np. resztę z pieczonego kurczaka, takimi sposobami przynajmniej nie marnujemy żywności.

Kruche ciasto - Michel Roux "Ciasta". 



Kruche ciasto:

250 g mąki,
125 g masła, lekko zmiękczonego i pokrojonego w kostkę,
1 jajko,
1 łyżeczka drobnego cukru,
1/2 łyżeczki drobnoziarnistej soli,
40 ml zimnej wody

Mąkę wsypać do miski, zrobić wgłębienie, do którego wkładamy masło, sól, cukier i jajko. 
Palcami połączyć ze sobą składniki, kiedy będzie miało konsystencję mniej więcej kruszonki należy wlać wodę. Szybko wyrobić gładkie ciasto, uformować z niego kulę, zawinąć w folię i schować do lodówki.

Składniki:

pęczek zielonych szparagów,
pół opakowania świeżego szpinaku,
3 garści ugotowanego zielonego groszku,
1 spora cukinia,
1 ząbek czosnku,
3 łyżki ricotty,
1 jajko,
3 łyżki śmietany 18%,
oregano,
sól, pieprz

ew. łosoś, kurczak, indyk, dojrzewająca szynka, parmezan, mozzarella, chilli

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 190 stopni. Rozwałkowanym ciastem wykładamy formę do pieczenia i nakłuwamy widelcem. Na tak przygotowane ciasto wykładamy papier do pieczenia i wysypujemy np. ryż, albo suszoną fasolę celem obciążenia. Formę wkładamy do piekarnika i pieczemy 20 min. Po upływie tego czasu wyciągamy papier do pieczenia z obciążeniem i podpiekamy tartę jeszcze ok. 5 minut.
Wyciągamy z piekarnika, obniżając temperaturę do 170 stopni.

Szparagi należy umyć i odłamać łykowate końcówki, jeżeli zależy nam na miękkich szparagach w tarcie polecam podgotować je dosłownie z minutkę, ja ten krok pominęłam.
Szpinak należy umyć, cukinię obieraczką do warzyw pociąć wzdłuż na wstążeczki.
Do miseczki wbić jajko, dodać śmietanę, przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku, sól, pieprz i oregano - całość należy dobrze wymieszać.

Na spodzie tarty rozsmarowujemy trochę sosu śmietanowo-jajecznego, wykładamy część szpinaku i rozkładamy ricottę. Następnie układamy resztę szpinaku i część cukinii oraz groszku, wykładamy resztę sosu śmietanowego i układamy resztę warzyw. Główki szparagów możemy posmarować delikatnie miękkim masłem. Do tarty możemy dodać inne dodatki - według naszych gustów i zapasów lodówkowych!

Tartę wkładamy do piekarnika i pieczemy jeszcze z 15-20 minut.
Smacznego.











środa, 5 czerwca 2013

Szybki obiad - Kurczak i szparagowa sałatka

Nie wiem czy interesują Was przepisy na mega szybkie obiady, ale myślę, że czasami każdemu zależy na czymś szybkim i smacznym. Dzisiejsza propozycja właśnie taka jest!
Soczysta pierś kurczaka oraz pyszna i super zdrowa sałatka z zielonych warzyw, pycha!



Składniki:

pojedyncza pierś kurczaka, 
masło klarowane,
2-3 gałązki świeżego tymianku,
kilka listków świeżej szałwii,
1/4 cytryny


kilka zielonych szparagów,
garść świeżych liści szpinaku,
garść ugotowanego zielonego groszku,
1/4 cytryny,
oliwa z oliwek, 
sól,
świeżo zmielony czarny pieprz

Pierś kurczaka należy umyć i oczyścić, wysuszyć i przyprawić solą i pieprzem. Na patelni rozgrzewamy masło klarowane, wkładamy mięso i przesmażamy z każdej strony po kilka minut do uzyskania ładnego zrumienienia. W międzyczasie wrzucamy na patelnię świeże listki tymianku i szałwii. Na koniec smażenia dodajemy sok z cytryny.
Pierś przekładamy na talerz, możemy polać mięso ziołowo-cytrynowym masełkiem z patelni.

Liście szpinaku i szparagi należy dobrze umyć i osuszyć. Groszek i szpinak umieszczamy w misce, obieraczką do warzyw tniemy szparagi w wąskie wstążeczki i dorzucamy do reszty warzyw.
Całość skrapiamy sokiem z cytryny, polewamy oliwą z oliwek i doprawiamy solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem. 

Smacznego. :)




poniedziałek, 3 czerwca 2013

Bakłażan z granatem i sosem jogurtowo-maślankowym

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam okładkę książki Yotam'a wiedziałam, że prędzej czy później spróbuje takiego bakłażana! To połączenie smaków i kolorów! Takie intrygujące!
Nadszedł w końcu ten dzień i mogę Wam śmiało powiedzieć, że to jest coś wspaniałego!
Zachwycicie się świeżością tego dania!

Na podstawie przepisu - Yotam Ottolenghi.



Składniki:

2 bakłażany, 
oliwa z oliwek, 
sól,
pieprz, 
granat,
tymianek,
zatar


Na sos :

4 łyżki jogurtu naturalnego typu greckiego,
8 łyżek maślanki,
2 łyżeczki oliwy z oliwek, plus do skropienia,
1 ząbek czosnku, 
szczypta soli


Nagrzewamy piekarnik do 200 stopni. 
Bakłażany przecinamy wzdłuż na pół, każdą połówkę należy ponacinać od środka uważając, aby nie naciąć skóry.
(Zrobiłam kilka nacięć pod kątem z jednej, po czym to samo zrobiłam z drugiej strony - tworząc kratkę).
Tak przygotowane bakłażany należy położyć na blaszce do pieczenia wyłożonej papierem i dobrze naoliwić. Wykorzystałam do tego celu pędzelek silikonowy - smarujemy bakłażany oliwą do czasu, aż będzie ona szybko wchłaniana przez miąższ. Solimy i pieprzymy, układamy gałązki świeżego tymianku.
Bakłażany wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy do ładnego zbrązowienia, około 40 minut.

Granat należy wypestkować, do tego celu potrzebna nam będzie miska i drewniana łyżką. Przepołowiony granat należy trzymać nad miską i uderzać w niego łyżką. Usunąć białą błonę z pestek granatu.
Z podanych składników w miseczce wymieszać sos jogurtowo-maślankowy i do momentu podania trzymamy go w lodówce.

Bakłażany podajemy obficie polane sosem, z pestkami granatu, świeżym tymiankiem, skropione oliwą z oliwek i posypane zatarem. 













niedziela, 2 czerwca 2013

Croissant z rabarbarem

Ostatnio gdzieś na Pinterest wpadło mi w oko zdjęcie rogalika z rabarbarem. 
Pomyślałam czemu nie, w sam raz na niedzielne drugie śniadanie.
Jak pomyślałam tak zrobiłam! :)
Zapraszam na świeżuteńkie croissanty z rabarbarem. Idealne na drugie śniadanie, czy podwieczorek.
Szybkie i pyszne.


Składniki:

opakowanie ciasta francuskiego,
3 łodygi rabarbaru,
skórka starta z cytryny,
4 łyżki cukru*

Rabarbar należy dokładnie umyć i odciąć końcówki. Następnie każdą łodygę przekroić na pół wzdłuż, tak samo postąpić z otrzymanymi połówkami. Rabarbar należy pokoić w niewielkie kawałki, takie pół centymetrowe. Wrzucić wszystko do miseczki, dodać skórkę startą z całej cytryny oraz cukier. Wszystko dokładnie wymieszać. 
Płat ciasta francuskiego przekroić na pół, a każdą z połówek naciąć po skosie otrzymując cztery duże trójkąty - chciałam, aby każdy rogalik był duży. Na każdy trójkąt ciasta wykładamy ok. dwóch łyżek rabarbaru z cukrem i skórką cytrynową. Zwijamy delikatnie rogalik.

Uformowane posmarowałam roztrzepanym jajkiem. Pieczemy ok. 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Smacznego. :)

* Rogaliki nie są słodkie, są lekko kwaskowe. Jeżeli ktoś woli słodsze proponuje dodać więcej cukru.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...