piątek, 11 kwietnia 2014

Pieczone pączki

Przed tłustym czwartkiem robiłam profiterolki i szczerze powiedziawszy nie chciałam już nic innego robić, ale wtedy Asia z Kwestii Smaku zaserwowała pomysł na pieczone pączki. Decyzja była szybka - trzeba zrobić - Tomkowi tak posmakowały, że kiedy skończyła się jedna porcja robiłam następną ;) Są mięciutkie i puchate. Pracy z nimi mało, są proste i szybkie w przygotowaniu. Bardzo polecam :) 



Składniki:
(16 sztuk)

100 ml ciepłego mleka, 
50 g świeżych drożdży,
370 g mąki pszennej tortowej, 
50 g cukru,
3/4 łyżeczki soli,
3 jajka,
170 g miękkiego masła

dodatkowo : jajko do posmarowania,
marmolada, u mnie z czerwonych pomarańczy,
cukier puder, 
sok z cytryny,
skórka pomarańczowa,
papilotki do muffinek

Do średniej miski wlewamy mleko, pokruszone drożdże, łyżeczkę cukru oraz  łyżkę mąki - mieszamy i odstawiamy przykryte ściereczką na 10 minut do spienienia (bardzo zwiększą swoją objętość).

Do misy od miksera przesiewamy mąkę, dodajemy cukier, sól i wymieszać. Następnie przełożyć spieniony rozczyn i dobrze całość wymieszać przy pomocy łyżki. Dodać stopniowo jajka, po jednej sztuce i dobrze wymieszać. Kiedy ostatnie jajko zostanie wmieszane, zaczynamy wyrabiać ciasto przy pomocy miksera na średniej - wysokiej mocy (w KitchenAid 4 prędkość), wyrabiamy około 7 minut, po tym czasie ciasto powinno być gładkie. Następnie dodajemy masło, po małych kawałeczkach cały czas dalej miksując ciasto, wyrabiając kolejne 7 minut,  na tym etapie powinniśmy otrzymać gładkie, elastyczne i błyszczące ciasto. 
Przykryć ściereczką i ostawić w ciepłe miejsce na mniej więcej godzinę, ciasto znacznie zwiększy swoją objętość. 

Wyrośnięte ciasto należy odgazować poprzez uderzenie ręki i jeszcze szybko zagnieść. Ciasto wyłożyć na blat podsypany mąką, przewrócić na drugą stronę i obtoczyć w mące. Dłońmi rozpłaszczyć ciasto na grubość około 1 cm. Szklanką lub okrągłą foremką wykrawać koła, rozpłaszczyć lekko w dłoni i na środek nałożyć marmoladę. Każde kółko złożyć na pół, zlepić brzegi jak w pierogach, złączenie zebrać w jedno miejsce tworząc kulkę, położyć na papilotce do muffinek złączeniem do dołu. Tak samo postąpić z każdym kolejnym pączkiem. Odłożyć na blaszkę w sporych ostępach, zostawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 30 minut. Najlepiej pączki rozłożyć na 2-3 blaszki.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni. Wyrośnięte pączki smarujemy roztrzepanym jajkiem i wkładamy do nagrzanego piekarnika, pieczemy ok. 13-15 minut. Zrumienione pączki wyciągamy z piekarnika i wykładamy na kratce. Lekko przestudzone pączki (po ok. 10 minutach) lukrujemy.

Lukier - do miseczki wsypujemy cukier puder (ok. 250 g), dodajemy trochę soku z cytryny i 2-3 łyżki wody, dokładnie rozmieszać łyżką, jeśli lukier jest za gęsty możemy dodać jeszcze wody.
Polukrowane pączki posypujemy skórką pomarańczową. 

Smacznego :)




4 komentarze :

  1. woow, nigdy nie piekłam pączków! świetny pomysł! - coockie

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmm... pychota! Zjadłabym kilka :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...