niedziela, 29 czerwca 2014

Sandomierz - Czas Dobrego Sera - IV Ogólnopolski Festiwal Nieskończonych Form Mleka

W zeszły weekend odbywał się w Sandomierzu Festiwal Sera, na którym można było spróbować i kupić wiele gatunków serów, zarówno z mleka owczego, koziego i krowiego. Wystawców było kilkudziesięciu, w tym z Polski i zagranicy. Wszystkiego było od koloru do wyboru - sery świeże i dojrzewające, miękkie i twarde, itd. Prezentowane były też wina, chleby i lokalne wyroby. Podczas festiwalu jedną z przygotowanych atrakcji były pokazy gotowania przez znanych szefów kuchni - bardzo się na to nastawiliśmy, aczkolwiek czas pozwolił nam zobaczyć tylko pokaz Dariusza Wójcika.
Na festiwal chcieliśmy jechać już w zeszłym roku, niestety nie było takiej możliwości, w tym roku udało nam się pojechać choć na kilka godzin i mamy nadzieję, że w przyszłym roku spędzimy w Sandomierzu cały weekend festiwalowy. Jest pysznie! :)

Informację o Festiwalu dostępne na stronie .

Mamy dla Was trochę zdjęć, żebyście sami zobaczyli, że warto pojechać :) 









Kaszubska Koza



BioPiekarz - Bogdan Smolorz

BioPiekarz - Bogdan Smolorz

Pokaz gotowania - Dariusz Wójcik oraz Krzysztof Gawlik


Piersi perliczki marynowane w białym winie, z musem ze śmietany i marmolady z płatków różny, z grillowanymi gruszkami z zalewy marynowanymi w wiśniówce, podane z serem lazur.





wtorek, 24 czerwca 2014

Cukiniowy makaron z warzywami

Najpiękniejszy kulinarny czas - wiosna, lato! Cudowne warzywa i owoce, chce się je wszystkie!
Wspaniale smakują szparagi w tarcie czy z makaronem, ale aby się nimi nasycić zawsze sięgam po proste połączenia.
Chce, aby warzywa same za siebie mówiły, aby kolorami przemawiały i zachęcały nas do ich zjedzenia!
Dzisiejsza sałatka jest połączeniem tylko kilku składników, dzięki temu możemy poczuć ich świeżość i smak. Idealna na lunch, kolację czy nawet obiad jeśli dodamy do niej kawałek świeżej bagietki, albo jajko sadzone czy w koszulce.
Najlepiej smakuje jedzona w cudownym towarzystwie bliskiej nam osoby, na świeżym powietrzu i  twarzą skąpaną w słońcu!



Składniki:
(dla 2 osób)

1 większa cukinia,
pół pęczka zielonych szparagów,
opakowanie pomidorków koktajlowych - u nas pół na pół - czerwone i żółte,
1 kulka mozzarelli,
oliwa z oliwek,
sól, pieprz,
świeże zioła


Cukinię zetrzeć na tarce lub pokroić na cienkie paseczki (użyłam tej tarki, jest dostępna również w Polskich sklepach). Na małej patelni rozgrzać oliwę z oliwek, wrzucić paseczki z cukinii i przesmażyć dosłownie z 30 sekund - cukinia ma być taka lekko chrupka, aby było czuć jej świeżość. Z patelni ściągnąć cukinię i wrzucić przekrojone na połówki lub ćwiartki pomidorki i przesmażyć chwilkę, aby lekko się ociepliły.
Szparagi oczyścić i odłamać zdrewniałe końcówki, pociąć na mniejsze kawałki, główki przekroić wzdłuż na dwie części. Gotować 2 minuty, do czasu aż będą jeszcze lekko chrupkie.
Cukinię wyłożyć na talerze, dodać szparagi oraz pomidorki koktajlowe, przełamać na pół mozzarellę i wyłożyć na górę warzywnej sałatki. Całość doprawić do smaku solą i pieprzem, skropić oliwą z oliwek oraz dodać listki świeżych ziół - bazylii, tymianku czy oregano.

Smacznego :)











piątek, 20 czerwca 2014

Na piknik - tartaletki z warzywami


Już w zeszłym roku przyszedł mi do głowy pomysł, aby stworzyć cykl piknikowy! Cykl, w którym będę dawała Wam pomysły na przekąski do zabrania ze sobą - smakujące dobrze zarówno na zimno, jak i na ciepło! Będą dobrym pomysłem na wycieczkę rowerową, piknik czy na lunch w pracy! 
Małe, smaczne i kolorowe taka jest właśnie dzisiejsza propozycja. Tartaletki z ciasta francuskiego z warzywami i ricottą. U nas były z dojrzewającą szynką,  pomidorkami koktajlowymi, ze szparagami i zielonym groszkiem, ale mogą być z tym co akurat macie w lodówce - z cukinią i pomidorkami? Z suszonymi pomidorami? Od Was tylko zależy jak będą smakować!




Składniki:
(ok. 10-11 tartaletek)

1 arkusz ciasta francuskiego,
opakowanie pomidorków koktajlowych,
pęczek szparagów - u nas pół białych i pół zielonych,
2 garści zielonego groszku,
dojrzewająca szynka,
ricotta,
świeże zioła - tymianek, bazylia, oregano,
sól, pieprz

Ciasto francuskie wyłożyć na blat i pokroić na kwadraty - wielkość według uznania.
Groszek oraz pokrojone na mniejsze kawałki szparagi podgotowujemy kilka minut, aby nie były surowe.
Na pokrojone kawałki ciasta francuskiego wykładamy trochę ricotty oraz dowolnie wybrane przez nas warzywa - u nas kilka szparagów, trochę zielonego groszku, ćwiartki pomidorków koktajlowych, pokrojone kawałki dojrzewającej szynki i świeże zioła. Całość doprawiamy do smaku.
Tak przygotowane tartaletki wkładamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i pieczemy około 20 minut, do zrumienienia brzegów ciasta.

Z ciasta możemy zrobić różne kształty - tartaletki uzyskamy wycinając najpierw kwadrat ciasta, a później docinając cienkie krawędzie i doklejając je do podstawy tartaletki. Możemy zrobić również kieszonki - wkładamy nadzienie do środka i zlepiamy wszystkie brzegi, albo ułóżmy farsz wzdłuż dwóch przeciwległych rogów zlepiając pozostałe dwa ze sobą. Możliwości jest cała masa :)

Smacznego :)















niedziela, 8 czerwca 2014

Kulinarna podróż z hotelem Sheraton #BetterWhenShared - Kraków. Część 4

Opisywaliśmy Wam już wspaniałe miejsca poza hotelem, ale wielokrotnie powtarzaliśmy o naszym stanie ciągłej sytości, stan ten zawdzięczamy wspaniałej kuchni hotelu Sheraton Kraków, a przede wszystkim szefowi kuchni, Tomkowi Leśniakowi
Hotel Sheraton to zbiór kilku fantastycznych kulinarnych miejsc, w których każdy znajdzie coś dla siebie.

Hotel Sheraton, ul. Powiśle 7, Kraków - strona internetowa


7. Restauracja The Olive, Hotel Sheraton Kraków, ul. Powiśle 7

Wspaniałe miejsce, w którym serwowane są przysmaki kuchni polskiej i śródziemnomorskiej w wykwintnym wydaniu. Wszystko dopracowane w najdrobniejszym szczególe, które zadowoli nawet najbardziej wybrednego smakosza. 





8. Club Lounge - Hotel Sheraton Kraków 

Miejsce niesamowicie odprężające, w którym cały dzień czekały na nas ciepłe i zimne napoje oraz przekąski. W każdej chwili zabieganego dnia można pójść, usiąść na wygodnych kanapach lub fotelach i odpocząć przy drobnym poczęstunku. 
Ostatniego dnia naszego pobytu mieliśmy możliwość zjedzenia w tym miejscu wykwintnego śniadania serwowanego przez kucharzy, w ciszy i spokoju - to była gwarancja udanego dnia. 




9. SomePlace Else - Hotel Sheraton Kraków, ul. Powiśle 7

Idealne miejsce dla fana sportu - na dużych ekranach telewizorów prezentowane są aktualne wydarzenia sportowe, a ściany zdobią koszulki drużyn piłkarskich z podpisami. W tym miejscu możemy cieszyć się smakiem np. pysznych burgerów czy dań z grilla. My mieliśmy tam warsztaty z Tomkiem Leśniakiem, na których przygotowywaliśmy sałatki oraz burgery z grillowanymi warzywami. Cudownie spędzony czas i świetna zabawa!




10. Taras widokowy Lounge Bar - Hotel Sheraton Kraków, ul. Powiśle 7

Zachwycające miejsce z pięknym widokiem w  hotelu - w dzień możemy oglądać przepływające tramwaje wodne i stateczki wycieczkowe, zamek na Wawelu oraz Bulwary Wiślane. Natomiast wieczorem miejsce to zachwyci nas widokiem na oświetlone zabytki Krakowa oraz cudownymi drinkami w fajnej atmosferze - polecamy gruszkowe mojito! :) 














Kulinarna podróż z hotelem Sheraton #BetterWhenShared - Kraków. Część 3

Część 3 - Miejsca kultowe, do których z chęcią chodzą mieszkańcy Krakowa!

5. Forum Przestrzenie, ul. Marii Konopnickiej 28, Kraków

O tym miejscu dowiedzieliśmy się przed samym wyjazdem dzięki Elle Polska i artykułowi o modnych i ciekawych miejscach. To miejsce od razu przypadło nam do gustu i żałujemy ogromnie, że pogoda w ten dzień nie dopisała i nie mogliśmy skorzystać ze wszystkich uroków tego miejsca - czyt. koszy plażowych, leżaków i innych letnich atrakcji. Bardzo klimatyczne, na luzie i z fajną atmosferą. 
Piliśmy tam pyszną lemoniadę, ale prócz napoi Forum Przestrzenie oferuje też jedzenie - śniadania, lunch'e, pizze. W ciągu dnia idealne miejsce na relaks, a wieczorem na spotkania towarzyskie i imprezy. Z tego co zdążyliśmy się dowiedzieć w tym miejscu odbywają się również koncerty, więc dla każdego coś miłego. 

Ceny od kilku do kilkudziesięciu złotych.
Miejsce znajduje się na przeciwnym brzegu rzeki niż hotel, w dawnym hotelu Forum. Przejście z hotelu zajęło nam około 20 minut. 









6. Lody na Starowiślnej , Pracownia Cukiernicza Stanisław Sarga, ul. Starowiślna 83, Kraków

Wyszukując kultowych miejsc w Krakowie, które są często odwiedzane przez mieszkańców trafiliśmy na informację o lodach na Starowiślnej. Ostrzegano nas o tym, że zawsze są ogromne kolejki i dzikie tłumy, a skoro u nas pogoda nie dopisała, było chłodno i deszczowo, to mieliśmy nadzieje, że nie będziemy musieli stać w tych kilometrowych kolejkach. I tak też było! Przed nami były raptem dwie osoby, więc już po chwili mogliśmy cieszyć się smakiem tych legendarnych lodów. Miejsce oferuje kilka smaków lodów - waniliowe, bakaliowe, kakaowe, borówkowe,  malinowe, poziomkowe i kawowe. My z racji stanu ciągłego przejedzenia zdecydowaliśmy się na skosztowanie po dosłownie jednej gałeczce. Wybraliśmy waniliową oraz poziomkową. Lody zdecydowanie przerosły nasze oczekiwania i są zdecydowanie fantastyczne!

Cena gałki lodów to koszt 2,50 zł.
Ulica Starowiślna znajduje się na Kazimierzu, więc będąc gdzieś w okolicy zajrzyjcie tam koniecznie. 
Z hotelu szliśmy około 25 minut. 




Lody waniliowe

Lody poziomkowe





Kulinarna podróż z hotelem Sheraton #BetterWhenShared - Kraków. Część 2

Skoro była część 1 czas na część 2 - było elegancko, teraz czas na coś na luzie. Zapraszamy na azjatycką ucztę do Yellow Dog'a oraz do Krakowskiej Manufaktury Czekolady :)

3. Yellow Dog, ul. Krupnicza 9/1, Kraków

Słynna azjatycka knajpka, która z pewnością zasłużyła na polecenie jej każdemu. Fajne wnętrze, świetna lokalizacja i rewelacyjne jedzenie - czego chcieć więcej? Mieliśmy jednak pecha, ponieważ podczas naszej wizyty w Krakowie odbywał się Festiwal Filmowy, a goście festiwalowi tłumnie odwiedzali Yellow Dog'a, przez co menu zostało bardzo okrojone. Chcieliśmy pokusić się na kilka przystawek, ale niestety nic nie było dostępne. W związku z tym, że było dość chłodno i deszczowo skusiliśmy się na pikantną i rozgrzewającą Lakse lemak - pyszna, bardzo aromatyczna i pikantna zupa z krewetkami, kulkami rybnymi i makaronem.
Wnętrze restauracji jest nowoczesne, proste i bardzo klimatyczne, z pewnością nie chce się szybko stamtąd wychodzić. Czas oczekiwania na jedzenie upływa szybciej, kiedy możemy zatracić się w obserwowaniu ludzi na ulicy, ruchu ulicznego i tętniącego życiem miasta. 

Ceny w Yellow Dog'u rozpoczynają się od 12 zł, a kończą na 34 zł.
Restauracja znajduje się w centrum miasta, z hotelu szliśmy około 15 minut. 








4. Krakowska Manufaktura Czekolady, ul. Szewska 7, Kraków

Miejsce dla fanów czekolady - tych małych i dużych. Od samego wejścia roztacza się obłędny zapach czekolady! Przez szybę możemy obserwować proces powstawania czekoladowych wspaniałości, które czekają na nas w sklepie wypełnionym po brzegi pysznościami. Znajdziemy tam małe i duże tabliczki czekolady, czekoladowe figurki zwierząt czy samochodzików oraz czekoladowe serca różnej wielkości. Na miejscu możemy też zakupić mnóstwo różnych pralinek i czekoladek. Na górze natomiast czeka na nas kawiarenka z salą do warsztatów - zarówno dla dorosłych, jak i dzieci. W kawiarni możemy zamówić czekoladowe ciasto, pralinki lub deser, popijając to wszystko czekoladowym napojem :) 
My skusiliśmy się na dwie pralinki - truskawkowy buziak i belweder oraz deser - czekoladowy pudding. Pralinki były przepyszne, a pudding radzimy jeść w minimum dwie osoby - porcja jest solidna.

Ceny zaczynają się od kilku do kilkudziesięciu złotych.
Krakowska Manufaktura Czekolady znajduje się w centrum miasta, z hotelu szliśmy około 15 minut. 





Pralinki - truskawkowy buziak, belweder - około 3 zł.

Czekoladowy pudding - 10 zł








Kulinarna podróż z hotelem Sheraton #BetterWhenShared - Kraków. Część 1

W tym roku mamy zaplanowanych kilka wyjazdów, kilka miast do zobaczenia / odwiedzenia!
Chcemy zobaczyć jakie możliwości kulinarnych "rozkoszy" serwuje nasz kraj. 
Jednym z miast na naszej liście był Kraków i dzięki zaproszeniu od Sheraton Kraków mogliśmy spędzić cudowny czas z fantastycznymi ludźmi, kosztować niesamowitych potraw i oglądać piękne miejsca.
Spędziliśmy niesamowite trzy dni w jednym z piękniejszych miast Polski. Trzy fantastyczne dni pełne cudownych niespodzianek. Trzy niezapomniane dni, za które ogromnie dziękujemy! Wszystko było dopięte na ostatni guzik, przygotowane w sposób perfekcyjny i składające się z małych detali, które sprawiały, że czuliśmy się wyjątkowo! Przepiękny pokój, niespodzianki, które kryły w sobie instrukcje za pomocą kodów QR i dalsze atrakcje zaplanowane na nasz przyjazd. 

Podczas naszego pobytu byliśmy rozpieszczani kulinarnie przez Tomka Leśniaka, który serwował nam całe mnóstwo fantastycznych doznań smakowych! Były grillowane przegrzebki, zupa ze świeżych pomidorów i homara, grillowana polska polędwica wołowa z sosem z miodu i porto, makaron tagliatelle z pomidorami concasse, świeżymi ziołami i turbotem sous vide, burrata z pesto pistacjowym z musem pomidorowym. Były niesamowite desery z sezonowymi owocami. Wszystkie te smakołyki nie zostawiały nam zbytniego pola do popisu na mieście. Te trzy dni wprawiły nas w stan permanentnego przejedzenia! Lista miejsc, do których chcieliśmy się udać musiała zostać przez nas okrojona do minimum i raczyliśmy się tylko malutkimi porcjami, ale spróbować musieliśmy choć odrobinkę! Teraz wiemy, że do wielu miejsc z chęcią wybierzemy się ponownie i to pilnie! Te dni pokazały nam potencjał tego miasta i to jak wiele ma fantastycznych kulinarnych miejsc! Z pewnością chcemy więcej!

Zapraszamy Was do kilku cudownych miejsc w Krakowie :) 

1. Ancora Restaurant - ul. Dominikańska 3, Kraków


Ancore odwiedziliśmy ostatniego dnia, na godzinę przed wyjazdem z Krakowa. Musieliśmy!
To restauracja, która była wpisana na naszą listę miejsc do odwiedzenia już dawno! Tyle fantastycznych opinii o niej przeczytaliśmy. 

W Ancorze odkryjemy polską kuchnię w nowej odsłonie. Wspaniałe produkty naszego kraju podane w niesamowitych połączeniach smakowych, do tego wyglądające przepysznie. 
Jest to miejsce, które pomimo, że jest eleganckie i z klasą pozwala nam czuć się w nim wyjątkowo swobodnie. Miejsce, w którym obsługa dba o każdy detal i jest na najwyższym poziomie. 

Zamówione przez nas jedzenie wyglądało i smakowało rewelacyjnie. Wędzona pierś gęsi z prażonym jajkiem i szparagami oraz plastry dzika z sosem z zielonego pieprzu z tagiatelle i borowikami były tylko przekąskami, ale pozwoliły nam odczuć jak wyjątkowe jest to miejsce. Pan Mateusz, który nas obsługiwał polecił nam, aby podczas następnej wizyty spróbować menu degustacyjne, z całą pewnością tak właśnie zrobimy! 

Ceny w restauracji zaczynają się od 10 zł, a kończą na 78 zł.
Restauracja znajduje się w centrum Krakowa i droga od hotelu zajęła nam ok. 10 minut. 




Plastry dzika z sosem z zielonego pieprzu z tagiatelle i borowikami (25 zł)

Wędzona pierś gęsi podana z prażonym jajkiem i szparagami - Menu Sezonowe (25 zł)

2. Wierzynek , Rynek Główny 16, Kraków

Pamiętam chwile kiedy jako mała dziewczynka słyszałam opowieści babci o Wierzynku. O wszystkich pysznych potrawach, które tam jadła, wspaniałych wnętrzach i królewskim serwisie. I nie ma chyba osoby, która nie słyszała by o słynnej restauracji Wierzynek - a czemu słynnej? - ponieważ historia  restauracji Wierzynek sięga roku 1364 kiedy to król Polski Kazimierz Wielki wydał tam wielką ucztę dla swojej wnuczki Elżbiety z cesarzem Karolem (o historii restauracji możecie poczytać na stronie internetowej).

Wracając pamięcią do wszystkich tych opowieścią sprzed lat wiedzieliśmy, że restauracja Wierzynek będzie na pewno miejscem wyjątkowym i nie mogliśmy pominąć jej w naszych planach. 

Nasze oczekiwania co do restauracji sprawdziły się 100 %, ale z pewnością wielka była w tym zasługa pana Marcina, który sprawił, że czuliśmy się iście królewsko. Obsługa była zdecydowanie na najwyższym poziomie, wnętrza jak widzicie na załączonych zdjęciach są niesamowicie eleganckie, pełne przepychu i klasy, a jedzenie... Jak już mówiliśmy wcześniej nasze żołądki miały bardzo ograniczone możliwości, więc jedyne na co mogliśmy sobie pozwolić to spróbowanie czegoś z przystawek i wspólny deser.
Na początek naszej małej uczty otrzymaliśmy od szefa kuchni poczęstunek - niesamowicie lekka i delikatna terrina z bryndzy z dodatkiem buraka, taki mały i miły dodatek do całości. Następnie zjedliśmy wspaniałą polędwicę z sandacza z sałatką z buraka i tabule pietruszkowo-miętowym, a zakończyliśmy cudownym deserem, absolutnie obłędną roladą z karmelu i mango z lodami o smaku giandui i chrupiącym krokantem - niebo dla podniebienia. 

Ceny w restauracji zaczynają się od 18 zł, a kończą na 220 zł (danie dla dwóch osób).
Restauracja znajduje się w samym centrum miasta, przejście od hotelu zajęło nam około 10 minut. 






Terrina z dodatkiem buraka z sera bryndza z sosem balsamicznym - poczęstunek od szefa kuchni.

Polędwica z sandacza serwowana z ragout z krewetek oraz sałatką z biało-czerwonego buraka i tabule pietruszkowo-miętową ( Wiosenne Menu - 32 zł)

Rolada z karmelu i mango z lodami o smaku giandui i chrupiącym krokantem (Wiosenne Menu - 28 zł)







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...