piątek, 26 grudnia 2014

Tarta z ricottą i świeżymi owocami


Mówiłam Wam kiedyś, że wiele lat temu serniki mogły dla mnie nie istnieć? Miłością do serowych ciast zapałałam dość późno, ale to taki rodzaj miłości, który z pewnością zostanie ze mną na zawsze!
Dzisiejsza propozycja to taka mini wersja sernikowa. Jeśli przygotujecie wcześniej kruche ciasto to przygotowanie "farszu" i upieczenie zajmie wam dosłownie 45 minut! Ciasto jest kruche i maślane, a masa z ricottą jest kremowa, z lekko cytrynową nutą! Pyszna!Idealnie smakuje ze świeżymi owocami. 

Sami długo zastanawialiśmy się z jakimi owocami najchętniej byśmy ją zjedli i tu chyba przeważyła nasza tęsknota za ciepłą i słoneczna pogodą. Zamarzyliśmy o letnich owocach! Potrzeba zjedzenia słodkich truskawek czy malin była tak silna, że jedyne co w tym momencie mogliśmy zrobić to chwycić za telefon i zadzwonić do MAKRO! Dział z owocami stanął na wysokości zadania i na czas zamówił dla nas pyszne owoce! Pewnie pomyślicie - tak pyszne?! jasne, pewnie są bez smaku, a tylko ładnie wyglądają! A wiecie jakie było nasze zaskoczenie, kiedy truskawki pachniały truskawkami i były słodziutkie?! Dobrze, że mieliśmy większą ilość niż potrzebowaliśmy, bo przynajmniej z czystym sumieniem można było je podjeść przy pracy ;).
Ta tarta wprowadziła nas w błogą rozkosz! Dosłownie chciałoby się, aby czas mógł natychmiast zwolnić, a zima zamieniła się chociaż w słoneczną wiosnę!




Składniki na ciasto:

230 g mąki pszennej,
25 g cukru pudru,
szczypta soli,
140 g zimnego masła,
1 duże jajko,
2 łyżki zimnej wody

Mąkę, cukier i sól wsypać do miski, dodać pokrojone masło i dobrze posiekać nożem, albo użyć siekacza do ciasta kruchego. Następnie dodajemy jajko oraz wodę i szybko zagniatami ciasto, które następnie wykładamy na folię spożywczą, zawijamy i wkładamy do lodówki na 1 godzinę.
Po godzinie kiedy ciasto jest już schłodzone rozwałkowujemy je na oprószonym mąką blacie i wykładamy formę do tarty ( u nas o średnicy 25 cm). Tak przygotowane ciasto chowamy ponownie do lodówki na 1 godzinę, po tym czasie nakłuwamy widelcem i wkładamy do nagrzanego piekarnika 
do 180 stopni i pieczemy z obciążeniem (na ciasto wykładamy papier do pieczenia i wysypujemy groszki ceramiczne, albo fasolę czy groch) przez 15 minut, a następnie ściągamy obciążenie i dopiekamy jeszcze 10 minut.
Podpieczone ciasto wyciągamy z piekarnika, odstawiamy na kratkę do przestudzenia. 


Składniki na tartę:

500 g miękkiej ricotty,
100 g mascarpone,
100 ml śmietanki kremówki 30%,
2 duże jajka,
100 g cukru pudru,
ostarta skórka z 1 cytryny

Wszystkie składniki tarty umieścić w misce i dokładnie zmiskować do uzyskania gładkiej masy.
Tak przygotowane nadzienie wylać na podpieczony spód tarty i włożyć delikatnie do piekarnika nagrzanego do 170 stopni piec przez 40 minut. Upieczoną tartę studzić na kratce.

Ps. Jeśli brzegi ciasta zbytnio się rumienia możemy je przykryć folią aluminiową.

dodatkowo:
 250 g świeżych truskawek,
200 g świeżych malin,
150 g świeżej czerwonej porzeczki,
świeże listki mięty
cukier puder

Wystudzoną tartę dekorujemy owocami, listkami mięty i oprószamy cukrem pudrem.
Podajemy schłodzoną.

Smacznego :)









środa, 24 grudnia 2014

Życzenia świąteczne


Drodzy,

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia chcielibyśmy życzyć Wam wspaniałych i pełnych radości Świąt!
Ciepła, miłości, ukojenia, spokoju i odpoczynku! Niech będzie pysznie i leniwie!

Kasia i Tomek



wtorek, 23 grudnia 2014

Świąteczne przepisy od laureatów konkursu Zgotuj sobie sukces!

Kolejną edycję konkursu Zgotuj sobie sukces organizowanego przez firmę MAKRO Cash & Carry i Ogólnopolskie Stowarzyszenie Szefów Kuchni i Cukierników mamy już za sobą, poznaliśmy zwycięzców i ich dania konkursowe. Wiemy czym podbili serca jurorów, jak gotują, i że gotowanie to ich pasja.
Konkurs daje tym ludziom wiele możliwości, m.in. dostanie się do Polskiej reprezentacji juniorów, która zresztą składa się z laureatów wcześniejszych edycji konkursu Zgotuj sobie sukces. W tym roku Kulinarny Puchar Świata odbywał się w Luxemburgu, gdzie nasza młodzieżowa reprezentacja zdobyła dwa brązowe medale!
 Zwycięstwo w konkursie daje też tym młodym ludziom możliwość zaistnienia w kulinarnym świecie, poznanie wyjątkowych szefów kuchni z całego świata i przede wszystkim zdobycie tak cennego doświadczenia.

Zapraszamy Was na stronę internetową konkursu Zgotuj sobie sukces MAKRO - KLIK




Polecamy zresztą wcześniejszy materiał o konkursie, laureatach i ich pasji - KLIK


Przypominamy Wam o tym wydarzeniu, ponieważ mamy dla Was niespodziankę. Zwycięzcy tegorocznej edycji konkursu postanowili przygotować dla Was kilka propozcyji na dania, które możecie przygotować na świąteczny stół.
Igor Antoszewski i Michal Wester - zdobywcy I miejsca - przygotowali dla Was pyszną kaczkę z puree z topinamburu i czerwoną kapustę oraz krem z buraka z kozim serem i chrzanem. Kaczka z pewnością będzie odpowiednią propozycją na obiad pierwszego dnia świąt, a krem z buraczków może zastąpić tradycyjny barsz wigilijny!
Zdobywycy II miejsca - Piotr Archiciński i Marcin Krzesiński - przygotowali filet z pstrąga na cukinii z sosem buerre blanc, a Przemysłam Kopania i Kamil Przewdziecki - zdobywcy III miejsca - przygotowali łososia a’la Ceviche. 



Kaczka / topinambur / czerwona kapusta
(Igor Antoszewski, Michał Wester)

Składniki na 4 porcje:

Kaczka:

2 piersi z kaczki,
sól, pieprz

Puree z topinamburu:

200 g topinamburu,
80g masła,
100 ml mleka,
sól, pieprz

Chipsy z jarmużu:

150 g jarmużu,
300 ml oleju

Czerowna kapusta:

300 g czerwonej kapusty,
50 g cukru,
5 ml octu z białego wina,
100 ml porto,
100 ml soku z czarnej porzeczki,
1 pomarańcza,
1 laska cynamonu

Marynowane śliwki:

150 g śliwek,
1 gwiazdka anyżu,
2 g cynamonu,
100 ml śliwowicy,
80 g cukru

Sos porto:

100 ml demi glas,
50 ml porto,
szalotka,
tymianek,
czosnek

Sposób wykonania:

1.Pierś z kaczki doprawić solą i pieprzem. Kaczkę smażyć od zimnej suchej patelni, powoli wytapiać tłuszcz i ciągle go zbierać. Piekarnik nastawić na 160°C. Kiedy skóra będzie złota a tłuszcz wystarczająco wytopiony umieścić pierś w piekarniku i piec około 10 minut. Wyjąć kaczkę z pieca i odstawić w ciepłe miejsce na kilka minut żeby mięso odpoczęło.

2. Topinambur dokładnie obrać i pokroić w drobną kostkę. Przesmażyć na maśle i zalać śmietaną z dodatkiem masła świeżego. Gotować do miękkości. Blenderować na gładkie puree i doprawić do smaku solą.

3. Jarmuż podzielić na mini porcje. Smażyć w głębokim tłuszczu. Doprawić do smaku solą.

4. Czerwoną kapustę drobno szatkować i zblanszować w wodzie z solą i cukrem, zakwaszając octem z białego wina- odcedzić i hartować. Następnie przygotować złoty karmel ze smażyć na nim blanszowaną kapustę i dodać porto. Gdy wino odparuje dodać soku z czarnej porzeczki i ugotować do miękkości. Na koniec dodać sok z pomarańczy i cynamon.

5. Śliwowice zagotować dodać anyż, cynamon i cukier. Śliwki przekroić na pół, wyjąć pestki. Włożyć na 10 minut do gorącej marynaty. Obrać ze skórki i przechowywać do momentu podania w schłodzonej marynacie

6.  Porto zredukować z czosnkiem tymiankiem i szalotką. Dodać demi- glace pogotować przez chwilę wszystko razem- odcedzić dodatki smakowe( szalotka, czosnek, tymianek). 





Krem z buraka z kozim serem i chrzanem
(Igor Antoszewski, Michał Wester)


Składniki na 4 porcje:

600 g buraków,
200 ml wywaru warzywnego,
400 ml soku jabłkowego,
100 g masła,
100 g koziego sera,
50 g chrzanu,
sól,
zielone jabłko - do dekoracji

Sposób wykonania:

Buraki zawinąć w folie i piec w piekarniku w temperaturze 170°C przez 1 godzinę. Obrać ze skóry, pokroić w drobna kostkę. W garnku rozpuścić masło. Dodać pokrojone buraki smażyć kilka minut. Wlać wywar warzywny i sok z jabłka. Gotować przez kilka minut aż płyn odparuje o 1/3. Blendować na gładki krem. Doprawić do smaku solą. 

Na dno talerza pokruszyć kozi ser, wlać zupę i zetrzeć świeży chrzan oraz dodać julienne z zielonego jabłka . 






Filet z pstrąga na cukinii z sosem beurre blanc
(Piotr Archiciński i Marcin Krzesiński)


Składniki:

Pstrąg:

150 g filetu z pstrąga,
masło klarowane,
sól
Sos beurre blanc:
cebula,
ocet winny biały,
białe wytrawne wino,
ziele angielskie,
liść laurowy,
sól,
śmietanka 36%,
masło

Cukinia:

cukinia zielona i żółta,
czosnek,
cebula,
masło klarowane

Chipsy z ziemniaka:

słodkie ziemniaki,
sól,
olej,
szałwia

Puree z selera:
seler,
śmietana,
masło,
sól

Sposób wykonania:

Ryba: Oczyszczony z łusek filet pstrąga przyprawić solą i wyciąć dwa równe romby. Na średnio rozgrzanej patelni ułożyć część masła klarowanego, dostosować do obrębu patelni arkusz pergaminu, który należy ułożyć na dnie patelni i ponownie dodać na górę odrobinę masła klarowanego. Na dobrze rozgrzanej patelni ułożyć rybę. Smażyć wyłącznie po stronie skóry. 

Sos: Ocet z białego wina wlać do rondelka i dodać liść laurowy oraz ziele angielskie. Ocet z ziołami redukować o połowę objętości. Śmietanę wlać do drugiego rondla i także redukować o połowę i połączyć z odcedzoną redukcją z białego wina. Przyprawić solą a następnie doprowadzić do wrzenia. Na koniec dodać zimne masło pokrojone w kostkę 1 x 1 cm, aż sos odpowiednio zagęści się.

Cukinia: Cukinie pokroić w plastry wzdłuż warzywa i zblanszować. Posiekać czosnek i na patelni ze świeżym masłem lekko ze smażyć. Dodać blanszowaną cukinie z odrobiną wody z gotowania, aby powstała emulsja z masła i czosnku, doprawić solą.

Ziemniaki: Na mandolie wyciąć ziemniaki, a następnie wypłukać skrobię pod bieżącą zimną wodą. Smażyć w głębokim oleju z dodatkiem szałwii w temperaturze 140 stopni.

Puree z pieczone selera: Seler kroić w mirepoix (nieregularna duża kostka) i wstawić do pieczenia na brązowy kolor w temperaturze 220 stopni. Następnie przełożyć do rondla, dodać śmietanę i masło. Gotować do miękkości, odcedzić i blenderować - powoli dodawać śmietanę z gotowania na gładką konsystencję. Przyprawić solą i przetrzeć przez sito.

Prezentacja: Wszystko podajemy najlepiej w głębokim talerzu na dno wykładamy puree z selera, a następnie smażona ryba. Oprzeć smażoną zwiniętą w tubę cukinie i dodać chrupiące słodkie ziemniaki.




Łosoś a’la Ceviche
(Przemysław Kopania, Kamil Przewdziecki)

Składniki: 



300g świeżego łososia
1 cytryna
1 limonka
1 pomarańcz
1 małe chili
Świeża mięta doniczka
Świeża kolendra doniczka
Gruboziarnista sól
Grubo mielony pieprz
1 zielony ogórek
1 zielone jabłko
2 seler naciowego
1 łyżeczka miodu
Syrop miętowy
cukier


Łososia wyskórować, a następnie kroić w kostkę 0,5cm X 0.5cm.

Marynata do łososia:
 Przygotować zesty z cytrusów. Wycisnąć sok z cytryny, ½ limony, 1 pomarańczy. Dodać  miód, świeżo siekane zioła,  siekane chilli i przyprawy. Wszystko w misce wymieszać  i odstawić na kilka minut. Do marynaty dodać łososia,  zanurzyć rybę w pełni w marynacie. Marynować kilka godzin w lodówce.

Warzywa:
 Ogórek kroić na ćwiartki, a następnie wyciąć gniazda nasienne- pokroić w brunoise( kostka 1-2mm), tak samo postąpić z jabłkiem oraz selerem naciowym, którego na początku obierać należy z łykowatych włókien. Chili przekroić na pół, pozbawić pestek i również pokroić w drobna kostkę. Po siekać świeże liście mięty. Tak  obrobione warzywa przełożyć do torby vacum dodać syrop miętowy i wakować kilka razy.

Puree z avocado:
Przekroić na pół awokado i pozbyć się pestki, a następnie cały miąższ przełożyć do blendera i dodać sok i skórkę z pozostałej części limonki. Miksować na gładką masę. Dodać siekane chili i szyfonadę z kolendry. Tak przygotowane puree powinno być dość gęste o orzeźwiającym lekko kwaśnym smaku limonki z delikatną nutą ostrego chilli. Doprawić solą i cukrem.

Prezentacja:
Na talerzu rozłożyć  puree, następnie kładziemy pokrojonego ogórka, jabłko, seler,  a na to łososia, którego wcześniej możemy delikatnie posypać  grubo mielonym pieprzem i czarną solą.

Puder z pumpernikla:

Namoczyć w soku z buraka plastry pumpernikla i wysuszyć w piecu w temp 90*C.
Blenderować suche pieczywo na grudowatą konsystencję.

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Zwycięzcy konkursu Tefal #blogerzyzpomyslem!

Przez ostatnie trzy tygodnie przedstawiliśmy Wam pomysły na dania przy wykorzystaniu produktów marki Tefal. Z naszych propozycji można ułożyć całodniowe menu - zaczynając od śniadania, przez obiad, a na deserze kończąc.
Dla nas to była przednia zabawa i możliwość kreatywnego podejścia do wykorzystania sprzętów w naszej kuchni! Aż sami byliśmy pod wrażeniem ile czasu i pracy można zaoszczędzić wprowadzając do użycia dobre sprzęty AGD.
Pierwsza nasza propozycja śniadaniowa rozpoczynała konkurs na FB Tefal, w którym Wy mogliście poprzez "lajkowanie" i przedstawianie własnych pomysłów z wykorzystaniem użytych przez nas sprzętów wygrać wspaniałe nagrody.
Nadszedł czas na zakończenie konkursu i przedstawienie zwycięzców.
Wybór wcale nie był łatwy, a wasze pomysły bardzo nam się podobały i mamy nadzieję, że będziemy mogli w przyszłości zorganizować dla Was więcej takich konkursów, bo z pewnością należycie do kreatywnych osób!




Oto lista nagrodzonych przez nas osób:

- Aleksandra Łapuć otrzymuje parowar Tefal Vitacuisine Compact VS4003,
- Diana Kowalczyk otrzymuje blender ręczny (z przystawką do majonezu i sosów) Tefal Infiny Force HB866,
- Gosia Zabokrzycka otrzymuje garnki zestaw 10 częściowy Tefal Intuition A702SC84,
- Arkadiusz Parusel otrzymuje patelnie Tefal 26 cm E4400552,
- Anna Przepiórka otrzymuje patelnie Tefal Ceramic Control White 21 cm C9080252.

Wszystkim zwycięzcą serdecznie gratulujemy i prosimy o kontakt mailowy na adres plateofjoy@gmail.com w celu podania danych do wysyłki nagród  (imię, nazwisko, dokładny adres do korespondencji oraz numer telefonu).

Dziękujemy wszystkim za udział w konkursie, Wasze "lajki" i komentarze.

piątek, 19 grudnia 2014

Tort czekoladowy z cytrusami

Uwierzycie, że już za kilka dni będą święta? Pogoda za oknem wcale na to nie wskazuje!
Jest ciepło, deszczowo i tak jakoś jesiennie.
Za zimą nigdy nie przepadaliśmy, ale święta bez śniegu to nie święta, prawda?
W naszym domu bardzo często na święta był tort - choć przeważnie decydowaliśmy się na bezową wersję, z czekoladą lub orzechami!
My niestety w tym roku nie jedziemy do domu na święta, ale chcemy sobie ten czas zrekompensować i postanowiliśmy przyrządzić kilka wyjątkowych dań, ciast i deserów - między innymi duży tort ;)!
Miał być mocno czekoladowy, z kremem i koniecznie z cytrusami!
W końcu czekolada i cytrusy to połączenie idealne!
Dziś przedstawiamy Wam pyszny tort - ciasto pieczone z dodatkiem startej skórki z pomarańczy, a do kremu dodaliśmy lekko kandyzowane plastry klementynki w syropie, którą dodatkowo wzbogaca aromat wanilii i woda z kwiatów pomarańczy!
Jak smakuje tort? Jest bardzo bardzo czekoladowy, z delikatnym kremem i cytrusowymi aromatami!
Smakuje wspaniale!

Tort jest wyjątkowy z pewnością dlatego, że użyliśmy bardzo wysokiej jakości składników. Kakao, czekolada biała i gorzka, które dodaliśmy do tortu są z profesjonalnej serii MAKRO - Horeca Select. Seria dedykowana jest dla profesjonalnych kucharzy i cukierników. Waga tych opakowań robi wrażenie! Każde z nich jest kilogramowe! Kilogramowa tabliczka czekolady! W przypadku tych "tabliczek" słowo kostka czekolady nabiera zupełnie nowego znaczenia - jedna kostka waży 50 g czyli pół zwykłej tabliczki czekolady! Robi wrażenie, prawda? :)
Kakao jest ciemne, bardzo esencjonalne i aromatyczne, czuć zdecydowaną różnicę w cieście - jest o wiele bardziej czekoladowe! Czekolady pięknie i łatwo można roztopić i wspaniale sprawdzają się do kremów, polew, ale są też bardzo smaczne jedzone kostka za kostką ;)
Świetne produkty, które z pewnością dobrze mieć w domu!
My z pewnością przy nadarzającej się okazji będziemy robić zapasy tych produktów w MAKRO :)

Dodatkowo zachęcamy do odwiedzenia strony MAKRO gdzie znajdziecie wiele inspiracji i przepisów! Jest całe trzydaniowe menu z czekoladą w tle (KLIK) i cudny świąteczny deser - gwiazda z musu czekoladowego (KLIK).



Nasz tort piekliśmy z podwójnej porcji ciasta, aczkolwiek robiliśmy je na dwa razy. Z jednej porcji ciasta uzyskaliśmy dwa blaty tortu. 

Składniki:

5 jajek,
150 g cukru,
120 g mąki,
60 g kakao,
60 g roztopionego masło,
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego,
1 łyżeczka proszku do pieczenia,
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej,
skórka starta z 2 pomarańczy,
szczypta soli


Jajka z cukrem umieścić w misie miksera i ubić na puszystą, jasną masę, która znacznie zwiększy swoją objętość. W osobne misce przesiać mąkę, kakao, proszek do pieczenia, sodę oraz sól. Masło rozpuścić i wystudzić, a następnie dodać ekstrakt waniliowy. Do ubitej masy jajecznej dodać przesiane suche składniki i delikatnie wymieszać przy pomocy szpatułki. Na koniec dodać masło i również delikatnie wmieszać w masę.
Gotowe ciasto przelać do tortownicy wysmarowanej masłem i wyłożonej na spodzie papierem do pieczenia. Ciasto pieczemy ok. 35 minut w piekarniku nagrzanym do 170 stopni, do tzw. suchego patyka. Ciasto w blaszce wykładamy na kratkę, a po przestudzeniu wyciągamy z formy i dalej pozostawiamy na kratce do całkowitego wystygnięcia.


Składniki na krem:

250 g mascarpone,
330 ml śmietanki kremówki 30 %,
100 g białej czekolady,
3-4 łyżki posiekanych klementynek w syropie

Mascarpone ze śmietanką ubić na sztywną masę, na koniec dodać rozpuszczoną i wystudzoną białą czekoladę. Dokładnie wymieszać, a następnie dodać posiekane klementynki z syropu, które uprzednio należy odsączyć na sitku. 

Składniki na krem czekoladowy:

200 g gorzkiej czekolady,
330 g śmietany 18%,
8 łyżek cukru pudru

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofalówce, przestudzić i dodać śmietanę, dokładnie wymieszać. Do masy następnie dodać cukier puder i ponownie dokładnie wymieszać, aby pozbyć się grudek cukru.

dodatkowo : syrop z klementynek do nasączenia ciasta

Każde z ciast przekroić na pół, tworząc cztery blaty ciasta. Dolną warstwę wyłożyć na paterę, skropić syropem pozostałym z odsączenia klementynek oraz rozłożyć część z kremu śmietanowego z mascarpone i białą czekoladą. Na rozsmarowany krem wyłożyć następny blat ciasta, ponownie skropić syropem i wyłożyć kremem, tak samo postąpić z kolejną warstwą, kończąc na ułożeniu ostatniego blatu ciasta. Kiedy tort jest już złożony należy rozsmarować na nim krem czekoladowy. Najlepiej zrobić to przy pomocy szpatuły cukierniczej, na koniec tworząc dekoracyjne mazaje z kremu.

Smacznego :)











czwartek, 18 grudnia 2014

Klementynki w syropie


Pyszne klementynki w syropie z dodatkiem wanilii i wody z kwiatów pomarańczy. Pyszne i bardzo aromatyczne! Idealne jako jadalny prezent pod choinkę lub jako dodatek do deserów czy ciast. 
A do czego świetnie się sprawdzą zobaczycie już jutro :) 






Składniki:

8 większych klementynek,
2 szklanki cukru,
4 szklanki wody,
1 laska wanilii,
2 łyżki wody z kwiatów pomarańczy

Klementynki bardzo dobrze wyszorować, wysuszyć i pokroić w plasterki - średniej grubości.
W garnuszki umieścić cukier oraz wodę, całość doprowadzić do wrzenia i gotować przez 10 minut na średnim ogniu. Do podgotowanego syropu dorzucić przeciętą laskę wanilii oraz wodę z kwiatów pomarańczy, a po chwili dołożyć plastry klementynek.
Kiedy całość zacznie się gotować zmniejszyć ogień i przykryć garnek papierem do pieczenia, dobrze przykładając do powierzchni syropu. Klementynki gotujemy na małym/ średnim ogniu przez 15-20 minut, aż skórka będzie miękka.
Plastry przekładamy delikatnie do wyparzonego słoika, zalewamy syropem i zamykamy.

Klementynki świetnie nadają się do deserów i ciast.


Smacznego :)



środa, 17 grudnia 2014

Zimowe semifreddo z migdałami w cynamonowo - cukrowej skorupce i korzennymi ciasteczkami

Mieliśmy zupełnie inny pomysł na ten wpis, chcieliśmy zrobić zdrowszy deser, ale czyż właśnie w zime nie powinniśmy poprawiać sobie nastroju czymś dobrym i kalorycznych, co zrekompensuje nam brak słońca i zimno?! Już samo przygotowywanie migdałów, zanurzanie ich w cynamonowym karmelu sprawia, że przenosimy się w świąteczny klimat, a aromat przypraw otula nas jak ciepły koc. Czy jest coś lepszego niż przygotowanie miseczki cudownie smakowitego sosu karmelowego, błyszczącego masłem i kremowego od śmietanki? Jest! Połączenie tego wszystkiego w jedno, razem ze smakiem ciasteczek korzennych, likieru i lodów! Rany! Jakie to pyszne!
Nasza dzisiejsza propozycja to pyszne, kremowe semifreddo z migdałami w cynamonowo -cukrowej skorupce, z korzennymi ciasteczkami, likierem Baileys i sosem karmelowym! Cudowne zimowe smaki, aż ciężko się od nich oderwać! Koniecznie zróbcie, bo to mało pracy, a efekt końcowy z pewnością Was zadowoli!


Semifreddo przygotowaliśmy dzięki robotowi* planetarnemu Tefal Masterchef Gourmet, w którym ubijaliśmy zarówno śmietankę, białka, jak i ucieraliśmy żółtka z cukrem. Wykonywaliśmy to wszystko przy pomocy końcówki do mieszania. Cała praca szła bardzo sprawnie! Ruch planetarny głowicy pozwolił na optymalne połączenie składników. Robot jest wielofunkcyjny – różne akcesoria w zestawie zapewniają uniwersalne zastosowanie.
Do przygotowania migdałów wykorzystaliśmy patelnię** ceramiczną Tefal Ceramic Control White To nasze pierwsze doświadczenie z patelnią ceramiczną i zupełnie szczerze jesteśmy nią zachwyceni! Przygotowaliśmy już na niej śniadania, nic nie przywierało, pięknie się czyści i nie widać żadnych zarysowań czy zadrapań!
Blender ręczny Tefal Infiny Force (z przystawką do majonezu i sosów)*** wykorzystywaliśmy po raz kolejny. Towarzyszy nam już w trzecim proponowanym przez nas przepisie i w dalszym ciągu jesteśmy nim zachwyceni! Mały pojemnik blendera sprawdza się idealnie! W mig miksuje na drobne kawałki i świetnie poradził sobie zarówno z ciasteczkami, jak i migdałami!
Sos karmelowy przygotowaliśmy w rondelku**** z naszego zestawu garnków Tefal Duetto. Rondelek, jak i cały zestaw garnków ma grube dno, które przydaje się przy przygotowywaniu różnych dań dobrze rozprowadzając ciepło. Z przygotowaniem karmelu nie było żadnych problemów, nic się nie przypalało i przywierało, a sos karmelowy wyszedł absolutnie przepyszny!

KONKURS!!!!!

Pamiętacie, że trwa konkurs i możecie wziąć w nim udział!? Jeśli wejdziecie na FB Tefal  znajdziecie tam już dwa albumy ze zdjęciami i propozycjami wszystkich blogerów na śniadania i obiady! Za chwilę dołączy trzeci, już ostatni album z deserami! Liczą się Wasze "lajki" i Wasze propozycję na dania z wykorzystaniem sprzętu, którego my użyliśmy w danym przepisie! Komentarze (propozycje) piszcie pod naszymi zdjęciami na FB Tefal. My wybierzemy najciekawsze pomysły i Was nagrodzimy! Mamy dla Was 5 nagród, a jeśli wygramy z innymi blogerami na ilość "lajków" zdobędziemy dla Was kolejnych 6 nagród! Gwarantowane nagrody to: blender ręczny Tefal Infiny Force, parowar Tefal Vitacuisine Compact, garnki - zestaw 10 częściowy Tefal Intuition, patelnia Tefal Talent 26 cm oraz patelnia ceramiczna Tefal White Control 21 cm. Jeśli zbierzemy najwięcej lajków ze wszystkich dojdzie do tego m.in. robot planetarny Tefal Masterchef Gourmet, patelnia Tefal Talent naleśnikowa i super wyciskarka Tefal Infiny Press! Zdecydowanie warto!

Lajki i komentarze (propozycje dań) zamieszczajcie już w dwóch albumach:

- śniadanie - propozycja musi być z wykorzystaniem choć jednego ze sprzętów, które my użyliśmy (blender, parowar) - KLIK
- obiad - propozycja musi być z wykorzystanie choć jednego ze sprzętów, które my użyliśmy (blender, parowar, garnek, robot planetarny) - KLIK
Pamiętajcie liczą się zarówno Wasze "lajki", jak i propozycje dań w komentarzach pod zdjęciami!




Składniki na semifreddo:

400 ml śmietanki,
75 g cukru pudru,
3 łyżki likieru Baileys,
2 jajka,
szczypta soli,
ok. 150 g ciasteczek korzennych,
migdały w cynamonowo - cukrowej skorupce

Do misy robota* wbić żółtka, dodać połowę cukru i ubić do puszystej, jasno żółtej masy.
Ubitą zawartość przełożyć do miseczki i do czystej misy włożyć białka, które należy ubić na sztywną pianę z dodatkiem szczypty soli. Ubite białka przekładamy do miseczki, a w czystej misie umieszczamy śmietankę kremówkę i ubijamy ją na sztywno, pod koniec ubijania dodając cukier puder. Do ubitej śmietanki dodajemy likier Baileys i jeszcze chwilę miksujemy.
Do tak przygotowanej śmietanki dodajemy masę z żółtek i cukru, dobrze mieszamy przy pomocy trzepaczki lub szpatułki, a następnie dodajemy ubitą pianę z białek delikatnie wmieszając ją do masy. Na koniec dodajemy 3/4 wcześniej zmiksowanych na mniejsze/średnie wielkości migdały w cynamonowo -cukrowej skorupce i dokładnie mieszamy.
Keksówke o wymiarach dolnych 27 x 8 cm wykładamy dokładnie folią spożywczą, na dół wysypujemy część zmiksowanych migdałów, wykładamy połowę masy śmietanowo -jajecznej, wysypujemy warstwę wcześniej zmielonych w pojemniku blendera *** ciasteczek korzennych, następnie wykładamy resztę masy śmietanowej i wykańczamy całość warstwą ciasteczek korzennych. Przykrywamy lekko folią spożywczą i chowamy do zamrażalnika na minimum 4-5 godzin, choć u nas na całą noc.
Przed podaniem wyciągnąć z zamrażalnika i pozostawić chwilę w temperaturze pokojowej, aby łatwiej móc pokroić na kawałki.
Semifreddo podajemy na talerzykach lub w miseczkach polane sosem karmelowym i posypane resztą zmielonych/ posiekanych migdałów w skorupce cynamonowo -cukrowej.


Składniki na migdały w cynamonowo - cukrowej skorupce:

3/4 szklanki migdałów,
7 łyżek cukru,
1 pełna łyżeczka cynamonu,
2 i 1/2 łyżki wody


Cukier, cynamon i wodę umieścić na patelni**, podgrzewać na bardzo małym ogniu do całkowitego rozpuszczenia cukru. Kiedy cukier się rozpuści, a całość zacznie gęstnieć i mocno się pienić dodajemy migdały i cały czas mieszając czekamy aż migdały zbiorą cały karmel z patelni. Następnie migdały wykładamy na papier do pieczenia w celu przestudzenia.
Przestudzone migdały umieszczamy w pojemniku blendera*** i miksujemy na średnie/mniejsze kawałki.



Sos karmelowy:

2/3 szklanki cukru,
1/3 szklanki wody,
3 łyżki masła,
120 ml śmietanki kremówki

Cukier i wodę umieszczamy w rondelku****, podgrzewamy na małym ogniu nie mieszając, a jedynie potrząsając rondelkiem. Pozostający cukier na brzegach rondelka zmywamy przy pomocy zamoczonego w wodzie pędzelka silikonowego. Karmel gotujemy do czasu, aż nabierze bursztynowego koloru, następnie ściągamy z ognia i dodajemy masło. Dokładnie mieszamy do czasu roztopienia się masła i dolewamy śmietankę w dalszym ciągu mieszając zawartość rondelka do całkowitego połączenia. Kiedy sos karmelowy jest już gotowy przelewamy go do miseczki i pozostawiamy do całkowitego wystudzenia. 

Smacznego :) 


Do przygotowania semifreddo użyliśmy :

*robot planetarny Tefal Masterchef Gourmet,
**patelnia Tefal Ceramic Control White 21 cm,
***blender ręczny Tefal Infiny Force (z przystawką do majonezu i sosów),
****rondelek z 10 częściowego zestawu Tefal Duetto















poniedziałek, 15 grudnia 2014

Makiełki

Makiełki były w naszym domu odkąd tylko pamiętam! Zawsze przygotowywałyśmy je z mamą po nocach mieląc mak starą maszynką przymocowaną do taboretu, oj te wspomnienia ;) Historii z tym związanych jest zresztą cała masa! Moja mama pierwszy raz spróbowała makiełek kilka miesięcy po moim urodzeniu i na tyle jej zasmakowały, że zjadając całkiem pokaźną porcję i karmiąc mnie potem piersią przekazała wraz z mlekiem całe działanie maku, co natomiast spowodowało, że spałam bez przerwy przez 3 dni ;)
Zresztą zawsze każdy w rodzinie czeka na ten moment kiedy makiełki trafią na wigilijny stół, bo nie sposób ich nie lubić! Są słodkie, z duża ilością maku i bakalii.
Jeśli jeszcze ich nie próbowaliście, zachęcamy :)

Przepis jest również dostępny u Ani z Na Miotle i odsłania kolejne okienko w jej kalendarzu adwentowym! Sprawdźcie koniecznie wcześniejsze propozycje i zachęcamy do dalszego śledzenia okienek z kalendarza. 





Składniki:

250 g makaronu typu krajanka,
500-600 g masy makowej,
kilka łyżek miodu,
orzechy włoskie,
orzechy laskowe,
siekane migdały,
suszone morele,
rodzynki,
suszona żurawina,
ew. suszone daktyle i figi

Makaron ugotować zgodnie z instrukcjami na opakowaniu i po ugotowaniu przelać zimną wodą, a następnie pozostawić na cedzaku od ostygnięcia i odsączenia z nadmiaru wody.
Suszone owoce i orzechy posiekać drobniej, a następnie dorzucić do miski z przestudzonym makaronem, dodać masę makową i całość dosłodzić miodem. 

My przygotowujemy makiełki przynajmniej z kilku godzinnym wyprzedzeniem i trzymamy je w chłodzie. Ilość bakalii jest bardzo indywidualna, ale my lubimy ich bardzo dużo! Im więcej tym lepiej :)

Smacznego :)

Pieczony indyk


Od dawna na naszej liście do zrobienia widniał indyk. Piękny, dorodny pieczony indyk! Taki jak z amerykańskiego święta dziękczynienia. Wielki półmisek prezentujący całe kilogramy mięsa!
Wiele osób, z tego co wiemy, za indykiem nie przepada, twierdząc, że to suche mięso, a sama  myśl o wielogodzinnym pieczeniu napawa lekkim strachem ;)
Wreszcie przyszedł ten moment kiedy pokusiliśmy się o jego upieczenie!
Czytaliśmy, myśleliśmy i obraliśmy drogę naszej wyprawy po idealnego pieczonego indyka!
Najważniejsze, aby mięso dobrze zamarynować! Duża ilość aromatycznej marynaty i długi czas, w którym nasz indyk w niej pływa to klucz do sukcesu! Poświęćcie temu ptakowi więcej uwagi, a z pewnością będziecie zachwyceni!
Spodziewaliśmy się, że indyk wyjdzie smaczny, ale rezultat, który otrzymaliśmy przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania! Indyk jest pełen aromatu z marynaty, rozpływający się w ustach i soczysty! Istne niebo w gębie! Aaa i wiecie jaka była nasza wspólna myśl po pierwszym kęsie? Musimy go zrobić ponownie na święta! Będzie hit! :)

Tak jak od dawna chcieliśmy upiec indyka, tak od dawna szukaliśmy świeżego, a nie mrożonego!
Na samą myśl o przynajmniej całodziennym rozmrażaniu, plus cały dzień marynowania i z jednym indykiem zejdzie nam dwa i pół dnia! Chcieliśmy pięknego świeżego indyka! To był nasz główny priorytet i z pomocą znowu przyszło nam MAKRO.
Oczywiście w MAKRO znajdziecie mrożonego , ale również świeżego indyka, wystarczy zadzwonić 3 dni wcześniej i obsługa specjalnie dla nas zamówi tego wymarzonego i spełniającego nasze wymagania indyka! Na nas właśnie taki odłożony, specjalnie zamówiony czekał! Przedwczoraj go przywieźliśmy, wczoraj zamarynowaliśmy i tak w dniu dzisiejszy trafił na nasz stół!

Koniecznie spróbujcie, zdecydowanie warto! Polecamy z całego serca :)






Składniki:

ok. 8,5 kg indyka / indyczki,
8 łyżek grubej soli morskiej,
4 szklanki wody,
4 szklanki cydru jabłkowego,
3 pełniejsze łyżeczki suszonej szałwii,
3 łyżeczki suszonego rozmarynu,
1 i 1/2 łyżeczki suszonego tymianku,
6 dużych ząbków czosnku,
skórka obrana obieraczką z 2 cytryny

Składniki marynaty - woda, cydr, sól, zioła, zmiażdżone ząbki czosnku oraz skórkę z cytryn umieścić w garnku i podgrzewać na średnim ogniu. Kiedy marynata zacznie się gotować, zmniejszyć ogień i gotować jeszcze przez 10 minut. Przygotowaną marynatę pozostawić do całkowitego wystudzenia.

Indyka umyć i oczyścić. Przygotować dużą i wyższą blaszkę, którą należy wyłożyć dużym workiem*, następnie do worka włożyć indyka i wlać całą marynatę. Worek zawiązać, a tak przygotowanego indyka włożyć do lodówki najlepiej na 24 godziny. W połowie czasu przełożyć indyka na drugą stronę.

Następnego dnia, w dzień pieczenia - indyka wyciągamy z lodówki około godziny przez pieczeniem, aby doszedł do temperatury pokojowej. Indyka wyciągamy z marynaty i dokładnie osuszamy, związujemy nogi i wykładamy na ruszt, na blaszkę. Pieczemy w 210 stopniach przez 45 minut piersiami do dołu, po tym czasie przekładamy indyka piersiami do góry i pieczemy w 160-170 stopniach przez jakieś 4 - 4,5 godziny. Jeśli indyk za bardzo się rumieni przykrywamy go luźno folią aluminiową.

* Użyliśmy dużego 40 litrowego worka do kiszenia kapusty, dostępny w sklepach ogrodniczych.

Smacznego :)








środa, 10 grudnia 2014

Korona Smakosza 2014

Kulinaria i wszystko co z nim związane od kilku lat cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Coraz popularniejsze są programy i wydawnictwa kulinarne, co za tym idzie gotowanie w domu, a modniejsze staje się jedzenie na mieście. Wokół nas powstają co chwile nowe lokale - restauracje i bary, które próbują przyciągnąć naszą uwagę nowymi smakami, ciekawym wystrojem czy dodatkowymi atrakcjami. Kiedy chcemy zdecydować się na wyjście i wybór miejsca, do którego chcemy pójść coś zjeść i miło spędzić czas, często poddajemy się panującej modzie i wybieramy to co aktualnie jest trendy. Dzięki takim konkursom, jak Korona Smakosza możemy odkryć "nowe" miejsca, które są cenione przez stałych klientów.




Korona Smakosza jest konkursem organizowanym przez MAKRO, który dzięki głosom klientów wskazuje nam najlepsze kulinarne miejsca - restauracje, kawiarnie i puby w największych miastach Polski. W tym roku odbyła się trzecia edycja tego konkursu i to wyjątkowa, z okazji 20-lecia istnienia MAKRO w Polsce została zorganizowana w 20 miastach Polski.
Każde miejsce biorące udział w konkursie jest przez klientów oceniane w aż 10 kategoriach - smak potraw, wystrój lokalu, jakość obsługi, atmosfera, lokal na spotkanie z przyjaciółmi, lokal na rodzinny obiad, lokal na romantyczny wieczór, lokal na lunch, lokal z najlepszą relacją ceny do jakości oraz lokal z najlepszym daniem regionalnym. 
Patronat nad konkursem objęło Ogólnopolskie Stowarzyszenie Szefów Kuchni i Cukierników oraz portal gastronauci.pl - na tej stronie możecie znaleźć pełną listę nagrodzonych miejsc.


Czytając materiały o Koronie Smakosza i nagrodzonych miejscach byliśmy bardzo ciekawi restauracji, które zostały nagrodzone! Zarówno w moim rodzinnym mieście, jak i w Warszawie wygrały miejsca, które nie są przez nas rozpoznawalne z nazwy, dlatego postanowiliśmy wybrać z listy nagrodzonych dwa miejsca i spróbować to czym urzekły klientów, którzy na nie głosowali. 
Nasz wybór miejsc skierowaliśmy na Warszawę i rodzaj kuchni, na który mieliśmy ochotę. Zdecydowaliśmy się, aby odwiedzić Aji Sushi i Osteria Piemonte.



Aji Sushi - Pierwsze miejsce znajduje się Warszawie, w dzielnicy Wawer. Niewielkich rozmiarów lokal, z kilkoma stolikami i miejscem przy barze. Jasne, czyste i z miłą, dbającą o klienta obsługą. 
Z karty wybraliśmy krewetki w tempurze, futomaki z krewetkami oraz Yaki Sake (grillowany łosoś, z ryżem i sałatką). To co otrzymaliśmy nie dość, że wyglądało pięknie, to jeszcze smakowało wybornie! Cena również miło zaskakuje, zwłaszcza jeśli pójdziemy między godziną 12 a 16:30, wtedy natrafimy na happy hours z 40% upustem. 


Aji Sushi wygrało tegoroczną Koronę Smakosza w kategorii -  Najlepsze miejsce na lunch, na wejściu już możemy zauważyć piękną statuetkę oraz dyplomy z informacjami o tegorocznych wygranych. Nam smakowało wszystko bardzo, do tego stopnia, że zaczęliśmy żałować, iż w tych regionach Warszawy nie bywamy częściej, aby móc tam regularnie wpadać. 

Aji Sushi


Aji Sushi - Sushi z krewetkami w tempurze


Aji Sushi - Krewetki w tempurze

Aji Sushi - Yaki Sake


Aji Sushi - wnętrze


Osteria Piemonte - Drugie wybrane przez nas miejsce znajduje się w dzielnicy Ursus. Serwują dania kuchni włoskiej, która jak się okazuje z raportu Polska na Talerzu jest drugą, po kuchni polskiej, najchętniej wybieraną kuchnią przez Polaków. Chcieliśmy spróbować czegoś co możemy zjeść na szybko i kelner zaproponował nam pizzę, sałatki oraz zupy. Wybraliśmy tradycyjny włoski rosół z agnolotti i pizzę z pikantnym salami. Druga przez nas wybrana pozycja -  pizza - zdecydowanie podbiła nasze serca. Była wyśmienita - cienkie ciasto, chrupiący brzeg i idealna ilość dodatków!

Osteria Piemonte wygrała w kategorii - Najlepsze miejsce na rodzinny obiad, z pewnością w karcie znajdziemy dania, które zaspokoją gusta tych małych i dużych. Miejsce z pewnością można zaliczyć do większych lokali - posiada dwie sale, z duża ilością stolików. Obsługa jest profesjonalna i miła, chętnie służy pomocą przy wyborze dań.

Jednak w całym zachwycie nad pizzą znaleźliśmy jeden mały mankament - oświetlenie! W dobie wszechobecnych foodies, którzy dzielą się ze znajomymi na portalach społecznościowych zdjęciami jedzenia, tam ilość światła i jego jakość nie sprzyja apetycznym zdjęciom. 



Osteria Piemonte - Pizza Salami Pikante

Osteria Piemonte - Brodo di Carne

Osteria Piemonte - wnętrze

W tym roku MAKRO po raz kolejny opublikowało raport Polska na Talerzu, w którym przedstawione są kulinarne zwyczaje Polaków. Z raportu możemy się na przykład dowiedzieć, że w dalszym ciągu kuchnią, którą wybieramy najczęściej jest kuchnia polska. Ponad 40 % osób wskazuje na duże tempo życia i wygodę w jedzeniu na mieście lub zamawianiu dań na wynos, a przeszło 63% młodych ludzi w wieku 18-24 lat deklaruje, że jada choć jeden posiłek w tygodniu poza domem. Co piąta badana osoba wskazuje jadanie poza domem tylko na specjalne okazję, aby uczcić jakąś wyjątkową chwilę, a 15% osób odwiedza restauracje w poszukiwaniu nowych smaków.
Poniżej przestawiamy Wam infografiki obrazujące raport i jesteśmy bardzo ciekawi jak to jest z Wami?! Jakie są wasze kulinarne preferencje i upodobania?! Czy chodzicie do restauracji, kawiarni ze znajomymi czy z rodziną? Jesteście kulinarnymi odkrywcami czy wolicie jeść to co dobrze znacie?



Polska na Talerzu - 2014

Polska na Talerzu - 2014

Polska na Talerzu - 2014



Rosół z kaczki z pierożkami na azjatycką nutę

Musimy Wam zdradzić małą tajemnicę... lubimy wyzwania ;). Chcieliśmy stworzyć obiad, który w większości będzie robił się sam. Taki, w którym urządzenia zastąpią nas i będziemy mogli bez większego zmęczenia zasiąść do stołu i cieszyć się tylko smakami. 
Dziś proponujemy Wam bulion gotowany na kaczce, który z doskoku doglądamy i ściągamy z niego wypływające szumy. Pyszne i cieniutkie ciasto na pierożki wyrabiane przy pomocy robota, a potem gotowane w parowarze . I jeszcze mięso do pierożków nie siekaliśmy tylko wrzuciliśmy do pojemnika blendera i wszystko było gotowe w ułamkach sekund! I możemy być tylko wdzięczni, że żyjemy w czasach, w których mamy tego typu urządzenia, które pomagają nam każdego dnia w naszych obowiązkach. Kto z własnej nieprzymuszonej woli wolałby zajmować się gotowaniem całymi dniami, kiedy mamy urządzenia, które skracają nam pracę i uprzyjemniają każdy dzień?!

Do ugotowania bulionu użyliśmy jednego z garnków* Tefal, który zrobiony jest z najwyższej jakości stali nierdzewnej, mają grube dno i są po prostu śliczne! Pięknie się błyszczą, nie widać na nich zacieków i wyglądają bardzo elegancko! Najfajniejsze jest to, że można je przechowywać w jednym miejscu, jeden włożony w drugi, a pokrywki mają z boku dziurki, które ułatwiają nam odcedzanie np. makaronu czy ziemniaków.
Blender** marki Tefal jest czwartym naszym blenderem i z całą pewnością najlepszym! Od dawna chciałam mieć mniejszy pojemnik, bo zawsze zmiksowanie małych ilości jedzenia, sosów, ziół czy dresingów było wielkim problemem, a tu w pojemniku wszystko sprawnie się miksuje i dosłownie w kilkanaście sekund mamy wszystko gotowe, do tego ta magiczna nakładka do majonezu i sosów, o której wspominaliśmy we wpisie śniadaniowym.
Robot*** planetarny Tefal wykorzystany przez nas do wyrobienia ciasta posiada wiele akcesoriów dodatkowych, które na pewno w kuchni będą przydatne - mikser dzbankowy czy szatkownica!? Robot jest dosyć lekki, ale ma na dole przyssawki dzięki, którym dobrze trzyma się blatu. I co najważniejsze dzięki niemu nie musimy sobie parzyć dłoni gorącą wodą przy wyrabiania ciasta na pierożki, wystarczyło zamontować hak i ciasto wyrabiało się samo!
Parowar **** Tefal znowu spisał się wyśmienicie i już zastanawiamy się do czego możemy go wykorzystać przy dzisiejszym obiedzie! Do tej pory warzywa na parze gotowaliśmy w garnku ze specjalną nakładką, ale i tak trzeba było kontrolować, żeby warzywa się nie rozgotowały, a to za dużo ogień, a to za mały, a w przypadku tego parowaru włączamy czas, naciskamy dodatkowo przycisk Vitamin+, która dodatkowo pozwala nam na szybkie i delikatne gotowanie z zachowaniem jak największej ilości witamin i przeciwutleniaczy! Niesamowicie wygodne i zdrowe!

Przypominamy Wam o KONKURSIE!!!
Konkursie, w którym rywalizujemy z innymi blogerami, ale tylko Wy na tej rywalizacji możecie zyskać! Wystarczy, że wejdziecie na FB marki Tefal, gdzie docelowo będą trzy albumy ze zdjęciami naszych propozycji - śniadania, obiady i desery! Zachęcamy na oddawanie "lajków" i komentowanie zdjęć - jeśli uzbieramy najwięcej lajków będziemy mieli dla Was 6 nagród więcej - 6 super nagród m.in. 2 roboty planetarne i dwie sokowirówki! Na najciekawsze propozycję dań z wykorzystaniem sprzętów użytych przez nas w przepisie czeka 5 super nagród (blender, parowar, zestaw garnków, patelnia ceramiczka i patelnia Talent 26 cm!). Zapewniamy, że wszystkie sprzęty są super!

Głosujcie i piszcie swoje propozycje - KLIK




Bulion:

1 kg kaczych skrzydełek (5 sztuk),
1 kg nóg kaczych (4 sztuki),
3 marchewki,
2 pietruszki,
1 łodyga selera naciowego,
kawałek imbiru - wielkości kciuka,
7 świeżych grzybów shitake,
3-4 łyżki sosu sojowego,
1-2 łyżki sosu rybnego

dodatkowo: 100 g groszku cukrowego oraz kiełki fasoli mung

Ciasto:

250 g mąki pszennej typ 450,
1/2 łyżeczki soli,
175 ml gorącej wody

Farsz:

mięso z kaczki (z bulionu),
świeża papryczka chili,
1 duży ząbek czosnku,
1/2 pęczka grubego szczypiorku ( część biała i zielona),
3-4 sosu sojowego,
2-3 łyżki sosu hoisin,
kilka łyżek bulionu,
świeża kolendra

Skrzydełka i nogi kaczki dokładnie umyć, oczyścić i włożyć do garnka* zalać wodą, tak aby przykrywała mięso w całości. Całość doprowadzić do wrzenia i zmniejszyć gaz na mały/średni i gotować przez godzinę, w międzyczasie ściągać szumy, które wypłyną. Po godzinie dołożyć do bulionu pokrojoną w podłużne kawałki marchewkę, pietruszkę, imbir oraz łodygę selera, a grzyby przekroić na pół. Gotować na malutkim ogniu przez 2 godziny i co jakiś czas zbierać szumy.
Ps. Ugotowany bulion najlepiej odstawić na noc w chłodne miejsce, a rano ściągnąć z wierzchu nadmiar tłuszczu.

Mięso oddzielić od kości i podzielić na mniejsze kawałki. Następnie mięso umieścić partiami w pojemniku blendera**, dodając papryczkę chili, czosnek, szczypiorek, kolendrę oraz odrobinę bulionu. Zmiksowany farsz przełożyć do miski i doprawić do smaku sosem sojowym oraz hoisin.

Mąkę przesiać razem z solą do misy robota*** włączyć wyrabianie hakiem i pomału wlewać gorącą wodę. Wyrabiać ciasto przez 7-8 minut, do czasu aż będzie gładkie, a następnie przełożyć do czystej miski i odstawić przykryte do odpoczynku na 30 minut. Następnie ciasto podzielić na 3-4 kawałki, dobrze obsypać mąką i bardzo cienko rozwałkować (u nas przy pomocy maszynki do makaronu), ciasto pokroić w kwadraty, na środek każdego wykładać farsz, zwilżyć brzegi i złożyć w trójkąt, a następnie dwa rogi trójkąta połączyć ze sobą.

Tackę parowaru**** wyłożyć kawałkiem papieru do pieczenia, w którym należy zrobić kilka otworów (coś na kształt wycinanki z papieru). Na tak przygotowany papier wykładamy pierożki i gotujemy na parze przez 7 minut.
Podgrzewamy bulion, a kiedy zacznie się gotować dodajemy pokrojony na pół groszek cukrowy i gotujemy jeszcze ok. 10 minut, na koniec gotowania wrzucamy kiełki fasoli mung. 
Bulion nalewamy do miseczek, dokładamy pierożki oraz warzywa z bulionu.

Smacznego :)

Ps. Farszu i ciasta wychodzi sporo (ok. 100 sztuk malutkich pierożków), ale polecamy część z nich zamrozić i można je zjeść przy innej okazji. 


Do przygotowania rosołu z kaczki z pierożkami użyliśmy:

- garnek* z 10 częściowego zestawu Tefal Duetto
- blender ** ręczny Tefal Infiny Force (z przystawką do majonezu i sosów)
- robota *** planetarnego Tefal Masterchef Gourmet
- parowar **** 
Tefal Vitacuisine Compact












Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...