wtorek, 30 czerwca 2015

Zupa pomidorowa z rybą, cukinią i świeżym ziołami. Giancarlo Russo i Philipiak Milano.


Jakiś czas temu mieliśmy przyjemność uczestniczyć w warsztatach zorganizowanych przez firmę Philipiak Milano, a gotował z nami sam Giancarlo Russo! 
Spotkanie miało na celu pokazać nam jak przygotowywać świeże i zdrowe produkty tak, aby podczas obróbki termicznej nie traciły cennych wartości odżywczych - więdzę swą przekazywał nam Giancarlo oraz ekspert ds. odżywiania dr hab. Dariusz Włodarek - kierownik Zakładu Dietetyki SGGW.

Od pierwszej chwili jak zobaczyliśmy garnki firmy Philipiak aż oniemieliśmy - są niesamowite! Jak one pięknie błyszczą! Są tak funkcjonalne i stworzone w taki sposób, aby wszystko zgrabnie w nich pomieścić! I jeszcze ten piękny zestaw noży! W szklanym bloku! Ciągle się zastanawiamy, czy gdybyśmy mieli taki zestaw noży czy byłby on używany, czy byłby najpiękniejszą ozdobą naszej kuchni! Przyznajcie, wygląda cudownie!?!

Podczas warsztatów przygotowanych zostało kilka dań - zupa z żabnicy z warzywami, mule na parze z sokiem z cytryny, szparagi na parze czy chociażby miętowe naleśniki z malinami i malinowym dressingiem - z tego co zauważyliśmy naleśniki podbiły serca wszystkich - były przygotowane na patelni groszkowej bez tłuszczu! Nam bardzo spodobała się zupa - szalenie prosta, bez soli, bez tłuszczu - jest bardzo świeża w smaku i pyszna! My dziś troszkę ją zmienimy i mamy nadzieję, że przepis Wam się spodoba! 


Składniki:

700 ml passaty pomidorowej,
500 ml wody,
1 średnia marchewka,
1 większa szalotka,
1/2 mniejszej cukinii zielonej,
1/2 mniejszej cukinii żółtej,
300 g świeżego dorsza,
70 g zielonego groszku,
świeże zioła - bazylia, bazylia grecka, estragon, natka pietruszki

W garnuszku zagotować wodę z passatą pomidorową, następnie dodać pokrojoną marchewkę i drobno posiekaną cebulkę. Zmniejszyć gaz i gotować około 20 minut, do czasu, aż marchewka będzie miękka. Następnie dodać pokrojonego w większą kostkę dorsza i dalej gotować około 5 minut, uważając aby ryba się nie rozpadła. Przed końcem gotowania dorzucić pokrojony w mniejsze kawałki zielony groszek i posiekane świeże zioła.
Cukinie pokroić przy pomocy obieraczki julienne na cieniutkie paseczki.
Zupę nakładać do miseczek, podać z surowymi, cieniutkimi paseczkami cukinii i świeżymi ziołami.
Świetnie smakuje ze grzankami.

Smacznego :)







piątek, 26 czerwca 2015

Chleb polski na zakwasie


Tak dawno już nie piekliśmy chleba.
Zatęskniliśmy za domowym pieczywem.
Zapomnieliśmy już jak piękny unosi się zapach w całym domu kiedy pieczywo piecze się w piekarniku! 
Pyszny chleb!
Chrupiąca skórka i mięsisty miąższ idealnie współgrały ze świeżym masłem i jeszcze ciepłą domową konfiturą truskawkową!
Niebo! Idealne rozpoczęcie dnia!

Przepis na chleb znaleziony na Moje Wypieki, w oryginale od Tatter.


Składniki:

200 g zakwasu żytniego,
550 g mąki pszennej chlebowej (u nas typ 650),
50 g mąki pszennej razowej lub otrąb owsianych (u nas mąka typ 2000),
1 łyżeczka słodu (u nas 1 łyżeczka cukru trzcinowego),
1 płaska łyżka soli,
300 g letniej wody, 
opcjonalnie - 1/4 - 1/2 łyżeczki suchych drożdży

Wszystkie składniki wymieszać w dużej misce, a następnie wyrobić elastyczne i gładkie ciasto - wyrabialiśmy przy pomocy robota przez około 7-10 minut na średniej mocy.
Kiedy ciasto jest już wyrobione przykrywamy je szczelnie folią spożywczą i odkładamy w ciepłe miejsce na 2-2 1/2 godziny, w tym czasie składamy ciasto 2-3 razy.
Po upływie tego czasu należy uformować okrągły bochenek i umieścić w koszyku do wyrastania lub włożyć do dużej keksówki lub dwóch mniejszych wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą.
Odkładamy do wyrastania w ciepłe miejsce na mniej więcej 1 - 1 1/2 godziny.
Chleb pieczemy w piekarniku nagrzanym do 250 stopni z parą przez 10 minut, a następnie zmniejszamy temperaturę do 230 stopni i pieczemy jeszcze około 30 minut. Jeśli pieczemy w keksówce lepiej wyciągnąć z niej chleb wcześniej, aby się dobrze dopiekł bez foremki. 
Upieczony chleb postukany od dołu musi wydawać głuchy odgłos. 
Studzimy na kratce.

Smacznego :)


czwartek, 25 czerwca 2015

Akademia CookUp - Warsztaty sommelierskie


Nie tak dawno odbyły się ostatnie zajęcia w Akademii CookUp! 
Tym razem przyszedł czas na poznanie się z winami. W ich świat wprowadził nas Łukasz Bester - dyplomowany sommelier.
Szalenie sympatyczny, z ogromną wiedzą, pasją i uroczym uśmiechem! Odpowiadał na każde nurtujące nas pytania, skłaniał do oceniania win i poszukiwania win dla nas idealnych. 


Zajęcia odbyły się w bardzo gorący dzień i po całym dniu na słońcu, w upale, zmęczeni - marzyliśmy, aby się zrelaksować i właśnie w takim klimacie zorganizowane były zajęcia!
Kameralna klimatyzowana salka, w której po każdej kolejnej otwartej butelce wina unosił się winny aromat, a my przegryzaliśmy przygotowane dla nas sery, bagietki z oliwkami i winogrona. Siedzieliśmy na krzesłach barowych, dostając co chwila nowe wino do wypróbowania i ocenienia. To był idealnie zakończony dzień!


Te zajęcia to nie tylko próbowanie win, ale poznanie wszystkiego co ich dotyczy!


Łukasz Bester przygotował dla nas arkusz ocen win i namawiał do jego wypełniania, aby nauczyć się skupiać na tym co w winach najważniejsze, abyśmy sami tym sposobem oceniali w domu wina, a dzięki temu będziemy wiedzieli co nam danych winach najbardziej smakowało, czy wyróżnia je dany szczep czy rejon. W arkuszu ocen było kilka rzeczy do ocenienia - jeśli chodzi o wzrok - czy wino jest klarowne, jaką ma barwę i aby ocenić jego lepkość. Jeśli chodzi o nos musimy ocenić jego jakość i czystość, to samo dotyczy ust. Jest też ogólna ocena - finezja wina, jego złożoność i długość.
Na zajęciach próbowaliśmy 8 różnych win - od białego musującego, przez różowe i czerwone. Rozróżnialiśmy smaki i różnice między winami beczkowanymi i tymi butelkowanymi.


Zostaliśmy przyuczeni co to konkretnie jest wino, jaki jest jego skład, jak powinna wyglądać odpowiednia dekantacja wina - czyli jego odpowietrzenie. 
Jak powinno być wino przechowywane - w jakich temperaturach, pozycjach i pomieszczeniach.
Padło wiele nowych słów jak terroir, apelacja czy choociażby winifikacja.
Słuchaliśmy o odmianach, szczepach winogron czy o elementach winnego grona. Poznaliśmy najpopularniejsze odmiany winogron - zarówno białych, jak i czerownych, ich pochodzenie, występowanie i charakterystykę.


Wiemy już jak są serwowane wina, wiemy, że są odpowienie rodzaje butelek dla rejonu.
Jakie rozróżniamy rodzaje zamknięć i jakie powinny być temperatury podawania win - z dokładnym podziałem na np. szampany rocznikowe czy nie rocznikowe czy wina czerwone lekkie i owocowe a te o ciężarze pośrednim.
Wiemy już jakie są rozpoznawane wady wina i ile z nich jesteśmy w stanie sami ocenić. Jak powinniśmy postępować z winem wlanym nam do kieliszka, jaki ruch kieliszkiem wykonywać, aby ocenić jego jakość. 


A na końcu poszliśmy do doboru wina do potraw, a to było wyjątkowo ciekawe, bo nie kierujemy się tylko rodzajem mięsa czy ryb, ale różnież sposobem jego przygotowania.

Zajęcia oczarowały nas do tego stopnia, że nawet planując przyjęcia w domu odnosimy się do atmosfery z zajęć, więc jeśli marzycie o dobrze spędzonym popołudniu z pysznymi winami z całego serca polecamy!



poniedziałek, 22 czerwca 2015

Muffinki czekoladowe z truskawkami, czekoladą, siekanymi migdałami i kremem kawowym

Mamy dzisiaj dla Was deserową propozycję - puszyste czekoladowe muffinki obtoczone w czekoladzie z siekanymi migdałami i kremem kawowym. Szybkie, proste i efektowne!



Składniki:
(10 sztuk)


120 g mąki pszennej,
25 g kakao,
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej,
szczypta soli,
100 g cukru,
30 g rozpuszczonego masła,
75 ml maślanki,
1 jajko,
100 g konfitury truskawkowej

200 g mascarpone,
130 ml śmietanki 30 %,
2 łyżki cukru pudru,
2 łyżki wrzątku + 1 pełna łyżeczka kawy rozpuszczalnej

gorzka czekolada,
siekane migdały,
truskawki

W misce wymieszać ze sobą wszystkie suche składniki - mąkę, kakao, proszek do pieczenia, sodę, sól oraz cukier. W drugiej misce wymieszać wszystkie mokre składniki - rozpuszczone i przestudzone masło, maślankę, roztrzepane jajko oraz konfiturę truskawkową. Następnie mokre składniki wlać do suchych i wymieszać do połączenia.
Masę przełożyć do blachy na muffinki wyłożonej papilotkami - podzielić na 10 części - piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez około 15-18 minut.
Upieczone muffinki wyłożyć na kratkę i zostawić do wystudzenia.

W szklance wymieszać 2 łyżki wrzątku z łyżeczką kawy rozpuszczalnej - pozostawić do wystudzenia.

Mascarpone, śmietankę i cukier puder zmiksować do uzyskania gęstego kremu, na koniec dodać przestudzoną kawę i jeszcze chwilę zmiksować. Przygotowany krem przełożyć do rękawa cukierniczego z ozdrobną końcówką - u nas 1M od Wilton'a.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofalówce, każdą muffinkę obtoczyć po bokach czekoladą, a następnie obsypać drobno siekanymi migdałami. Na tak przygotowane muffinki przy pomocy rękawa cukierniczego wycisnąć krem i udekorować połową truskawki.
Podawać natychmiast.

Smacznego :)





piątek, 19 czerwca 2015

Risotto ze szparagami, cukrowym groszkiem i żółtą cukinią

Dzisiaj pyszna i szybka propozycja, aby skorzystać z dobrodziejstw warzyw!
Risotto jest pyszne samo, ale będzie też dobrą alternatywą do np. grillowanego mięsa czy ryby.
Bardzo polecamy!



Składniki:

1 szklanka ryżu arborio,
1 1/2 szklanka bulionu warzywnego,
1 cebula,
2 ząbki czosnku,
1 pęczek zielonych szparagów,
100 g cukrowego groszku,
1/2 żółtej cukinii,
szczypta tymianku,
szczypta suszonych płatków chilli,
starty parmezan,
olej + łyżka masła

Na patelni rozgrzać olej z łyżką masła i przesmażyć drobno pokrojoną cebulkę do zeszklenia, następnie dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, a po chwili dodać ryż. Chwilę należy ryż przesmażyć, a kiedy już wszystkie ziarna są przesmażone wlewamy na patelnię chochelkę wrzącego bulionu warzywnego. Często mieszając gotujemy do momentu, aż bulion wyparuje i uzupełniamy zawartość patelni kolejną chochelką bulionu. Ponawiamy proces do czasu, aż ryż delikatnie zacznie przywierać od dołu do patelni, następnie dorzucamy pokrojone na 2-3 części groszki cukrowe, a po 3-4 minutach dodajemy pokrojone na ćwiartki plasterki cukinii. Po kolejnych 2 minutach dorzucamy pokrojone łodygi szparagów (szparagi pokroiliśmy na 3 kawałki), a po kolejnych 2 minutach dorzucamy główki szparagów. Cały czas podczas procesu gotowania dbamy o to, aby uzupełniać bulion na patelni. 
Na koniec doprawiamy risotto suszonymi płatkami chili i szczyptą świeżego tymianku.
Risotto wykładamy na talerze i posypujemy startym parmezanem.
Smacznego :) 



czwartek, 18 czerwca 2015

Owocowe orzeźwienie - pyszny drink na letnie wieczory!

Jeden z ostatnich deszczowych dni został magicznie zamieniony w klimaty prosto z Brazylii, kiedy to na patio klubu Miłość zostały zorganizowane warsztaty z nowy produktem Ballatnine's - Ballantine's Brazil! 
Klimatyczna muzyka puszczana przez DJ'a, kolorowe kwiaty, piękne dekoracje i absolutnie przepyszna Sangria Blanca podawana od wejścia wprawiały od razu w lepszy nastrój i przenosiły w egzotyczne klimaty Brazylii. 
Na miejscu w grupach tworzyliśmy pod okiem specjalistów swoje drinki na bazie Ballatine's Brazil i to co udało nam się stworzyć było przepyszne - jak tylko zaopatrzymy się we wszystkie potrzebne składniki z pewnością Wam ten przepis przedstawimy!

Dziś mamy dla Was również coś pysznego!
Drink z sezonowymi owocami, napojem aloesowym i z dużą ilością lodu!
Idealny na letnie wieczory!
Polecamy :)



Składniki:
(na około 6 drinków)

2 szklanki napoju aloesowego o smaku mango,
3/4 szklanki Sprite'a,
3 miarki po 50 ml Ballantine's Brazil,
sok z 4 limonek,
lód

dodatkowo : owoce sezonowe - u nas truskawki, czereśnie, brzoskwinie, morele i limonki

ew. dodatki - świeża mięta, świeża bazylia, 

Napój aloesowy, Sprite, Balantine' Brazil i sok z limonek wlać do shakera, dodać lód i wszystko dobrze wymieszać. Wymieszanego drinka wlać do szklanek, wypełnić lodem i pokrojonymi owocami.

Podawać odrazu, mocno schłodzone!
Smacznego :) 

Ps. Poniżej kilka kadrów z warsztatów!







wtorek, 16 czerwca 2015

Koktajl truskawkowy

Sezon truskawkowy w pełni, a dla nas najszybszym sposobem na nacieszenie się truskawkami jest truskawkowy koktajl! 
Szybki, super smaczny i orzeźwiający w upalne dni!
Idealny!


Każdy ma swój sposób na koktajl i swoje dodatki!
My najczęściej korzystamy z maślanki i kefiru, ale zdarza się też użyć jogurtu naturalnego!
Czasami zdarza nam się dodać do koktajlu jakieś dodatki - owoce np. banan. Świetnie smakuje z gałką lodów waniliowych. Jesteśmy ciekawi jakie są wasze ulubione sposoby na koktajl truskawkowy?
Z rozmów na FB polecaliście dodać ananasa - z chęcią spróbujemy tego połączenia!

My dajemy dużo truskawek, a mało maślanki czy kefiru, ew. trochę cukru/ksylitolu czy miodu do dosłodzenia! Tak lubimy najbardziej!

Składniki:

3 szklanki pokrojonych truskawek,
1/2 - 3/4 maślanki/kefiru/jogurtu naturalnego,
1-2 łyżeczki cukru/ksylitolu/miodu/syropu z agawy

Wszystkie składniki dokładnie miksujemy na koktajl, pijemy schłodzone!
Smacznego :) 

czwartek, 11 czerwca 2015

Akademia CookUp - Tarty!


Zajęcia z Krzysztofem Kopcińskim, o którym wspominałam już w poście z ciastem drożdżowym, są gwarancją najlepszej zabawy! To człowiek, który jest bardzo otwarty, zabawny i ma niebywałą lekkość do zamiany pracy w dobrą zabawę!
Całe Studio CookUp ma uśmiech od ucha do ucha!
Na zajęcia pojechałam z moją przyjaciółką Martą, która jednoznacznie stwierdziła po wyjściu z warsztatów, że żałuje, że zajęcia się już skończyły, bo tak dobrze się bawiła!


Na zajęciach mieliśmy przygotować cztery tarty - cytrynową z pysznym lemon curdem i bezą szwajcarską, z białą czekoladą i granatem, migdałową z gruszkami i czekoladową z solonym karmelem. 
Idąc na żywioł w jednej z tart zmieniliśmy nadzienie na migdałowe z rumem, a że na koniec warsztatów odkryliśmy, że trzy ciasta kruche pozostały upieczone szybko wyczarowaliśmy jeszcze jedną wersję z kremem czekoladowym i świeżymi truskawkami.


Krzysztof zawsze inspiruje do zmian i do próbowania nowych smaków, często sam mówi jak zmienia nadzienia, jak można przeobrazić standardowy smak. Tym sposobem sama tarta z gruszkami zmieniła się w tartę z karmelizowanymi gruszkami z dodatkiem rumu, pieczonymi w nadzieniu migdałowym z rumem i przyprawą do piernika! Jestem w stanie wyobrazić sobie smak tej tarty jedzonej w chłodny jesienny wieczór razem z kubkiem gorącej czekolady czy kakao!


Każdy ma pełne ręce roboty - jedni robią ciasta, inni wylepiają już formy. Następni zajęli się przygotowaniem solonego karmelu, a kolejni podgrzewają już śmietankę ze świeżym tymiankiem. Sami wybieramy czym chcemy się zajmować, a jeśli tylko z czymś pojawia się problem prowadzący od razu wkracza do pomocy i czuwa, aby uczestnicy wyszli z warsztatów z pełną wiedzą i nowymi umiejętnościami!


Kiedy pojawiał się problem z ciastem radził co zrobić, kiedy pojawił się problem z rozwałkowaniem i przeniesiem ciasta od razu dawał całą masę dobrych rad! Na każde zapytanie od razu miał odpowiedź i całe mnóstwo dodatkowych wskazówek, które mogą się przydać!


Pomagał przy przygotowaniu kremu cytrynowego, kremu z białej czekolady czy bezy szwajcarskiej. 
Kiedy już tarty były gotowe podsuwał pomysły w jaki sposób możemy je udekorować - jak wykorzystać do dekoracji świeże zioła i do czego mogą nam pasować! A skoro korzystamy z ziół możemy nadać im nowy kształt np. wycinając z mięty tylką kółeczko! 


Zawsze korzystam w domu z tylek do rękawów cukierniczych, aby było ładnie, kształtnie i miało staranny wygląd, więc kiedy Krzysztof sięgnął po rękaw cukierniczy od razu zapytałam gdzie są tylki! Usłyszałam tylko jedną odpowiedź, a po co nam one? Możemy zrobić tak wiele bez specjalistycznych sprzętów! Do dekoracji tart nasz prowadzący użył swojej dłoni, widelca i  samego rękawa cukierniczego :)


Na zajęciach było fantastycznie! Wszędzie unosił się zapach masła, czekolady, karmelu i karmelizowanych gruszek! Krem cytrynowy był tak niesamowicie puszysty, że ciężko było się powstrzymać przed tym, aby nie zjeść wszystkiego z miski!


Dla kogo są te zajęcia? Dla każdego kto lubi dobrą zabawę!
Dla każdego kto chce się nauczyć robić kruche ciasto i słodkie tarty!
Dowiecie się wszystkiego o spodach do tart, a nawet o tym co możemy dodać do ciasta, aby urozmaicić nasz wypiek! Jakie nadzienia do tart możemy zrobić i jakie sezonowe owoce do nich wykorzystać! Z pewnością wypróbuje rady naszego prowadzącego! 
A Wam ogromnie polecam zajęcia z nim!
Z pewnością będziecie zadowoleni!

Więcej o warsztatach w CookUp dowiecie się na ich stronie  - KLIK





Truskawkowe przepisy!


Truskawkowy sezon w pełni!
Gdzie się nie pójdzie wszędzie pełno truskawek, choć mamy wrażenie, że nie są tak słodkie niestety jak we wcześniejszych latach!
Na blogu znajdziecie całkiem sporo przepisów z wykorzystaniem truskawek - od placuszków, cupcake'ków, propozycji śniadaniowych, po dietetyczny sernik na zimno i pyszną tartę z ricotty!
Wszystkie truskawkowe przepisy z bloga znajdziecie tu - KLIK


poniedziałek, 8 czerwca 2015

Akademia CookUp - Torty

Przyjeżdżamy ze sporym, bo półgodzinnym wyprzedzeniem do Studia CookUp, a tam już większa część stołu zastawiona jest pojemniczkami z odmierzonymi składnikami na biszkopty, ciasta, polewy i kremy! Już można wyobrażać sobie smak kremu cytrynowego, chrupkość orzechów w biszkopcie orzechowym czy smak polewy czekoladowej, która wykończy czekoladowy tort.
Tym razem zamiast Tomka, pojechała ze mną moja przyjaciółka Marta. Temat tortów w szczególności chciałam zgłębić przez zbliżającą się datą 4 lipca 2015 roku - dniem naszego ślubu! 


Od dawna chciałam zmierzyć się z tematem tortów, bo zawsze ich pieczenie i dekorowanie sprawiało mi radość, a kiedy przegląda się setki zdjęć w internecie z pięknymi tortami, zwłaszcza ślubnymi, samemu chciałoby się takie robić! Akademia z Tortami przydała się w 100% - najpierw najważniejsze informacje i nauka, a potem tylko trening ;) 


Zajęcia odbywały się z Dominiką Krzemińską, z którą mieliśmy już wcześniej zajęcia z serników. Pracę zaczęliśmy od przygotowania biszkoptu do tortu cytrynowego, korzystając z pierwszego ze sposobów na przygotowanie biszkoptu - zaczęliśmy od podgrzania białek z cukrem. Poznaliśmy najistotniejsze rzeczy odnośnie podgrzewania białek, sposobu wmieszania mąki i jak powinno wyglądać ciasto na biszkopt. Kiedy jasny biszkopt był już przygotowany zaczęliśmy przygotowywać następny, do tortu czekoladowego. Dominika pokazała w jaki sposób przygotować biszkopt bez podrzewania białek i wytłumaczyła jaki wpływ na biszkopt ma dana metoda ich przygotowania. 


Kiedy biszkopty trafiły do piekarnika zaczęliśmy przygotowywać krem cytrynowy, tzw. lemon curd - zapach cytryny unosił się wszędzie, a smak był absolutnie obłędny! Byliśmy ciekawi jak będzie smakował z kremem z białej czekolady, który mieliśmy za chwilę przygotować. Topienie czekolady zawsze sprawia radość, ale na efekt finalny kremu musieliśmy poczekać, bo był wykonywany w dwóch krokach - część składników musiała być podgrzana do 60 stopni i na końcu wymieszana z pozostałym masłem.


Następnie przyszła kolej na tort orzechowy w towarzystwie czekoladowego kremu! Mielone orzechy, duża ilość jajek, kilka dodatkowych składników i mamy już naszykowany biszkopt orzechowy! Po upieczeniu wyglądał doskonale! I ten smak, kiedy w cieście napotykało się na różnej wielkości orzechy. Pyszności!


Robiliśmy dwa kremy czekoladowe - do czekoladowego tortu i do orzechowego. Następnie trzeba było przygotować polewę do tortu orzechowego - po raz pierwszy miałam styczność z polewą z wykorzystaniem żelatyny - pięknie błyszczała i była pyszna!
Tort czekoladowy powinien być wykończony małymi bezikami z bezy szwajcarskiej, którą również robiliśmy na zajęciach. Tort wyglądał przepięknie!

Ostatnim z tortów był Tort Sachera - cięższy od normalnych biszkoptów i wilgotny. Koniecznie przełożony dżemem morelowym i oblany polewą czekoladową.


Każdy z tortów był inny, każdy był wyjątkowy.
Tort cytrynowy z kremem z białej czekolady, z kremem cytrynowym i siekanymi pistacjami podpisł serca wszystkich! Słodki, ale też kwaskowy - z dodatkową teksturą od pistacji. Wspaniale nasączony, mięciutki i sprężysty biszkopt!
Tort czekoladowy - mocno czekoladowy - czekoladowy biszkopt, czekoladowy krem, czekoladowa polewa i zamiast wisienki na torcie były małe beziki! Wyglądał tak dostojnie!
(Na zdjęciu naszego tortu czekoladowego nie ma ani polewy, ani bezików, ale obawiałyśmy jak będzie wyglądał nasz tort jak go dowieziemy do domu, więc posmarowałyśmy go tylko kremem czekoladowym!)
Tort orzechowy z kawałkami orzechów i kremem czekoladowym - pyszny, dobrze nasączony i mięciutki. A tort Sachera - był cięższy, ale jaki pyszny - morele i czekolada! Uzależniające połączenie!


Jeśli chcielibyście zacząć sami piec torty, nauczyć się o nich wszystkiego co konieczne, poznać najważniejsze zasady ich przygotowania to te zajęcia są dla Was! Już wcześniej piekłam torty, ale po zajęciach czuje się z nimi zaprzyjaźniona - nie mam już tremy i przede wszystkim dobrze wiem czym mogę nasączyć biszkopty, aby dobrze smakowały - zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci!

Spędzony czas na zajęciach minął szalenie szybko, a i tak wyszłyśmy z Martą godzinę później niż zakładałyśmy! Pracy było dużo, ale bawiliśmy się świetnie! 
Swoją drogą wiecie jak wielkie torty wzbudzają zainteresowanie? Jak ludzie do nich podchodzą z szacunkiem? Każda z nas miała po kilka papierowych toreb z tortami na wynos, a ludzie w kolejkach puszczali nas przodem i nawet w kolejce do Polskiego Busa tłum się rozszedł i puścił nas przodem!
I do dziś dnia jesteśmy wdzięczne kierowcy, który pomógł nam z tym całym tortowym załadunkiem i dzięki niemu właśnie torty dojechały w nienaruszonym stanie!

Z całego serca polecamy :) 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...