wtorek, 29 września 2015

Restauracja Ale wino - Warszawa

Mieliśmy ostatnio kilka naszych okazji do świętowania i chcieliśmy pójść w miejsce z fajnym klimatem i pysznym jedzeniem. Dzięki pomocy Małgosi skusiliśmy się na wybór alewino.pl.
To była świetna decyzja! Małgosiu dziękujemy :)
Piękny letni dzień, przyjemny delikatny wietrzyk i schowane od głównej ulicy stoliki na placu wewnątrz kamienicy! Miejsce, w którym czas zwalnia i można śmiało spędzić tam wiele godzin popijając świetne wina!

Chrupiące kwiaty cukinii, ser kozi, bakłażan, czarna soczewica (28zł)

Naszą przygodę z alewino.pl zaczęliśmy od chrupiących kwiatów cukinii faszerowanymi musem z koziego sera i bakłażana, podane na czarnej soczewicy. Jakie to było cudowne! Chrupiący kwiat cukinii, rozpływający się w ustach i delikatny mus, cudowna soczewica i malutkie cukinie! Raj!

Na drugą turę poszedł tatar! Nie taki zwykły,a może niezwykły? Pyszne połączenia smaków, a w dodatku podany z fantastycznym chlebem z czarnuszką! Wilgotny, ale cudownie chrupiący z zewnątrz! Duet idealny!
Pierwszy raz spotkaliśmy się z takimi smakami w tatarze - z quinoa, marynowaną cebulką i to w hibiskusie! Dla nas to był duży plus - fajnie zmieniona klasyka! Coś innego, coś nowego!

Następnie przyszedł czas na konkrety!
Na tablicy rzucał się w oczy boczek ze świnki złotnickiej - cudowny produkt w pięknej oprawie!
Nie skłamiemy jak powiemy, że od pierwszego kęsa nas zachwycił! Najlepszy boczek jaki jedliśmy!
Idealny! Mięso rozpływało się w ustach!
Tego smaku nie możemy zapomnieć!

Dla kontrastu wybraliśmy dorsza - był bardzo dobry - idealnie przyrządzony, z puree ziemniaczanym, chrupiącymi warzywami i sosem z masłem rakowym! Nic dodać nic ująć! I pewnie gdyby nie ten boczek można byłoby się rozpływać nad tymi smakami, ale boczek przyćmił wszystko!


Alewino.pl będzie miejscem, do którego będziemy z pewnością wracać!
Obsługa była bardzo miła i kompetentna!
To miejsce nas oczarowało! I Wam z całego serca również to miejsce polecamy!


Tatar wołowy, popcorn z komosy ryżowej, młoda cebulka marynowana w hibiskusie, żółtko sherry (43zł)

Dorsz beurre blanc z pomarańczami i masłem rakowym, ziemniak, młode warzywa (60zł)

Boczek ze świnki złotnickiej, zielona fasola, jabłko, cebula (45zł)

Ale Wino Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

niedziela, 27 września 2015

Chrupiący kurczak w aromatycznej panierce z pastą misą i imbirem

Od dawna ten przepis chodził nam po głowie. Uwielbiamy azjatyckie przepisy Donny Hay, zresztą wszystko od niej uwielbiamy! Zawsze znajdziemy u niej coś na co mamy ochotę! Zawsze poratuje, zawsze zainspiruje! Donna Hay jest naszą ulubienicą! Przepis pochodzi z jej magazynu.
Przepis zmieniliśmy - dopasowaliśmy do nas i zmieniliśmy panierkę - koniecznie spróbujcie! Pycha!
Kurczak jest świetny! Mięso w marynacie zmienia konsystencję i jest niesamowicie delikatne, świetne ciasto, dobrze doprawione. Bardzo aromatyczne!



Składniki:
(dla 3 osób)

ok. 400 g piersi kurczaka,
60 g pasty miso,
łyżeczka startego imbiru,
1 duży ząbek czosnku,
2-3 łyżki wina do gotowania Shaoxing,
łyżka octu ryżowego
3 łyżki mąki pszennej,
4 łyżki mąki ryżowej,
3 łyżeczki proszku do pieczenia

olej do smażenia

sos:
5-6 łyżek jogurtu naturalnego,
1-2 łyżeczki słodkiej pasty chilli,
sok z połowy limonki

Filet z piersi kurczaka oczyść, umyć i osuszyć, pokroić na małe kawałki o wielkości 2 cm. W miseczce wymieszać pastę miso, starty imbir, przeciśnięty przez praskę czosnek i wino do gotowania Shaoxing. Następnie przełóż kurczaka do miseczki z marynatą i wymieszaj, włóż miseczkę do lodówki na ok. 30 minut. W tym czasie w miseczce wymieszaj składniki panierki mąkę pszenną, mąkę ryżową i proszek do pieczenia. Po 30 minutach wyciągnij miskę z lodówki i pozostaw za zewnątrz, aby kurczak uzyskał temperaturę pokojową. Kawałki kurczaka obtocz w panierce i smaż do zbrązowienia w głębokim tłuszczu (temperatura 180 stopni). Usmażone kawałki kurczaka odkładaj na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym do odsączenia nadmiaru tłuszczu.

W miseczce wymieszaj jogurt naturalny, pastę chili i sok z limonki.

Kurczaka podawać z sałatą lub ryżem.

Smacznego :)



czwartek, 24 września 2015

Krokiety z kalafiorem, serami, natką pietruszki i koperkiem

O naszej miłości do Donny Hay mówiłam Wam już wielokrotnie!
Mamy dziś dla Was przepis Donny z Donna Hay Magazine, troszkę przez nas zmodyfikowany, z koperkową wkładką, a zamiast majonezowego sosu dodaliśmy sos na bazie jogurtu naturalnego!
Wyszło pysznie - krokieciki są deliktane w środku, chrupiące z zewnątrz i mocno koperkowe!
Do zakochania!



Składniki:
500 g ziemniaków - obranych,
300 g kalafiora,
2 żółtka,
175 g startej mozzarelli,
3-4 łyżki startego parmezanu,
pęczek natki pietruszki,
pęczek koperku,
świeża bazylia,

jogurt naturalny,
czosnek,
oregano,
sól, pieprz

dodatkowo : mąka, 3 jajka, bułka tarta lub panko

Ziemniaki ugotuj w osolonej wodzie, a gdy już bedą miękkie odsącz je na sitku. Kalafiora podziel na różyczki i włóż do wody, w której gotowane były wcześniej ziemniaki, gotuj je od zagotowania przez około 3-4 minuty. Podobnie jak ziemniaki odsącz je na sitku i pozostaw do ostygnięcia. Ziemniaki przy pomocy tłuczka do ziemniaków potłucz, a kalafiora posiekaj na drobne kawałeczki. W misce wymieszaj ziemniaki z kalafioremi dodaj żółtka, starty parmezan i mozzarellę, posiekana natkę pietruszki i posiekany koperek. Z powstałej masy przy pomocy dłoni uformuj małe krokiety o jednakowej wielkości. Następnie krokiety obtocz w mące, roztrzepanym jajku i bułce tartej. Krokiety smażymy na patelni w wiekszej ilości tłuszczu (my smażyliśmy w garnuszku w głębokim tłuszczu) - możecie też użyć frytkownicy. 

W misce wymieszaj jogurt naturalny z oregano, dodaj przeciśnięty przez praske czosnek i dopraw do smaku solą i pieprzem.

Smacznego :)

poniedziałek, 21 września 2015

Akademia CookUp - Potrawy mączne i makarony

W ostatnią sobotę w studiu CookUp odbyły się kolejne zajęcia z Akademii. 
Planowaliśmy wziąźć udział w Akademii od początku, ale niestety nam się to nie udało!
Przeoczyliśmy już kilka ciekawych zajęć - kuchnie wegetariańską, wegańską i bezglutenową, Akademię o sosach, bulionach i zupach oraz knife skills czyli o technikach posługiwania się nożem!
Tej edycji Akademii to dopiero poczatek - nie mogę się doczekać owoców morza, ryb, dzieczyzny, jagnięciny czy choćby wołowiny - jeśli chcecie dołączyć - więcej informacji znajdziecie tutaj - http://cookup.pl/docs/akademia.pdf
Makaronowe zajęcia prowadził Paweł Kibart, z pewnością każdy kto interesuje się kulinariami kojarzy to nazwisko! Brał udział w II edycji Top Chefa, a sam otworzył kilka mniesięcy temu swoją autorską restaurację ZEST by Paweł Kibart. 



Akademia zawsze dzięli się na dwie części - teoretyczną i praktyczną.
Zaczęliśmy nasze zajęcia od części teoretycznej podczas, której nasz prowadzący Paweł Kibart wprowadził nas w świat ciast makaronowych i makaronów. Mogliśmy dowiedzieć się o rodzaju ciast makaronowych - jajecznym, z semoliną, z pszenicy durum, itd. Jak postępować z gotowaniem różnych makaronów -  świeżych, suszonych czy mrożonych. Dowiedzieliśmy się jak dobierać odpowiednie typy makaronów do dań i jak łączyć je z sosami.
I w końcu przyszedł czas na wstęp o ciastach, które mieliśmy zaraz przygotować - ciasta jajecznego i z jajeczno-semolinowego.
I tu nastąpiło to co mało spodziewane! Przynajmniej dla mnie!
Mimo różnych pomocników, robotów i innych sprzętów dostępnych w studiu, wyrabianie ciast mieliśmy przygotowywać sami, ręcznie!
Wielgachne porcje z kilogramów mąki! Kilkunastu jaj!
Od razu wszystkim zrobiło się gorąco! ;)
Ale ten krok był słuszny! Mieliśmy nauczyć się poczuć konsystencję właściwego ciasta!
Mieliśmy zobaczyć jak się zmienia pod wpływem wyrabiania i dotyku ciepłych dłoni!
O ile z ciastem jajecznym z mąką pszenną poszło gładko, tak z ciastem z semoliną to już prawdziwie ciężka praca, ale jak pięknie to ciasto wygląda - idealnie żółciutkie! I jakie przepyszne! 


Kiedy ciasta zostały przez nas przygotowane, zostały odłożone na krótki odpoczynek my mogliśmy zabrać się do dalszej pracy! Przyszedł czas na szybkie drożdżowe - przygotowaliśmy pyszne, chrupiące pity! Z pewnością do tego przepisu lada moment wrócimy i zrobimy z niego domowego fast fooda!
Kiedy ciasto na pity wyrastało, a potem pięknie rumieniło się i rosło w piekarniku my mogliśmy zabrać się za przygotowanie pierogów z soczewicą i wędzonym boczkiem. Rozdzieliliśmy farsz między całą grupę i lepiliśmy w najlepsze - jakoś do lepienia pierogów nie mam zbyt dużych ciągot, tak tam było szalenie sympatycznie - muzyka, fajny klimat, fajni i przyjaźni ludzie, wszyscy uśmiechnięci - w takich warunkach pracuje się najlepiej!
Kiedy pierogi były naszykowane można było zrobić chrupiące podpłomyki na gorących patelniach - wcześniej z nimi się nie spotkałam, ale okazało się, że to wielu osób chrupiące wspomnienie z dzieciństwa! 


Kiedy ciasto jajeczno-semolinowe było gotowe do dalszej pracy szybko je rozwałkowaliśmy w maszynce do makaronu i mogliśmy przygotować raviolo z płynnym żółtkiem i masłem szałwiowym. Kto nigdy takiego raviolo nie jadł niech koniecznie nadrobi zaległości, bo to niesamowite danie - ciepła ricotta, lejące się żółtko i ziołowe masło - niebo! Idealny comfort food! 


My robiliśmy je w innej formie niż ja je znałam, ale właśnie dzięki zajęciom poznałam nowe sposoby na podanie tego dania! Człowiek uczy się całe życie! Dzięki CookUp! :)
Kiedy raviolo zostało przez nas zjedzone zabraliśmy się za tortelinni - Paweł Kibart pokazał nam jak w bardzo prosty sposób stworzyć cudowny kształ pierożków! A napełnienie ich puszystym kozim serkiem i stworzenie cudownego sosu na bazie orzechów i octu balsamicznego było najpiękniejszym zakończeniem naszej Akademii!
Do domu znowu wróciłam z siatami pełnymi jedzenia - pierogów starczyło na dwa obiady, a ciasta makaronowe poszły na zaś do zamrażalnika - pomysły na ich wykorzystanie już są spisane, więc bądźcie czujni! :)


Przyznaje się bez bicia, że makaronu domowego nie robię i tu moglibyśmy podać naście argumentów dlaczego, ale po tych warsztatach z pewnością się to zmieni - chcę eksperymentować!
W moim domu rodzinnym przygotowywało się domowy makaron do rosołu czy makiełek, ale pierogi i ze strony mojej mamy, jak i ze strony taty nie były przygotowywane, więc z pewnością każdy kto jak ja w temacie ciągle się doucza może wynieść z zajęć coś nowego!



Makaron i ciasto makaronowe to świetna baza do całego ogromu możliwości - możemy zrobić cudowny domowy makaron, w różnych kształtach, kolorach, albo wykorzystać na cudowne pierożki, a kuchnia włoska daje nam duże pole do popisu, więc korzystajmy!

Polecamy :)


środa, 16 września 2015

Gnocchi z marynowanymi karczochami, pomidorkami i zielonym groszkiem

Pyszne gnocchi rozpływające się w ustach z dodatkiem zielonego groszku, marynowanych karczochów, pomidorków i dojrzewającej szynki! Rany jakie to było pyszne!
My dla jeszcze większej dekadencji dodaliśmy do sosu śmietany kremówki, comfort food w najlepszej odsłonie!
Musicie spróbować!



Składniki:

ok. 600 g ziemniaków,
1 żółtko,
6 łyżek mąki,
sól

200 g zielonego groszku - u nas mrożony,
olej z marynowanych karczochów,
1/4 szklanki białego wina,
1 niewielka cebula,
1 łyżka suszonych pomidorów,
2 drobniej pokrojone marynowane karczochy,
garść pomidorków koktajlowych,
250 ml bulionu warzywnego,
kilka plasterków szynki typu parmeńska,
parmezan,
świeża bazylia,
sól, pieprz

dodatkowo : śmietanka kremówka, ew. szpinak, cukinia, mięta, czosnek czy bazyliowe pesto

Ziemniaki oczyścić pod bieżącą wodą i włożyć w łupinkach do garnka - ugotować.
Jeszcze mocno ciepłe ugotowane ziemniaki obrać ze skórki i przecisnąć przez praskę, dodać żółtko, sól oraz mąkę i wyrobić ciasto.
Gotowe ciasto wyłożyć na blat i podsypując delikatnie mąką zrobić z niego wałeczki i pokroić przy pomocy noża na małe kawałeczki - przy pomocy specjalnej deseczki do gnocchi lub widelca zrobić wzorek.
Gnocchi gotujemy we wrzątku, w lekko osolonej wodzie do momentu wypłynięcia, odcedzamy i wykładamy na talerz.

Na patelni rozgrzać olej z marynowanych karczochów i zeszklić drobno pokrojoną cebulkę. Kiedy cebulka jest już zeszklona następnie dorzucamy zielony groszek i chwilę przesmażamy. Następnie dodajemy białe wino, a po chwili bulion warzywny. Gotujemy przez kilka minut, a następnie dodajemy drobno pokrojone suszone pomidory, pokrojone marynowane karczochy, pokrojone na połówki pomidorki koktajlowe. Gotujemy całość do czasu, aż groszek będzie miękki, a następnie dodajemy szynkę podzieloną na mniejsze kawałki i doprawiamy solą i pieprzem.
Dla większej rozpusty dodajcie śmietankę kremówkę - ze 150 ml i przegotujcie kilka minut do czasu, aż sos się lekko zredukuje. Następnie należy wrzucić gnocchi i podgrzać całość.
Na koniec posypujemy świeżą bazylią i startym parmezanem!

Smacznego :)


poniedziałek, 14 września 2015

Pieczony kurczak z białą fasolą i pomidorkami

Kiedy pogoda za oknem jest ponura i siąpi deszcz najlepsze co można zrobić to szybko połączyć w jednym naczyniu obiad, wstawić go do piekarnika a samemu zaszyć się pod kocem.
Dziś proponujemy Wam pyszne danie obiadowe - kurczak pieczony w bulionie z białą fasolą i pomidorkami koktajlowymi. Pyszne i aromatyczne danie. Idealnie pasuje do niego pajda chleba czy ziemniaczki. Koniecznie spróbujcie! Zdecydowanie warto!



Składniki:

1 kg pałek kurczaka (ok. 7 sztuk),
puszka fasoli białej cannellini,
ok. 15 pomidorków koktajlowych,
ok. 200 ml bulionu warzywnego,
tymianek,
1 ząbek czosnku w łupinie,
1 łyżeczka soli,
1 łyżeczka papryki,
2 łyżeczki za'ataru,
1/2 łyżeczki sumaku,
4 łyżki oleju,
pieprz


dodatkowo - natka pietruszki

Do naczynia żaroodpornego wsypać odsączoną fasolę, dodać pokrojone na połówki pomidorki koktajlowe, ząbek czosnku, a całość posypać tymiankiem i zalać bulionem warzywnym.
Kurczaka umyć, oczyścić i osuszyć, a następnie natrzeć przyprawami wymieszanymi z olejem. Tak przygotowanego kurczaka wyłożyć na fasoli i pomidorach i wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i piec przez około 50 minut. 
Upieczonego kurczaka posypać natką pietruszki.
Smacznego :) 



niedziela, 13 września 2015

Kurczak w jogurtowo-orzechowej panierce z puree ziemniaczano-brokułowym z pieczonymi warzywami

Pyszne puree z ziemniakami i brokułami, do tego pieczone warzywa, świeża rukola i pyszny, soczysty kurczak w chrupiącej, orzechowej panierce! Jakie to pyszne, różne tekstury, uzupełniające się aromaty - koniecznie spróbujcie!


Składniki:
(dla 3 osób)

3 piersi kurczaka,
45 g orzechów brazylijskich,
45 g orzechów nerkowca,
1 łyżeczka za'ataru,
1/2 łyżeczki soli,
skórka otarta z cytryny,
4-5 łyżek tartego parmezanu,
kilka łyżek jogurtu naturalnego

5-6 marchewek,
1 łyżeczka sumaku,
1/4 suszonych płatków chili,
1/3 łyżeczka mielonej kolendry,
1/2 łyżeczki mielonego imbiru,
1/3 łyżeczki soli,
3-4 łyżeczki oleju,
2 czerwone cebule,

1/3 puszki ciecierzycy,
1/4 łyżeczki sumaku,
szczypta suszonych płatków chili,
1/4 łyżeczki kuminu,
sól,
1 łyżka oleju

300-400 g ziemniaków,
2 brokuły,
2 ząbki czosnku,
tarty parmezan,
sól

dodatkowo: świeża rukola

Orzechy umieścić w pojemniku blendera i zmielić na drobne kawałki. Do orzechów dodać parmezan, skórkę startą z cytryny, za'atar i sól. W drugiej miseczce umieścić jogurt naturalny, a następnie włożyć do niego umyte, oczyszczone i osuszone piersi kurczaka. Kurczak powinien być dobrze otulony jogurtem naturalnym, a następnie dokładnie należy każdą pierś obtoczyć w orzechowej panierce. Tak przygotowane piersi wykładamy na talerz i wkładamy do lodówki na 30 minut.
Obrane marchewki kroimy w talarki, a cebulę w ósemki. Przyprawy mieszamy w miseczce z olejem i przygotowaną mieszaniną pokrywamy warzywa, które wcześniej wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Warzywa pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 20 minut.
Ciecierzycę wkładamy do miseczki, dodać przyprawy i olej, a następnie dokładnie wymieszać. Kiedy minie czas pieczenia marchewek i cebuli dodajemy nich ciecierzycę i pieczemy dalej przez 15-20 minut. 

Ziemniaki obrać i umieścić w garnku, ugotować do miękkości. Brokuły podzielić na małe różyczki, przełożyć do garnka i gotować pod przykryciem do miękości w niewielkiej ilości wody - u nas woda sięgała do połowy ilości brokułów. Następnie brokuły odcedzić przy pomocy sitka a do garnka, w którym gotowaliśmy brokuły wlewamy troche oleju i wrzucamy pokrojony drobno czosnek , podsmażamy chwilkę, a następnie dodajemy ponownie brokuły i chwilę mieszamy. Tak przygotowane brokuły przekładamy do ziemniaków i przy pomocy tłuczka do ziemniaków robimy puree. Na koniec dodajemy starty parmezan.

Przygotowanego wcześniej kurczaka wyjmujemy z lodówki i obsmażamy na rozgrzanym tłuszczu z dwóch stron do zrómienienia, a następnie wkładamy do piekarnika i pieczemy przez około 10-12 minut. Upieczone piersi wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy na kilka minut aby odpoczeły. 

Piersi podajemy z puree brokułowym i pieczonymi warzywami z dodatkiem świeżej rukoli.

Smacznego :-).




czwartek, 10 września 2015

O karczochach słów kilka i marynowane karczochy. Warsztaty z Frisco.pl i Witkiem Iwańskim.

Frisco.pl po raz kolejny zorganizowało świetne warsztaty!
Jedne warsztaty, jeden temat, świetne produkty #friscofresh i najlepsi szefowie kuchni - czego chcieć więcej? 

Kiedy dowiedzieliśmy się, że tematem naszego najbliższego spotkania będą karczochy byliśmy wniebowzięci. W zeszłym roku kupiliśmy pare świeżych sztuk, które jak się okazało do najświeższych nie należały!! Karczochowe serca były w plamach, wszystko suche i marnej jakości. Zastanawialiśmy się nawet jak wybierać dobrej jakości karczochy i jak z nimi postępować! Obieranie ich wydawało się czymś mega koszmarnym - ostre liście, w środku serce chroni taki jakby meszek, a ręce po wszystkim pozostają całe klejące. Wprawdzie kiedy już wiemy teraz jak z nimi postępować ich obieranie ciągle nie będzie dla nas przyjemnością ;) 

Kiedy Frisco poinformowało nas, że prowadzącym warsztaty będzie znakomity Witek Iwański, wiedzieliśmy, że będzie wyjątkowo - i tak właśnie było! Wszystkie opracowane przez Witka dania były obłędne! W końcu jak nie lubić sałatki z karczochów, prosciutto, jajkiem sous vide i parmezanem, sezonowanej wołowiny z sałatką z topinabura czy obłędnego labraxa z potrawką z małży i karczochów? Niebo w gębie!

Warsztaty zaczęliśmy od krótkiego wprowadzenia o karczochach i poglądowej lekcji ich obierania! Kiedy poradziliśmy sobie z obraniem znacznej ich ilości zaczęła się zabawa w przygotowywanie karczochów - garnki wypełnione olejem, ziołami i czosnkiem zapowiadały w piękny sposób, że ten dzień będzie po prostu palce lizać! Zapach konfitowanych karczochów wprawił nas w błogi nastrój i mogliśmy zabrać się za przygotowanie wszystkich dań!

Podzieliliśmy się na grupy i zabraliśmy za pracę! W powietrzu unosiły się tak cudowne zapachy, że jedno co było pewne, to to, że zabawa z karczochami dla nas dopiero się zaczyna!
Wróciliśmy do domu i przygotowaliśmy troszkę zmienioną wersję Witka przepisu!
Karczochy są wspaniałe, zróbcie je koniecznie, bo przydadzą Wam się do wielu świetnych dań - my już następną propozycję mamy dla Was przygotowaną - lada moment pojawi się na blogu!

A po karczochy idzcie na Frisco.pl - czekają na Was wspaniałe od samego Pana Ziółko!
Z całego serca polecamy!

Ps. Pod przepisem zeskanowaliśmy dla Was informację o karczochach, które sami otrzymaliśmy!
Dowiecie się jak z nimi postępować, z czym je łączyć, co zawierają i garść ciekawych informacji :) 


Składniki:

8 karczochów,
ok. 10 pomidorków koktajlowych,
2 duże ząbki czosnku,
1 duży liść laurowy,
2 średnie gałązki świeżego rozmarynu,
1/4 łyżeczki suszonego tymianku,
1/4 łyżeczki suszonego oregano,
łyżeczka soli morskiej gruboziarnistej,
2-3 łyżki octu balsamicznego,
olej rzepakowy

Karchochy odcinamy od góry, zostawiając 1/3 karczocha. Następnie odcinamy łodygę i pozbywamy się wszystkich listków z boku, pozbywamy się włóknistego rdzenia i na końcu dochodzimy do serca karczocha. Tak przygotowanego karczocha wkładamy do miski wypełnionej wodą i sokiem z cytryny. W trakcie obierania dobrze jest również karczocha smarować cytryną, aby za bardzo nam nie ściemniał! Postępujemy tak z pozostałymi karczochami.
Do garnuszka / rondelka wlewamy olej - musi być go tyle, aby karczochy swobodnie w nim pływały - to istotne! Do oleju dorzucamy dwa ząbki czosnku - zostawiliśmy je w łupince, następnie dodajemy liść laurowy, świeży rozmaryn, sól i suszone zioła. Kiedy olej zacznie się gotować po chwili dodajemy do niego karczochy - wyciągamy je z wody z dodatkiem soku z cytryny, najlepiej na papierowy ręcznik kuchenny i dokładnie osuszamy - zmniejszamy ogień i gotujemy karczochy przez 10 minut, po tym czasie dodajemy umyte i oszuszone pomidorki koktajlowe i gotujemy dalej przez około 5 minut. Na koniec dodajemy ocet balsamiczny i po przegotowaniu garnek ściągamy z ognia.
Karczochy przekładamy do słoika, zalewamy tłuszczem i przetrzymujemy w chłodnym ocienionym miejscu. Tłuszcz z konfitowania karczochów warto zachować w całości i używać do gotowania! Ma wspaniały aromat i smak!

Smacznego :) 






Krok po kroku - prosta droga do serca karczocha!







poniedziałek, 7 września 2015

Sałatka z pieczonymi warzywami, soczewicą i łososiem

Ostatnio lubimy tego typu jedzenie - mieszanka pieczonych warzyw, ze świeżą sałatą, koniecznie z czymś gotowanym - tu soczewica i kuskus, z kawałkiem pieczonego łososia! Rany jakie to było pyszne! Pobudza kolorem, smakiem i aromatem - idealny comfort food na kapryśną pogodę za oknem. Koniecznie spróbujcie!


Składniki:

Pieczone warzywa:
1 średni kalafior,
3-4 marchewki,
2 mniejsze czerwone cebule,
1 łyżeczka kuminu,
1 łyżeczka mielonej kolendry,
1 łyżeczka sumaku,
1/2 łyżeczki soli,
4-5 łyżek oleju

Pieczony łosoś:
ok.200-300 g filet z łososia, 
1 duży ząbek czosnku,
skórka starta z cytryny,
1/2 łyżeczki za'ataru,
1/2 łyżeczki soli,
1-2 łyżki oleju

Dodatkowo:
1/3 szklanki czarnej soczewicy,
1/3 szklanki razowego kuskusu,
bulion warzywny,
mix sałat

Sos jogurtowy:
7 łyżek jogurtu naturalnego,
1 łyżka tahiny,
sok z 1/3 cytryny,
sól, pieprz

Kalafiora umyć i osuszyć, podzielić na małe różyczki. Marchewki umyć, obrać i pokroić w podłużne plasterki, cebule obrać i pokroić na ćwiartki. Przyprawy wymieszać w miseczce z olejem. Warzywa rozłożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i polać przygotowaną mieszaniną przypraw.
Tak przygotowane warzywa wkładamy do piekarnika nagrzanego do 210 stopni na około 30 minut, po tym czasie warzywa lekko przesuwamy robiąc miejsce na łososia.
Łososia należy umyć i osuszyć, następnie wyłożyć na blaszkę i polać marynatą - w miseczce wymieszać przeciśnięty przez praskę czosnek, startą skórkę z cytryny, dodać za'atar, sól, pieprz i olej. Całość pieczemy dalej przez 15 minut.
Soczewicę przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu, z tą różnicą, że gotujemy ją w bulionie warzywnym, a nie w wodzie.
Kuskus wsypujemy do mieseczki, zalewamy bulionem warzywnym i zakrywamy talerzykiem - po 5-7 minutach kuskus jest już gotowy. Ilość płynu, którą zalewamy kuskus będzie podany na opakowaniu przez producenta.
W miseczce mieszamy ze sobą jogurt naturalny, tahinę, sok z cytryny i doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
W miseczkach nakładamy warstwowo wszystkie elementy sałatki, na koniec wykładając łososia i polewając całość sosem jogurtowym.

Smacznego :) 






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...