środa, 19 sierpnia 2015

Łosoś z cukinią, bakłażanem i świeżymi ziołami

Coraz częściej tęsknimy za prostymi smakami, zwłaszcza kiedy mamy do dyspozycji naprawdę dobrej jakości produkty! Świeże sezonowe warzywa, aż proszą się o dodatek świeżych ziół.
A razem z soczystym kawałkiem ryby tworzą prosty, aromatyczny i lekki obiad. 
Nam bardzo smakował, może i Wy tęsknicie za takimi smakami? 



Składniki:
(3-4 osoby)

łosoś,
1 żółta cukinia,
1 zielona cukinia,
1 bakłażan,
1-2 ząbki czosnku,
świeży tymianek,
świeża bazylia,
rukola,
szczypta płatków chili,
sól, pieprz,
oliwa

Łososia umyć, oczyścić i osuszyć. Pokroić na kawałki i doprawić solą i pieprzem, a następnie przesmażyć z dwóch stron na patelni.
Cukinię i bakłażana pokroić na kostkę. Na rozgrzanej patelni, na oliwie przesmażyć bakłażana do lekkiego zrumienienia, a potem ściągnąć z patelni. Dolać trochę oliwy i wrzucić cukinię, przesmażyć delikatnie i połączyć z bakłażanem w miseczce. Na patelni przesmażyć lekko ząbek czosnku i dodać z powrotem warzywa - doprawić solą, pieprzem, delikatnie chili i sporą ilością świeżych ziół.
Warzywa wyłożyć na talerz, a na wierzch wyłożyć kawałki przesmażonego łososia.
Posypać jeszcze odrobiną świeżych ziół, rukolą i można dodatkowo zetrzeć trochę parmezanu.
Zjeść bez dodatków lub np ze świeżą bagietką.

Smacznego! :)



środa, 12 sierpnia 2015

Pieczone piersi kurczaka z ciecierzycą i pomidorkami

Nasza dzisiejsza propozycja to pieczone piersi kurczaka z pomidorkami koktajlowymi i ciecierzycą. Pomysł na szybki tzw. "jednogarnkowy" obiad. Soczysta i aromatyczna od przypraw pierś kurczaka, słodkie pomidorki i pyszna ciecierzyca - idealna propozycja na błyskawiczny obiad, nawet w upalne dni!




Składniki:

2 duże piersi kurczaka,
ok. 300 g pomidorków koktajlowych,
ok. 1/2 puszki ciecierzycy,
1/2 łyżeczki mielonej kolendry
1/2 łyżeczki kuminu,
1/2 soli,
2 łyżeczki za'ataru,
2-3 łyżki oleju / oliwy,
100 - 200 ml bulionu warzywnego


Piersi kurczaka oczyścić, umyć i osuszyć. Pomidorki koktajlowe umyć i osuszyć ręcznikiem kuchennym a ciecierzycę odsączyć z zalewy.
W miseczce wymieszać ze sobą wszystkie przyprawy razem z olejem i wysmarować nimi piersi kurczaka. Tak przygotowane mięso wyłożyć do naczynia żaroodpornego, dołożyć pomidorki koktajlowe oraz ciecierzycę, całość podlać bulionem warzywnym.
Całość pieczemy w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez ok. 30 minut.
Podajemy najlepiej z kuskusem, bulgurem czy świeżym pieczywem.

Smacznego!





niedziela, 9 sierpnia 2015

Figowe brownie, zdrowe odżywianie i "Karolina odNOWA" Karoliny i Macieja Szaciłło

Mamy dziś dla Was coś idealnego na upał lub po prostu na chwile kiedy nie mamy ochoty na włączanie piekarnika! Coś co dodatkowo nie będzie męczyło naszego sumienia i nie będzie dręczyło uporczywymi wyrzutami sumienia! Figowe brownie! Ciasto zrobione z suszonych owoców, orzechów i gorzkiej czekolady! Samo zdrowie! A kiedy brownie jest dobrze schłodzone smakuje jak najlepsze pralinki! Pycha!

Przepis pochodzi z książki, do której mamy ostatnio słabość. Wiele słyszeliśmy dobrego o wcześniejszych książkach Karoliny i Macieja Szaciłło, ale nie mieliśmy z nimi do czynienia.
Ich nowa książka pt. "Karolina odNOWA" przemawia do nas w 100% - zawiera 69 przepisów, które nie dość, że jasno i zrozumiale są przedstawione, to jeszcze dowiemy się wiele nowego o tym dlaczego dane przepisy są zdrowe! Książka pozwoli nam poznać odpowiedzi na wiele pytań - np. jak usunąć z organizmu toksyny, jak poprawić trawienie, co może dodać nam energii i zapewnić młodość naszej skóry! Żyjemy w takich czasach, gdzie stres i  wszelakie "ulepszacze" towarzyszą nam całymi dniami, a książka pozwoli nam nauczyć się jak w tym świecie się odnaleźć i zadbać o siebie!
Książkę czyta się bardzo dobrze, a zawarte w niej informacje z pewnością będą przydatne dla każdego!

Do książki na pewno wrócimy i jeszcze nie raz będziemy czerpać z niej inspirację!

A jeśli chcecie wiedzieć dodatkowo co zrobić kiedy zatrzymuje nam się woda w organiźmie, co jeść kiedy mamy problem ze skórą oraz jakie naturalne spalacze tłuszczu są najbardziej efektywne zapraszamy na koniec postu - informacji udzieliła Karolina Szaciłło!



Składniki:

spód:
190 g migdałów,
10 g gorzkich pestek moreli (opcjonalnie - pominęliśmy),
200 g rodzynek (najlepiej niesiarkowanych),
szczypta soli kamiennej lub morskiej

masa czekoladowo-figowa:
200 g fig (niesiarkowanych - namoczonych na noc w około 3/4 szklanki wody)
czubata łyżka oleju kokosowego - u nas olej z pestek dyni,
250 g gorzkiej czekolady (min. 60%)

polewa:
1/4 szklanki syropu z buraków,
3 łyżki kakao

dodatkowo:
płatki migdałowe do posypania

Migdały umieszamy w pojemniku blendera i mielimy na drobno. Następnie dodajemy rodzynki i całość miksujemy do chwili, aż całość zacznie się kleić i tworzyć kruszonkę.
Masę przykładamy do tortownicy o średnicy ok. 18-20 cm wyłożonej papierem do pieczenia i ubijamy najwygodniej przy pomocy tłuczka do ziemniaków lub drewnianą pałką.
Namoczone figi miksujemy do konsystencji gęstego dżemu, a czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Kiedy czekolada jest już rozpuszczona mieszamy ją z olejem oraz ze zmiksowanymi figami. Tak przygotowaną masę wykładamy na spód migdałowo-rodzynkowy.
Na koniec mieszamy syrop z buraków z kakao i kiedy polewa będzie gotowa wylewamy ją na wierzch ciasta i posypujemy płatkami migdałowymi.
Ciasto wkładamy do lodówki do schłodzenia, na minimum pół godziny.

Smacznego :)




Jakiś czas temu na FB zorganizowaliśmy konkurs na najciekawsze pytania dotyczące zdrowego odżywiania - do wygrania były dwie książki "Karolina odNOWA". Na wybrane przez nas pytania laureatów odpowiedziała Karolina Szaciłło, za co jej ogromnie dziękujemy!

Jeśli mam problem z zatrzymywaniem się wody - to czy powinnam jeść nasiona chia (bo one wiążą wodę), więcej pić i co, a może mniej pić? 

Karolina Szaciłło: Gromadzenie wody wynika często z dwóch rzeczy: po pierwsze z nieodpowiedniej budowy błon komórkowych wynikających z niedoboru pierwotnych kwasów Omega 3 i Omega oraz obecności w diecie tłuszczów trans (obecnych m.in. w wysoko przetworzonej żywności, fryturach, margarynach etc.), po drugie z odwodnienia. W kwestii odpowiedniego nawodnienia, poniżej fragment "Karoliny odNOWA"

(...) Kluczem do odpowiedniego nawodnienia organizmu nie jest jednak wypijanie hektolitrów wody. 

Nadieżda Siemonowa, rosyjska terapeutka, zajmująca się naturalnymi metodami leczenia, która prowadzi nad Morzem Czarnym Szkołę zdrowia, w książce „Szkoła zdrowia" tłumaczy to tak: „Można rzec, że w organizmie są dwa oceany. Jeden znajduje się wewnątrz komórek, a drugi poza nimi. Dobre zdrowie zależy od utrzymania wyjątkowo delikatnej równowagi pomiędzy tymi dwoma oceanami.(...) Woda, sól i potas wspólnymi siłami regulują zawartość wody w organizmie. Woda przenika do każdej komórki, do której jest w stanie dotrzeć. Musi ona do niej wejść, aby ją przepłukać i usunąć toksyczne odpady metabolizmu". Jak osiągnąć i zachować tę cenną równowagę? Spożywając w umiarkowanych ilościach sól (jako źródło sodu) oraz warzywa i owoce bogate w potas. Możemy zatem pić lekko osoloną wodę (pół łyżeczki soli nierafinowanej na dwa litry wody), jeść lekko osolone wywary warzywne lub zupy. Ale uwaga! Soli nie można nadużywać. Optymalna ilość to 2-3 g dziennie. Należy przy tym pamiętać, że sód występuje w produktach spożywczych, a nawet, choć w małych  ilościach, w warzywach, owocach (...)


Czasami mam problemy z zaskórnikami - co jeść by pomóc skórze?

Karolina Szaciłło: Przede wszystkim wprowadzić do diety zdrowe tłuszcze roślinne (nierafinowane, zimnotłoczone oleje np. rzepakowy, lniany czy rydzowy, olej kokosowy), produkty bogate w cynk (obecny m.in. w pestkach słonecznika czy dyni, można też kupić suplement Cynk Chelat), wyeliminować na jakiś czas nabiał z diety oraz nadmiar białka zwierzęcego, a wprowadzić produkty osuszające m.in. rośliny strączkowe, świetna jest fasolka adzuki i mung, wyeliminować biały cukier bo zakwasza i zaśluzowuje.



Co najlepiej zjeść wieczorem kiedy dopada nas głód? Co zjeść, aby jak najmniej kalorii weszło w biodra i żeby nie przeciążyć żołądka i zaspokoić głód? 


Karolina Szaciłło: Wieczorem zdecydowanie najlepsze są zupy - krem (patrz odp. o nawodnieniu), bo m.in. świetnie nawadniają, pomagają w noc oczyszczać organizm i są lekkostrawne. Zupy nie powinny zawierać białka zwierzęcego. Można zjeść tyle, żeby się najeść. Przede wszystkim przestać ogólnie liczyć kalorie, a zacząć liczyć wartości odżywcze, bo nadwaga i zatrzymywanie wody w organizmie jest często wynikiem niedoborów - organizm magazynuje, bo brakuje mu wartości odżywczych. Ważne, żeby zdrowym żywieniem sprawiać sobie przyjemność, a nie żyć w ciągłej kontroli. Ja tak przez wiele lat funkcjonowałam i choć przeskakiwałam z diety w dietę, tyłam...


Który z naturalnych spalaczy tłuszczu jest najbardziej efektywny?


Karolina Szaciłło: Na to pytanie nie można jednoznacznie odpowiedzieć. Pytanie skąd bierze się nadmiar tłuszczu w organizmie? Tłuszcz może się odkładać np. z powodu odwodnienia lub zanieczyszczenia organizmu lub z powodu spowolnionego metabolizmu - a ten może spowodować zbyt mała ilość dobrych tłuszczy w diecie lub może wynikać z niedoborów - organizm wchodzi w tryb walka, ucieczka i odkłada zapasy w postaci tłuszczu. Zamiast spalać tłuszcz, trzeba się delikatnie oczyścić, a następnie zacząć zdrowo odżywiać, tak aby uzupełnić niedobory. Przy okazji waga sama się wyreguluje. Tak było w moim przypadku - schudłam w rok prawie 20 kg... Spala tłuszcz wszystko to, co zwiększa tzw. termogenezę poposiłkową, czyli wszystkie przyprawy rozgrzewające, warzywa korzeniowe, olej kokosowy (umiarkowana ilość i powinno się ograniczyć inne tłuszcze) czy odrobina chilli...


Jeśli już musimy smażyć, bo tylko tak podaje przepis, to jaki tłuszcz wybrać: olej kokosowy, smalec, olej rzepakowy, ... ?


Karolina Szaciłło: My smażymy na wszystkich tłuszczach, które mają wysoką temperaturę dymienia. Świetny jest olej kokosowy i ryżowy oraz masło sklarowane, ale najlepiej takie domowej roboty. Smalcu nie używamy, bo jest pochodzenia zwierzęcego i jest ciężkostrawny, ale i tak lepiej byłoby smażyć na smalcu niż na rafinowanym oleju roślinnym (np. rzepakowym czy słonecznikowym), który ma mnóstwo tłuszczy trans.


sobota, 8 sierpnia 2015

Tefal Cuisine Companion i warsztaty z Grzegorzem Łapanowskim


Zostaliśmy ostatnio zaproszeni na warsztaty kulinarne z Grzegorzem Łapanowskim w warszawskim Food Lab Studio. Organizatorem warsztatów była firma Tefal. Na warsztatach zostało nam przedstawione nowe urządzenie firmy Tefal Cuisine Companion - jest ono urządzeniem nowatorskim, które nie tylko pomaga w kuchni, ale również tworzy za nas potrawy od początku do końca. 


Warsztaty rozpoczęły się od kilku słów wprowadzenia od Grzegorza Łapanowskiego, który omówił działanie urządzenia Tefal i przedstawił nam swoje danie pokazowe, w którego skład wchodził sos holenderski wykonany w urządzeniu Cuisine Companion, podany razem z rybą i cukinią, które również zostały przygotowane w Cuisine Companion.



Później podzieliliśmy się na trzy grupy. Każda z grup przyrządzała wymyślone przez Grzegorza dania. Jedni tworzyli danie główne, a reszta przystawki i desery. Cała praca wykonywana była przy pomocy Cuisine Companion marki Tefal, a menu było bardzo obfite i różnorodne - zresztą sami przeczytajcie jakie pyszności zostały przygotowane!

  Menu:

Przystawki:
- Świeże liście z vinegretem malinowym i grillowanym serem kozim,
- Shot z ekologicznego jogurtu i nowalijek z kawiorem z łososia i świeżymi kiełkami,
- Pierś kaczki z pate, owocami i chałką,

Dania główne: 
- Risotto z pęczakiem i młodymi warzywami,
- Chicken lemon curry,
- Wołowina z grzybami, parowanym pak choi i szparagami, 

Desery:
-Krem cytrynowy z miętą i bitą śmietaną,
- Sorbet malinowy z verbeną i mascarpone,
- Cygaretki z ciasta filo z kremem migdałowym i syropem różanym



Byłem w grupie, której opiekunem był Grzegorz Łapanowski. Rozpoczęliśmy pracę od zrobienia pysznego kaszotto i już od przygotowywania tego dania mieliśmy pełny obraz możliwości Cuisine Companion, ponieważ wystarczyło wszystkie składniki umieścić w urządzeniu, a ono za nas je zrobiło - nie trzeba było mieszać, ani pilnować temperatury potrawy. 


Cuisine Companion to urządzenie multifunkcyjne - może podgrzewać, mieszać i gotować. Utrzymuje stałą temperaturę przyrządzanej potrawy zgodnie z naszymi oczekiwaniami i ustawieniami odpowiednich programów. 



O wszystkich jego zaletach mogliśmy się dowiedzieć podczas tworzenia reszty dań. Urządzenie ma 6 automatycznych programów, które ustawiamy przy pomocy tylko jednego kliknięcia! 


Jak to zostało już przez nas wspomniane urządzenie jest wielofunkcyjne i dlatego mogliśmy przygotować w nim dosłownie wszystko od przystawki po deser! Robot gotuje, gotuje na parze, gotuje na wolnym ogniu, miesza, smaży, wyrabia i ubija - posiada pełen zestaw akcesoriów. 


Jest to urządzenie idealne nawet dla osób zupełnie początkujących w kuchni - nawet jeśli dobrze nie wiemy jak danie przygotować, możemy wybrać jeden z automatycznych programów i urządzenie wszystko zrobi za nas! Zresztą do urządzenie dołączona jest książka kucharska, która jest wspaniałym źródłem inspiracji. Natomiast jeśli jesteśmy już zaawansowanymi domowymi kucharzami możemy ustawić własne funkcje manualne i dowolnie zmieniać, dostosowywać urządzenie do siebie i swoich preferencji! 


Wspaniałe jest w dzisiejszych czasach to, że mamy dostęp do takich urządzeń! Dzięki Cuisine Companion możemy zaoszczędzić tak wiele czasu - nie stoimy przy patelniach/garnkach, nie mieszamy, nie musimy nawet doglądać do naszego dania, urządzenie wszystkim się zajmie, a my możemy w tym czasie odpocząć lub zająć się innymi obowiązkami. 


Nie ma też obaw co do pojemności urządzenia, jest stworzone w taki sposób, aby przygotować w nim porcję, które wystarczą dla nakarmienia całej rodziny czy grupy przyjaciół. 


Zresztą spójrzcie tylko na zdjęcia - na te wszystkie pyszne dania, które można wyczarować przy pomocy Cuisine Companion!
Zabawa była przednia, jedzenie pyszne!

Zobaczcie filmik z warsztatów!











środa, 5 sierpnia 2015

Placek drożdżowy z letnimi owocami


Mamy dzisiaj dla Was pyszny placek drożdżowy - z dużą ilością kruszonki i ze świeżymi sezonowymi owocami - u nas nektarynki, brzoskwinia, czarne maliny i czerwone porzeczki!
W sezonie letnim trzeba zrobić ciasto drożdżowe z owocami, więc może spróbujecie? 



Składniki:

480 g mąki,
140 g cukru,
14g suszonych drożdży,
szczypta soli,
3 jajka rozm. L,
skórka otarta z cytryny,
150 ml ciepłego mleka,
85 g miękkiego masła

Kruszonka:
80 g miękkiego masła,
80 g mąki,
60 g cukru

dodatkowo:
owoce - u nas 3 nektarynki, 1 brzoskwinia, czarne maliny i czerwona porzeczka

Mąkę, cukier, drożdże i sól wsypać do miski i wymieszać. Dodać jajka, skórkę otartą z cytryny i mleko - ciasto wyrabiać przy pomocy miksera z końcówką do ciasta drożdżowego, przez około 5-7 minut, następnie dodawać po kawałku masło i dalej wyrabiać przez kilka minut, aż ciasto będzie gładkie i błyszczące.

Tak wyrobione ciasto przykryć folią spożywczą i odstawić do wyrastania w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Po tym czasie ciasto przełożyć na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, o średnicy 24x36 cm, ale śmiało może być mniejsza.
Ponownie ciasto odstawiamy, aby się napuszyło na około 30-40 minut, w tym czasie przygotowujemy kruszonkę i owoce. 
Masło, mąkę i cukier włożyć do miseczki i wymieszać palcami, aż wszystkie składniki połączą się w kruszonkę.
Na podrośnięte ciasto wyłożyć pokrojone owoce - mniejsze owoce w całości, a na owoce wyłożyć kruszonkę.

Tak przygotowane ciasto włożyć do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i piec przez 30-40 minut, do zrumienienia i do tzw. suchego patyczka.
Upieczone ciasto wyciągnąć na kratkę i pozostawić do wystudzenia.
Smacznego :)