piątek, 20 listopada 2015

Warzywo - Dominika Wójciak i KONKURS!!

Jesteśmy fanami MasterChefa, ale tylko Australijskiego!
Gdybyście nas zapytali, która jest aktualnie polska edycja programu - z pewnością byśmy Wam nie odpowiedzieli! Oglądaliśmy w sumie kilka odcinków i zupełnie nas nie wciągnęło.

Dominikę Wójciak kojarzymy z okładki książki po wygranej w MasterChefie, ale kiedy trafiła do nas ta książka - żałujemy, że nie znamy wcześniejszych przepisów i dokonań autorki!

Zdecydowanie jesteśmy warzywnymi fanami! W naszym domu nie ma dnia bez warzyw! Nie ma obiadu bez warzyw! A co więcej, zazwyczaj do obiadu jemy dwa rodzaje warzyw - jedne na surowo - np. w formie sałatki czy surówki, drugie po jakiejś obróbce termicznej - gotowane, smażone czy pieczone! Tak lubimy najbardziej - różne smaki i tekstury!
Po prostu warzywa uwielbiamy!


Wiecie jaka była nasza reakcja po przejrzeniu tej książki? Pierwsza myśl?
Chcemy od razu wypróbować i zjeść 90% przepisów!


Książka podzielona jest na działy - w każdym dziale znajdziemy od kilku do kilkunastu przepisów na konkretne warzywo! Dominika kulinarną podróż rozpoczyna od rabarbaru! Następnie przeprowadza nas przez buraka i botwinkę, bób, kapustę, ziemniaki, marchewkę, kalafiora, cukinię, fasolę, dynię, a na samym końcu znajdziemy różne ciekawe dodatki do warzyw - typu pieczona feta, sos tahini czy przepis na melasę z granatów.


Ta książka to 111 warzywnych propozycji! Wydanych w pięknej książce i opatrzonych bardzo apetycznymi zdjęciami, które zresztą zrobiła autorka książki! Świetna robota!


Nie myślcie, że w książce znajdziecie tylko propozycje warzyw jako dodatki do obiadu czy na sałatki/ surówki! W tej książce znajdziecie wiele ciekawych, świeżych i nowych przepisów na śniadania, obiady, przekąski czy nawet słodkości!


Znajdziecie przepisy na croissanty z kremem migdałowym i rabarbarem, na kokosową owsiankę z konfiturą z rabarbaru i czereśni, śniadaniowy krem z burakiem i owocami leśnymi czy przepis na wegetariańską kanapkę BLT z upieczonym burakiem! Wszystko wygląda tak cudownie apetycznie, kusi pięknymi kolorami, że ciężko się powstrzymać i nie zacząć od razu z książki gotować! Tak teraz, natychmiast!


Są i syte obiadowe propozycje - mussaka z ziemniakami, wegetariańska zapiekanka pasterska z puree dyniowym, pyszne burgery z fasoli z pieczarkami czy marchewkowe lasagne bolognese! Poza tym jest sporo wspaniałych propozycji na zupy - chłodnik marchewkowy z pomarańczą i melonem, kremowa zupa z białej fasoli z wędzoną oliwą czy miso z chrupiącą marchewką, szparagami i omletem japońskim! Sami powiedzcie - aż chce się wszystko zjeść!


My na pierwszy rzut musimy zrobić - smażoną fasolę z kaparami, suszonymi pomidorami i majerankiem, pasztet z fasoli z pieczonym czosnkiem i jabłkiem, omlet z cukiniowym pad thai z tofu, marynowaną cukinię z hummusem i pieczonymi pomidorkami czy chociażby masło cukiniowo-bazyliowe! Choć gdybyśmy chcieli wymienić wszystkie przepisy, na które mielibyśmy w tej chwili ochotę ta lista szybko by się nie skończyła!


Dla miłośników słodkości też się coś znajdzie - bardzo intrygujące rabarbarowe tiramisu z chałwą, chlebek bananowo-cukiniowy czy chociażby bardzo czekoladowy tort z cukinią!


Co możemy Wam powiedzieć w podsumowaniu? Z pewnością będzie to książka, po którą będziemy bardzo często sięgać! I bez różnicy jaka to pora roku zawsze znajdziemy w niej coś dla siebie - na małą przekąskę, lunch, obiad czy coś słodkiego na ząb!
My książkę bardzo polecamy!


________________________________________________________________

KONKURS!!!

Mamy dla Was jeden egzemplarz książki Dominiki - podarujemy go osobie, która oczaruje nas swoim ciekawym pomysłem na swoje ulubione warzywo - ciekawe połączenie smaków a może przypraw? Czy fajna propozycja podania?! Oczarujcie nas propozycjami w komentarzach pod tym postem!
Macie czas do 27 listopada, do piątku do północy!

Powodzenia :)

____________________________________________________________________

Dziękujemy Wam serdecznie za wszystkie komentarze! Jak tu nie kochać warzyw?! Tyle cudownych pomysłów nam przedstawiliście!
Ogromnie żałujemy, że nagroda jest tylko jedna. To była trudna decyzja, ale postanowiliśmy, że książka tym razem trafi do Justyny - kuchennefascynacje.
Justynie serdecznie gratulujemy i prosimy o kontakt z nami w celu podania danych do wysyłki nagrody - plateofjoy@gmail.com

Dziękujemy Wam serdecznie za udział w konkursie i zapraszamy na dniach na kolejny konkurs!

57 komentarzy :

  1. od kilku tygodni zajadam się nowym połączeniem, co kilka dni od nowa i nie wiem ile jeszcze może to potrwać, nim się przeje :)) główny składnik to szpinak [a jakże, niespodzianka :)]...
    podaję go z razowym makaronem, ale nie tak zwykle o i już, przesmażony z czosnkiem i suszonymi pomidorami, a następnie zatopiony w "sosie" powstałym z rozpuszczonych kawałków serka camembert i podprażonych orzechów nerkowca. Doprawiam jedynie solą i chilli, a na wierzch już na zimno dokładam łyżkę żurawiny :)) czystej żurawiny z minimalną ilością cukru, tylko przetworzonej i pasteryzowanej termicznie, bez zbędnych dodatków - coś niesamowitego...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w tym roku na warsztat kulinarny wzięłam dynię. I tak powstały u mnie zupa-krem z dyni, pasty kanapkowe na słodko i wytrawnie z dyniowym puree, smażone placki z dyni, ciasto z dynią, muffiny z dynią i orzechami laskowymi (pychota!), pasztet z dyni i kaszy jaglanej... Wspaniałe warzywo, z którego naprawdę cuda można wyczarować :) Najbardziej w pamięć zapadła mi pasta kanapkowa: szklankę puree z dyni (wcześniej upieczonej) blendujemy z obranym i pokrojonym w ćwiartki jabłkiem, dodajemy sok z połowy cytryny, kilka listków mięty, szczyptę cynamonu i kardamonu, wszystko dokładnie mieszamy i pyszna orzeźwiająca pasta kanapkowa gotowa :)
    Magda K.
    magdamielec@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. W myśl, że czekoladę robi się z kakaowca, a kakaowiec rośnie na drzewie, drzewo to roślina, to czekolada też jest warzywem, a więc moim ulubionym warzywem jest czekolada. A na poważnie to do moich ulubionych warzyw zalicza się cukinia. Nie dość, że jest to produkt niedrogi, ma mało kalorii a dużo wartości odżywczych to na dodatek można z niego zrobić na prawdę wiele rzeczy. Dla mnie cukinia jako warzywo wygrywa w dwóch potrawach, a bowiem w placuszkach z sosem jogurtowo-czosnkowym oraz w zupie krem. Placuszki są banalnie proste, ale podbijają serca wszystkich moich znajomych. Wystarczy tylko że mamy w domu połowa cukinii ok. 200 g, 2 czubate łyżki mąki,
    1 jajko, pół średniej cebuli, oregano, bazylia, pieprz ziołowy i szczyptę soli. Cukinię obieramy i trzemy na tarce z grubym oczkiem, jajko należy ubić, dodać mąkę, wymieszać z cukinią i posiekaną cebulą, przyprawić i usmażyć na oliwie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje ulubione połaczenie smakowe w tym roku może wydawać się nieco proste, ale zachwyca w swej równowadze moje podniebienie. Są to lekko grillowane zielone szparagi al dente z rozdrobnionymi podprażonymi orzechami laskowymi, a wszystko obtoczone w najlepszej oliwie z oliwek z sokiem z limonki, dodatkowo bardzo niewielka szczypta płatków chilli i soli morskiej...mogłabym chrupać i chrupać ;D.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow. Zdjęcia są kosmicznie, potrawy wyglądają jakby były sprowadzone z innej galaktyki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje ulubione warzywko to bakłażan. Króluje na mojej grządce i na moim talerzu :)Uwielbiam smażony , pieczony i na wszelkie inne sposoby. Smażone plastry lubię smarować kremem czosnkowym powstałym z zmiksowania zamoczonego wcześniej chleba, czosnku, oliwy z oliwek i octu. Kiedy mam więcej czasu to bakłażan przemieniam w różne odmiany greckiej musaki czyli mieszanki bakłażana, ziemniaków, mięsa mielonego i beszamelu ułożonych warstwami i zapieczonych w piekarniku. Ostatnio zakochałam się w rybnej musace. W jej skład wchodzi warstwa beszamelu, warstwa pieczonych plastrów bakłażana, pieczonych plastrów pomidora i ponownie warstwa beszamelu, a na to wciśnięte w beszamelowy sos sardynki. Bakłażan choć bardzo długo nie mogłam się do niego przekonać dziś jest królem mojego menu!
    kasia2006222@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jako patriotka i jako lekarz uwielbiam buraki! Mają one lecznicze właściwości, które zawdzięczają antocyjanom - tym samym barwnikom, które występują w czerwonym winie. Dzięki nim mamy lepszą odporność, wolniej się starzejemy i zapobiegamy wystąpieniu nowotworów. A na zbliżające się, zimowe wieczory nie ma nic lepszego niż...

    Krem z pieczonych buraków z imbirem i mlekiem kokosowym

    1 cebula, pokrojona w kosteczkę
    1 ząbek czosnku, pokrojony w plasterki
    1 łyżka oleju
    700 g małych buraków plus dodatkowo jeden burak do podania
    0,5 – 1 puszka mleka kokosowego (ok. 200 – 400 ml)
    500-700 ml bulionu (w zależności od konsystencji mleka kokosowego – jeśli będzie gęste, dolej więcej bulionu)
    1 łyżeczka soli, szczypta pieprzu
    2 cm świeżego korzenia imbiru, startego na tarce
    pestki dyni lub natka pietruszki do podania

    Przygotowanie:
    1. Dzień wcześniej lub w tym samym dniu należy upiec buraki. W tym celu nastaw piekarnik na 200 stopni. Następnie opłucz buraki, osusz je ręcznikiem papierowym, połóż po jednym buraku na przygotowanym arkuszu folii, posól, popieprz świeżo zmielonym pieprzem, możesz dodać też ulubionych ziół jak tymianek czy majeranek. Zawiń każdego buraka w osobną kieszonkę z folii, włóż na blaszce do piekarnika i piecz około 1 – 1,5 godziny (w zależności od wielkości buraka). Aby mieć pewność, że burak jest już gotowy – po godzinie pieczenia sprawdź czy jest już miękki.
    2. Upieczone buraki rozwiń z folii, odetnij im korzonki i zdejmij skórkę. Każdego buraka potnij na kilka mniejszych części. Jednego buraka zostaw dla ozdoby – potnij go na cienkie paseczki i odstaw na bok.
    3. Na dnie dużego garnka rozgrzej łyżkę oliwy, dodaj czosnek, cebulę i imbir i podsmaż przez minutę. Następnie dodaj pokrojone buraki i gorący bulion (na razie 500 ml), dopraw solą i pieprzem, gotuj przez 5 minut na średnim ogniu. Po tym czasie odstaw z ognia, dolej mleko kokosowe (jeśli chcesz tylko nadać zupie kremowego, lekko kokosowego posmaku, dolej pół puszki mleka. Jeśli natomiast lubisz kuchnię azjatycką, i chcesz bardzo kokosową zupę – według mnie przepyszną – dolej 400 ml, czyli całą puszkę mleka) i zmiksuj na gładką masę. Jeśli krem będzie za gęsty, dolej bulionu i ponownie zmiksuj.
    4. Rozlej zupę do miseczek. Do każdej z nich dodaj pokrojonego na paseczki buraka. Podawaj z natką pietruszki lub pestkami dyni.

    Tutaj przepis i zdjęcia potrawy (na moim blogu): http://born-to-cook.blog.pl/2015/09/02/krem-z-pieczonych-burakow-z-imbirem-i-mlekiem-kokosowym/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja po prostu uwielbiam zupę-krem z ogórków. Byłam na imieninach u cioci gry pierwszy raz ją spróbowałam. Tak naprawdę na pytanie z czego jest ta zupa nikt nie odpowiedział, bo gdziebyśmy zgadli, że to ogórki mogą dać taki arommat. Po prostu niesamowity smak. Nigdy nie przypuszczała, że ogórek może być tak delikatny i "subtelny" w smaku. Połączenie go z serkiem topionym, podsmażoną cebulką i świeżym koperkiem jest nieziemskie. Naprawdę jeżeli jej jeszcze nie zjedliście to musicie spróbować! Od tamtego momentu króluje u mnie w kuchni.
    aneczka5455@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś wydawało mi się, że nie lubię bakłażana. Chyba po prostu nie umiałam go dobrze przyrządzić ;) Dziś moim ulubionym połączeniem jest bakłażan zapiekany w sosie pomidorowym z serem. Sos pomidorowy obowiązkowo przyprawiony dużą ilością kuminu - bez tego danie będzie tylko własną nędzną imitacją - i czosnkiem, ser najchętniej kozi (jego też kiedyś, wydawało mi się, nie lubiłam). Sycące i nieziemsko pyszne. Jadłam wczoraj i dziś znów bym chętnie zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Od wielu, wielu lat moim ulubionym warzywem jest seler korzeniowy. Ubóstwiam go za orzechowy, cudowny smak na surowo, namiętnie wyjadam z rosołu, po pokrojeniu w słupki piekę jak frytki. Jako dziecko bardzo często jadałam go w formie kotletów - ugotowany, przyprawiony, w delikatnej panierce. Jednak moim selerowym faworytem jest pyszna sałatka, którą robiła mi mama w czasach szkolnych, na poprawę nastroju.
    -duża bulwa selera
    -2 pomarańcze
    -duża garść orzechów włoskich
    -kilka łyżek jogurtu naturalnego
    -sól, pieprz (sporo)

    Bulwę trzeba obrać, zetrzeć na tarce jarzynowej. Pomarańcze obrać, pokroić w mniejsze kawałki, dodać do selera. Wsypać orzechy, zaprawić jogurtem, doprawić solą i pieprzem.
    Kiedy słodki sok z pomarańczy połączy się z jogurtem powstaje przepyszna kombinacja, która jest przy tym prawdziwą bombą witaminową. Dodaje energii i humoru. Niezawodna!
    Całe szczęście miłość do selera odziedziczyła po mnie moja córka, jak ja po swojej mamie. W końcu to pyszne, polskie warzywo!

    Kasia Załuska
    katarzyna.zaluska123@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ostatnio zakochałam się w pieczonych warzywach. Zwłaszcza papryka i czosnek to moi liderzy. Co z nich przygotowuje ?

    Zupę...

    Składniki :
    2 czerwone papryki
    2 ziemniaki
    cebula
    mała pietruszka
    4 ząbki czosnku
    łyżeczka majeranku
    1/2 łyżeczki imbiru
    szczypta kurkumy
    łyżka oliwy z oliwek
    1/2 l wody
    sól
    pieprz

    Paprykę przekroić na pół i wydrążyć nasiona.
    Ziemniaki, pietruszkę i cebulę obrać i przepołowić na pół.
    Ząbki czosnku skropić oliwą i zawinąć w folię aluminiową.
    Warzywa ułożyć na blasze do pieczenia. Polecam zamiast papieru do pieczenia użyć foli aluminiowej.
    Całość skropić oliwą, oprószyć solą i posypać majerankiem.
    Piec w 180ºC przez 20 minut.
    Po upieczeniu wyjmij warzywa z piekarnika i daj im chwilę aby przestygły.
    Teraz najtrudniejsze :). Zdejmij skórkę z papryki, wyciśnij czosnek z łupin i włóż z pozostałymi warzywami do garnka.
    Całość zalej gorącą wodą i zmiksuj na gładki krem.
    Dodaj imbir i kurkumę oraz dopraw solą i pieprzem.
    Gotowe :). Zupę można podawać z makaronem lub ryżem.

    I pastę do chleba...

    Składniki:
    3 czerwone papryki
    1,5 łyżki soku z cytryny
    kawałek imbiru
    płaska łyżka masła orzechowego
    płaska łyżeczka sosu sojowego


    Papryki pokroić na ćwiartki i oczyścić z gniazd nasiennych. W piekarniku rozgrzanym do 200 stopni ułożyć je miąższem do góry na blasze wyłożonej folią aluminiową, skropić obficie oliwą i piec przez 20-30 minut. Po wystygnięciu obrać papryki.
    Miękkie papryki oraz sok z cytryny, imbir, masło orzechowe, sos sojowy i chili przełożyć do pojemnika blendera i zmiksować na gładki krem.

    Gotowe

    OdpowiedzUsuń
  12. Moim ulubionym warzywem jest papryka, dlatego uwielbiam faszerowane kolorowe papryczki, które robią furorę na imprezach, oto przepis:

    6 papryk , 2 czerwone, 2 zielone, 2 żółte
    0,5 kg mięsa mielonego
    1 torebka ryżu
    1 cebula
    20 dag startego żółtego sera
    2 ząbki czosnku
    pieprz
    sól

    Gotujemy ryż. Kroimy cebulę i czosnek.Mieszamy ugotowany ryż z mięsem, cebulą, czosnkiem i przyprawiamy. Papryki kroimy na pół, wykrawamy nasiona i nakładamy farsz. Na wierzch sypiemy starty żółty ser i wkładamy do piekarnika. Pieczemy 40 minut w temperaturze 180 stopni.

    I kolorowa przekąska gotowa :)
    smacznego


    ulaaa19@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mam ulubionego warzywa - kocham wiele z nich taką samą miłości. Za to moja ulubioną warzywną potrawą jest ciasto marchewkowe. Wyobrażacie to sobie? Ciasto z marchewki. A marchew to warzywo! Takie były moje myśli, kiedy pierwszy raz o tym usłyszałam. A co było potem? Zakochałam się. To jedyne ciasto, które bym jadła non stop. Najlepsze robiła babcia mojego byłego chłopaka - było słodkie, ale nie za słodkie, a do tego idealnie mokre. Nie mam pojęcia jak je robiła, bo spisała dla mnie przepis, który mój były zagubił zanim do mnie dotarło (czego do tej pory nie mogę mu wybaczyć...). A niestety przepisy znalezione w internecie to nie to. Mimo że nie mam już możliwości zjeść najlepszego ciasta marchewkowego to wciąż jest moim ulubionym. Marchew jest cudownie uniwersalnym warzywem. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam bataty. Mogę je jeść codziennie. Są świetnym dodatkiem do dań, jak i głównym składnikiem. Sprawdzają się w każdej formie: gotowane, pieczone ze skórką, puree. Lubię je za słodkawy smak, uwielbiam delikatnie oprószone tymiankiem i skropione oliwą. Potrafią też być świetnym deserem. Jest to zatem warzywo uniwersalne, a jakie zdrowe!

    OdpowiedzUsuń
  15. Moim numerem jeden jest ostatnio bakłażan. Uwielbiam pieczonego, ale wynalazłam równie godny go przepis.
    Bakłażana z cukinią podsmażam w kawałkach na patelni i duszę, dodaję czosnek, ciecierzycę, trochę mleczka kokosowego i łyżkę masła orzechowego, to cudownie spaja całe danie i nadaje mu kremowości.
    Później podaję z ryżem posypane pietruszką i parmezanem. Kto raz spróbuje tego dania, z pewnością zakocha się w tym warzywnym połączeniu :)

    Pozdrawiam i liczę na wybranie mojego dania <3
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  16. Jadłam liście amarantusa pod beszamelem, jadłam zupę z sałaty (sic!), z topinamburem jestem od lat za pan brat. szparagami z jajecznicą zajadałam się już w przedszkolu, nad talerzem z fioletowymi ziemniakami wylewałam natomiast łzy, za to zupa z czosnku - ooo tak!! i jeszcze świeżo zerwany bakłażan lekko zwęglony nad ogniskiem... Wspomnienia warzywne mam liczne, bardzo aromatyczne i poza fioletowymi ziemniakami nadzwyczaj smaczne, w końcu mój tata ma totalnego bzika na ich punkcie.
    Jednak kiedy mam zdecydować się na swoje ulubione danie z warzyw, to... wybieram prostotę, bez szaleństw, bez kombinowania. Stawiam na własnoręcznie wyhodowane, przywiązywane, podlewane i dopieszczane co dzień POMIDORY te prawdziwe, pachnące, z gorącym od słońca miąższem i soczyście tryskającym na twarz sokiem. Jedzone prosto z krzaka, nie myte - ew. wytarte o spodnie z nadmiaru ziemi, posypane gruboziarnistą i lekko zawilgotniałą solą i zagryzione listkiem bazylii rosnącej obok.
    Aż się rozmarzyłam i zatęskniłam do lata :)
    Książkę z przyjemnością podarowałabym Tacie na urodziny i z ciekawością będę obserwowała czy coś go zaskoczy!

    pozdrawiam :)
    justyna.m małpka op.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Wraz z odkrywaniem topinamburu uruchomiły mi się kolejne połączenia smakowe w moim rozumku. Natychmiast poszły w kierunku białych warzyw, selera, mlecznej nuty i wyrazistych przypraw. I tak poczyniłam krem z białych warzyw z szarpanym pieczonym kurczakiem, prażonymi orzechami włoskimi i czarnuszką, z kroplą palonego masła.
    A popłynęłam za inspiracją tak:

    - 4 szklanki bulionu drobiowo-wołowego (czysty),
    - 1 mały seler,
    - 1 por - biała część,
    - 1 średnia cebula,
    - 2 ząbki czosnku,
    - 4 bulwy topinamburu,
    - pół kalafiora,
    - szklanka mleka (można dać 0,5 litra)
    - 3 łyżki prażonych orzechów włoskich,
    - łyżka prażonej czarnuszki,
    - 100 gramów posiekanego pieczonego kurczaka,
    - łyżka oleju kokosowego,
    - sól.

    W dość dużym garnku rozgrzałam łyżkę oleju kokosowego i wrzuciłam pokrojoną w piórka cebulę, w półtalarki por i posiekany czosnek. Zmniejszyłam ogień i zeszkliłam całość, ale nie doprowadzając do zrumienienia. Wlałam bulion i dodałam pokrojony w kostkę seler, topinambur i podzielony na różyczki kalafior. Dolałam mleka i całość gotowałam na małym ogniu często mieszając, aby mleko nie przypaliło się na dnie garnka. Kiedy warzywa są już miękkie, blendujemy na aksamitny krem i doprawiamy solą. Podałam posypany posiekanym kurczakiem, prażonymi orzechami i czarnuszką. Na wierzchu można ułożyć listki rukoli lub bazylii i pokropić palonym masłem. Wersja z podprażoną wędzonką mogłaby być równie zacna...
    Ehhh kolacja była cudoooowna! :) Smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  18. Pizza z kalafiora
    Składniki:
    550 g różyczek kalafiora
    250 g mozarelli light
    110 g jajek
    2 g kopru
    10 g pietruszki
    10 g bazylii
    5 g oregano

    Przygotowanie (spód):
    Rozgrzej piekarnik do około 210 stopni.
    Zblenduj różyczki kalafiora na bardzo drobne kawałki. Do miski dodaj rozdrobniony kalafior, pokruszony ser i jajka. Wszystko dokładnie wymieszaj do uzyskania jednolitej masy.
    Na pergaminie uformuj pizzę, posyp ziołami i wstaw do piekarnika. Piecz przez około 15 min (aż lekko zbrązowieje). Wyjmij pizzę i rozłóż na niej dowolne dodatki. Włóż z powrotem do piekarnika na 10-15 min.
    enigma-aw@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Cebula:) I konfitura z czerwonej cebuli. Słodko-kwaśna, z tymiankiem i octem balsamicznym. Dłuuugo duszona, rozpływająca się w ustach. Najlepiej smakuje na jeszcze ciepłym chlebie z dużą ilością prawdziwego masła. Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Danie, które chciałabym zaprezentować to sernik chałwowy z rabarbarem i wodą różaną. :) Eksplozja smaku w jednym kawałku. Samo połączenie kojarzy mi się z smakami Bliskiego Wschodu, gdzie połączenie róży z chałwą jest czymś powszechnym i naturalnym, a dla mnie było prawdziwym objawieniem i ciekawą odmianą po wszelkich klasycznych połączeniach jakie znałam do tej pory. Oczywiście jasną sprawą było, że z pobytu w Turcji musiałam przemycić do ojczyzny parę opakowań chałwy oraz buteleczkę owej wody różanej, aby spróbować upiec w domu sernik w tym klimacie. :) Sernik aksamitny, na serku ricotta, przełamany wytrawnością chałwy, kwaskową cytryną i różaną nutą smakował wyjątkowo. Z racji, że w tym czasie panował sezon na rabarbar oczywistą oczywistością było zwieńczenie sernika kwaskowym, karmelizowanym rabarbarem, który umieściłam na polewie z chałwy. Gdy rabarbar był jeszcze ciepły, a sernik dobrze schłodzony sernik smakował po prostu idealnie. :) Niestety na folderze mam tylko jedno zdjęcie tej pyszności, więc nie doczekała publikacji na blogu, ale już z niecierpliwością czekam sezon rabarbarowy i na powtórkę. :) Byłam zaskoczona, że nawet konserwatywnym smakoszom przypadł do gustu i zachwycił oryginalnością.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Marta
    marth.ostrowska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  21. dietetyczne bajaderki
    Jak to jest zrobione?
    150 g buraka pieczonego, startego na tarce /ja użyłam domowego ze słoika/
    5 daktyli moczonych we wrzątku
    1 łyżka masła orzechowego
    1 kopiasta łyżka płatków owsianych błyskawicznych
    1 kopiasta łyżka lnu mielonego
    1 kopiasta łyżka mieszanki otrębowej
    1 łyżka posiekanych orzechów włoskich
    1 łyżka jagód goji
    1 łyżeczka nasion chia
    aromat rumowy
    szczypta soli
    płatki suszone nagietka
    3 łyżki suszonego buraka /płatki/
    Namoczone daktyle bardzo drobno siekam. Łączę z burakiem, masłem orzechowym, płatkami owsianymi, otrębami i lnem. Mieszam dokładnie.
    Dodaję orzechy, goji i chia. Solę i aromatyzuję rumem. Mieszam dokładnie i formuję 3 duże kule.
    Wstawiam do lodówki na około 30 minut.
    Płatki buraczane ucieram w moździerzu na drobny pył. Dodaję nagietka.
    Kule buraczane wyjmuję z lodówki i obtaczam dokładnie w pyle buraczanym.
    Chłodzę w lodówce jeszcze około 15 minut.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciężko się zdecydować na jedno ulubione warzywo, ponieważ pomimo, że nie jestem wegetarianką, uwielbiam warzywa i owoce zdecydowanie bardziej niż mięso bez którego mogę się obejść. Podobno wynika to z moich uwarunkowań genetycznych, ponieważ posiadam grupę krwi A, która to podobno jest grupą osób roślinożernych. :) z racji, że nie mogę się zdecydować na jedno konkretne, ulubione warzywo, odpowiem na pytanie konkursowe, które warzywo potrafi najbardziej zaskoczyć swoim smakiem. Uważam, że taką jarzynką jest nasz produkt narodowy, czyli ziemniak. Można z niego wyczarować nie tylko wspaniałe dania wytrawne, ale również pyszne desery i wypieki, od których jestem uzależniona:). Z potraw klasycznych najbardziej lubię połączenie ziemniaka z szynką parmeńską, suszonymi pomidorami, tartym parmezanem z dodatkiem świeżej bazylii. Przygotuje się z tego aromatyczną zapiekankę, jak również sałatkę, jeśli dodamy łyżkę majonezu. Co do wspomnianych wypieków absolutnie najlepszy jest chleb z dodatkiem ugotowanych ziemniaków, dzięki którym chleb nabiera wilgotności i na długo pozostaje świeży. W ten sam sposób można przygotować bułki np. z dodatkiem posiekanego koperku by były bardziej aromatyczne. I najlepsze na koniec, taka wisienka na torcie, czyli deser. Wspaniałe są pączki z dodatkiem ugotowanych, utłuczonych ziemniaków, ponieważ na długo pozostają puchate i świeże. Jednak moim faworytem i ulubieńcem jest sernik z ziemniakami. Szczególnie trafione jest połączenie z kandyzowaną skórką pomarańczową i ekstraktem z pomarańczy. Oblewając go jeszcze polewą czekoladową to już istna eksplozja smaków. Ja zdecydowanie jestem jego zwolenniczką. Może przy najbliższej okazji upieką Państwo taki sernik by przekonać się do jakiej grupy należycie:). Pozdrawiam. :)
    paulinaskoczek@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Od dziecka prawie każdy uwielbia smak pomidorów. Czy jest to dodatek w postaci keczupu, zupy pomidorowej czy spaghetti. Dorastamy z tym warzywem i wciąż poznajemy go na nowo w różnych nowych przepisach.
    Ostatnio urozmaicam swoją dietę o zdrowe soki, które sama przygotowuję. Szykując się do zimy zrobiłam już spore zapasy mrożonek, owoców i dżemów. Pomidory możemy jeść cały rok – są ogólnie dostępne. Dlatego odkryłam niezwykły smak bomby witaminowej, która szokuje swym aromatem.
    Myślę, że wyciskarka i sokowirówka to moje ukochane roboty. Wykorzystuje je codziennie by cieszyć się smakiem i świeżością produktów. Chętnie przedstawię Wam mój niedawno odkryty przepis na bogaty sok z wykorzystaniem pana pomidora.
    Składniki na jedną szklankę :
    - 2-3 pomidory średniej wielkości – najlepiej spiszą się te z odmiany malinowej
    - kilka truskawek (5-7 szt.) ja używam mrożonych
    - papryczka chili ( wystarczy odrobina bez pestek by nadać soku rozgrzewającej mocy)
    - kilka listków świeżej bazylii i mięty
    - plaster imbiru
    - syrop z puszki z ananasa (można zastąpić go również dwoma plastrami świeżego) lub łyżeczka miodu do osłodzenia

    Wszystkie składniki oczyszczamy, przygotowujemy do wrzucenia do wyciskarki. Gotowy sok możemy dodatkowo wzbogacić jogurtem naturalnym. Jest niezwykle wybuchowy! Świeży, aromatyczny, rozgrzewający, lekko kwaśny i słodki! Połączenie tych składników daje niezwykłe doznania smakowe!
    Monika (brendi00@wp.pl)

    OdpowiedzUsuń
  24. Podczas moich wędrówek i spacerów przez pola w poszukiwaniu smakowitych ziółek i chwastów, trafiłam na soczyście zielone( mimo jesiennej pory) poletko przepysznej gwiazdnicy.Już snułam marzenia o aromatycznej kremowej zupie,aż tu nagle...zdarzyło się coś co przeszło moje wszelkie oczekiwania!Trzy kroki dalej leżało wielkie warzywko..w pierwszym momencie pomyślałam,że to ziemniak,później że to rzepa a później..postanowiłam spróbować!Okazało się,że trafił mi się ogromny,soczysty burak cukrowy! Trochę zmieszana ale bardzo uradowana tym znaleziskiem wróciłam do domu.Siadłam i myślałam....co tu teraz zrobić?! Nigdy wcześniej nie widziałam ani nie dotykałam a tym bardziej nie smakowałam takiego buraka.Pomieszałam bohatera tego zamieszania z mąką,jajem odrobiną mleka,aromatem waniliowym..doprawiłam cynamonem, imbirem i gałkąi upiekłam babeczki:)Okazały się przepysznie jesienne!Kiedy dałam je do degustacji rodzince, w szczególności Panowie objawili aprobate i powiedzieli "No takie warzywka to można jeść! Pozdrawiam,Ula [ula05@o2.pl]

    OdpowiedzUsuń
  25. W tym roku urosła nam bardzo duża dynia w ogrodzie, a że niespecjalnie lubię zupę z dyni postanowiłam trochę poeksperymentować i wypróbować nowe potrawy właśnie z tego warzywa. Najbardziej zasmakowały mi frytki z dyni posypane ziołami prowansalskimi i upieczone w piekarniku. Wyszły naprawdę świetne i jest to super alternatywa dla zwykłych frytek. Trzeba jednak uważać, żeby dynia nie była zbyt wodnita, bo wtedy frytki nie wyjdą.

    OdpowiedzUsuń
  26. HEJ HO ! Nie ma to jak burak ! Po prostu burak ! Burak jest extra ponieważ:
    1) barszcz - czy ktoś wyobraża sobie święta bez niego ?
    2) buraczki zasmażane (na wiele sposobów) do mielonych i ziemniaków ? Zawsze przychodzi taki moment, że na samą myśl o takim domowym obiadku cieknie mi ślinka !
    3) sok z buraka albo różne kompozycje smoothies ! z dodatkiem imbiru, poczciwej marchewki i pomarańczy ! najlepsze na początek dnia, a przy tym bardzo zdrowe. Podobno to nawet eliksir młodości ;)
    4) wegetariańskie burgery buraczane - mój numer jeden !
    5) pasztet z pieczonych buraków i prażonych pistacji
    6) rozgrzewający krem z pieczonych buraków - na coraz chłodniejsze dni
    7) babeczki czekoladowo buraczkowe - w końcu coś na deser.
    8) no i oczywiście nie może zabraknąć buraczków w sałatce np. buraki+ roszponka+ cząstki pomarańczy+czerwona cebulka + oliwa z oliwek


    Burak no coś wspaniałego ; ) i tyle możliwość. Pozdrawiam fanów buraka ; )

    e-mail: dagmarawww@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja mam pomysł na jedno danie z wielu warzyw. Może być podawany zarówno na ciepło jak i na zimno, dla mięsożerców jak i dla wegetarian. Gorąco polecam bardzo smaczny:
    - ok. 3 litry obranych i poćwiartowanych jabłek
    - 4 duże cebule (mogą być też czerwone) pokrojone w
    drobną kostkę
    - ½ kg pomidorów obranych ze skórki i pokrojonych w
    kostkę
    - 2 garści rodzynek
    - 1 garść żurawiny
    - łyżka ziela angielskiego
    - łyżka gorczycy białej
    - łyżeczka chilli
    - szczypta pieprzu i soli
    - cukier muscovado do smaku
    - imbir jeśli sproszkowany to łyżeczkę, jeśli korzeń to kawałek 2 centrymetrowy pokroić w kostkę
    - łyżeczka kardamonu
    - 2 łyżki octu winnego
    - 2 ząbki czosnku pokrojone
    - odrobina oliwy
    - można dodać cynamon

    Przygotowanie dania zaczynamy od podduszenia cebuli, kolejno wrzucany wszystkie warzywa i owoce, na końcu dodajemy przyprawy. Całość dusimy aż rozpadną się wszystkie składniki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapomniałam podać e-mail więc uzupełniam: renata.plocka@gmail.com
      pozdrawiam

      Usuń
  28. Od niedawna dopiero zaczynam swoją przygodę z... nazwijmy to "większą ilością warzyw w kuchni". Nie będę ściemniać - od dziecka nienawidziłam warzyw. Do tego stopnia, że jeszcze w liceum wybierałam pietruszkę z zupy, a sałata przyprawiała mnie niemal o palpitacje. Ale, jak to mówią tylko krowa nie zmienia poglądów i kiedy zostałam mamą musiałam zaprzyjaźnić się z brokułami, selerem naciowym (który pokochałam), czy ostatnio jarmużem. Chcąc dać dziecku dobry przykład postanowiłam polubić "zielone". Ale moim absolutnym hitem (poprzedzonym chyba pięcioma porażkami) jest sernik z selerem naciowym. Brzmi to, jak solidna łyżka tranu podawanego w dzieciństwie, ale... ja się w tym smaku zakochałam.
    Uściślając jest to sernik na zimno z koziego sera, suszonych pomidorów i selera naciowego właśnie. Ja tam go uwielbiam! :)
    Pozdrawiam,
    monika.czapiewskax@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam wszystkie warzywa, nade wszystko sałaty, a jeżeli jakaś kompozycja ma oczarować i pozbawić tchu z zachwytu ;o) to musi być WYTWORNA SAŁATA Z BURAKÓW AROMATYZOWANA WODĄ Z KWIATÓW POMARAŃCZY!
    Oto ona!

    Składniki sałaty:

    3 średniej wielkości buraki
    spora garść ciemnej sałaty dębowej albo radicchio (może być inna ulubiona)
    1 cykoria
    2 łyżki płatków migdałowych
    2 pomarańcze
    1 granat
    1 łyżka oliwy z oliwek extra vergin

    Składniki sosu:
    40 ml świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy (mniej więcej tyle, co z jednej niedużej pomarańczy)
    20 ml soku z cytryny (mniej więcej tyle, co z połowy dużej cytryny)
    80 ml syropu klonowego
    pół łyżki wody z kwiatu pomarańczy

    Wykonanie

    Pieczemy buraki (180 stopni, ok. 1 godziny; po 50 minutach dobrze sprawdzić widelcem, a nuż są gotowe ;o) Można je upiec dzień wcześniej.

    Sok z cytryny, pomarańczy i syrop klonowy wlewamy na patelnię i podgrzewamy na małym ogniu, żeby go zredukować do średnio gęstego syropu, ok. 20 minut. Następnie studzimy. Uwaga! Przed wystudzeniem nie dodajemy wody z kwiatów pomarańczy, bo zniknie aromat.

    Drugą pomarańczę filetujemy. Najłatwiej obrać i ściąć lekko górę i dół, żeby mieć łatwiejszy dostęp do cząstek. Ostrym nożykiem nacinamy błonki i zdejmujemy je.

    Rozcinamy granata i wydłubujemy z niego pestki.

    Wsypujemy na suchą patelnię płatki migdałowe i delikatnie prażymy, żeby nie przypalić.

    Buraki obieramy i tniemy na cieniutkie plasterki. Ja to robię na szatkownicy nazywanej mandoliną.

    Myjemy liście sałaty i cykorii, odwirowujemy wodę i wrzucamy do miski. Wlewamy łyżkę oliwy i mieszamy delikatnie, żeby rozprowadzić oliwę po liściach. Wrzucamy plasterki buraków, cząstki pomarańczy i ziarenka granatu.

    Do schłodzonego sosu dodajemy połowę łyżki wody z kwiatów pomarańczy i mieszamy. Polewamy sałatę sosem i posypujemy płatkami migdałów.

    mail: kk@wsc.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam lody śmietankowo-buraczane. Kocham ich różowy kolor i słodki smak nie wymagający dodania do lodów cukru. Dwa większe buraki myje i kroje w większą kostkę, piekę w foli w 200 st. przez półgodziny. Studzę i obieram. Do maszynki do lodów wlewam litr mleka, ubitą śmietanę (500 ml), mieszam, a gdy masa delikatnie gęstnieje, łyżka po łyżce dodaje pure z pieczonego buraka. Czekam, aż maszynka "ukręci lody", szykuje sobie pucharek, dużą łyżeczkę i do dzieła. Smacznego!
    e-mail: hmarkuczak@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Przyznaje się bez bicia jestem mięsożercą więc warzywa nie należą do gatunku "ulubionych", nie to, że ich w ogóle nie jadam. Jadam ale są tylko tłem do mięsa. A w zasadzie było tak dopóki nie natchnęłam się na przepis na brokuły w stylu azjatyckim. Nie dość, że to danie przygotowuje się w 5 minut, to ma całą gamę cudownych smaków to można jeść je jako samodzielny posiłek lub podać jako dodatek do ukochanego przeze mnie mięsa, może i Wam ten przepis przypadnie do gustu?

    Aromatyczne brokuły w stylu azjatyckim
    500 gram brokułów
    3 ząbki czosnku
    6 plasterków imbiru
    ½ papryczki chilli
    2 łyżki sosu sojowego
    1 łyżka oliwy
    1 łyżka ziaren sezamu
    Czosnek obieramy kroimy w plasterki. Obrany imbir kroimy w plasterki a później w zapałki. Papryczkę chilli kroimy w plasterki. Brokuł dzielimy na nieduże różyczki.

    Na głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę wrzucamy przygotowany wcześniej czosnek, imbir i papryczkę chilli, przesmażamy 1 minutę.

    Po tym czasie na patelnie dodajemy brokuł i smażymy 2 minuty.

    Na patelnie wlewamy sos sojowy wszystko razem dokładnie mieszamy smażymy 1 minutę, posypujemy ziarnami sezamu i serwujemy, smacznego ; )

    OdpowiedzUsuń
  32. Do niedawna moim ulubionym warzywem był zdecydowanie bardzo popularny w naszej szerokości geograficznej i jednocześnie oklepany pomidor ;) Zawsze idealny dodatek do dań każdego mężczyzny ;D Jednak ze względu na fakt, iż w pewnym wieku każdy facet musi odkryć w sobie jakąś cnotę, która zafascynuje wybrankę jego serca i tym samym zapewni mu wyłączność na dostęp do jej serca ja na dobry początek postanowiłem zmienić ulubione warzywko ( ;), którym to całkiem przypadkowo oczarowałem swoją niewiastę. A moja opowieść dotyczy cukinii. Z dawnych czasów tj. dzieciństwa i wyjazdów wakacyjnych na prowincję pamiętam jak przez mgłę (ale jednak pamiętam!) owe warzywo i jego magiczne doprawianie bliżej nieznanymi mi składnikami (niestety pamięć jednak zawodzi...), obróbkę termiczną na patelni (sic!) i przepyszny smak!
    Obecnie po latach stwierdziłem, że wracam do owego warzywa i spróbuję swoich sił w pojedynku właśnie z nim - tym razem używając do obróbki termicznej elektrycznego grilla. Pierwsze spotkanie nie uważam w pełni za udane, ale przypomniany z dzieciństwa smak obudził we mnie żądzę ogarnięcia owego warzywa tematycznie i przygotowania czego specjalnego - przecież co ja powiem znajomym, chcecie grillowaną cukinię? No przecież, że nie.
    Dlatego po głębszym zastanowieniu, poszukiwaniu wsparcia w książkach kucharskich z zakurzonej półki dopracowałem przepis jakby tu urozmaicić cukinię. Zatem wpierw porządnie do miękkości i widocznego zbrązowienia ją grilluję, oczywiście zanurzoną we wcześniej przygotowanej sekretnej zaprawie - oliwa plus tajne przyprawy. W między czasie podsmażam skrojony w kosteczkę boczek, aby po odpowiednim grillowaniu cukinii umieścić go na wierzchu, posypać startym żółtym serem, odpowiednio podgrzać aby stopić ów ser (wcześniej dodając kolejnej porcji przypraw) i na koniec wbić w ser listki natki pietruszki. Do warzywa koniecznie podać gorące pieczywo z masłem czosnkowym i viola! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dynia - czyli smak jesieni.
    Smak zupy dyniowej pamiętam jeszcze z dzieciństwa... Problem w tym, że w moim rodzinnym domu zupa dyniowa przedstawiała się w mlecznej odsłonie - z ryżem, na słodko. Raczej mdła.
    Po latach odkryłam, że można inaczej - pikantny krem z warzyw to coś, co odpowiada mi znacznie lepiej. Przesmażam dynię z pokrojoną drobno papryczką chili i czosnkiem i dodaję bulion drobiowy. Potem bilansuję smaki - dorzucam gotowaną marchewkę (delikatna słodycz) i sproszkowany imbir. I to właśnie on nadaje zupie charakteru. Za dekorację i smaczny dodatek robią w tym wydaniu samodzielnie przygotowane grzanki - w wersji dla opornych można wykorzystać groszek ptysiowy.

    kikiitombo@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Zupa krem z dyni z masłem sezamowym, wiórkami kokosowymi i odrobiną pikanterii - to danie równie zdrowe, co magiczne w smaku...
    Aby zaserwować te pyszne danie 4 osobom, potrzebujemy:
    - 3 kg dyni
    - 0,5 litra wody
    - 5 łyżeczek bulionu wegetariańskiego
    - 2 średnie cebule
    - 2 ząbki czosnku
    - 2 łyżeczki masła sezamowego słodzonego syropem z agawy
    - 250 ml słodkiej śmietanki 18%
    - 1 łyżeczka chili
    - 2 łyżeczki papryki słodkiej
    - szczypta tymianku i gałki muszkatołowej
    - sól i pieprz do smaku
    - łyżka masła

    Do posypania:
    - wiórki kokosowe
    - ser mozarella

    Dodatkowo:
    - ulubione pieczywo lub domowe grzanki

    Przygotowanie:
    Dynię myjemy, przekrawamy na pół i ostrożnie obieramy ze skórki. Następnie usuwamy pestki i kroimy na kostkę. W dużym garnku podgrzewamy wodę i rozpuszczamy w niej bulion. Dodajemy pokrojoną dynię i podgrzewamy na średnim ogniu do miękkości, co jakiś czas mieszając. Osobno kroimy cebulkę, czosnek obieramy i przeciskamy przez praskę. Rozgrzewamy patelnię, dodajemy masło i wrzucamy pokrojoną cebulkę. Smażymy do miękkości, pod koniec wrzucamy czosnek - po chwili patelnie zdejmujemy z ognia.

    Gdy dynia uzyska już konsystencję "papki", dodajemy do niej podsmażoną cebulkę z czosnkiem, masło sezamowe i pozostałe przyprawy. Wszystko razem mieszamy na średnim ogniu, gotując bez pokrywki - aby część wody odparowała. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

    Po około 10 minutach zdejmujemy garnek z ognia i blendujemy zawartość do uzyskania gładkiego kremu. Do kremu wlewamy śmietankę i dokładnie mieszamy. Garnek podgrzewamy na małym ogniu jeszcze przez kilka minut.

    Zupę przekładamy do naczynia, wykładamy kawałkami sera, obficie posypujemy wiórkami kokosowymi. Podajemy z pieczywem lub domowymi grzankami. Smacznego! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mój przepis na fit obiad to chłodnik z sałaty. To znane danie w poznańskich kręgach smakoszów i naprawdę-niebo w gębie gwarantowane. Do tego bardzo proste w przygotowaniu.

    Chłodnik z sałaty
    Składniki:
    1 l mleka
    1/4 soku z cytryny
    połowa awokado
    2 szklanki pociętych na paski dowolnych sałat
    koperek drobno posiekany
    szczypiorek drobno posiekany
    sól
    pieprz
    po garści prażonych płatków migdałowych i pestek granatu

    Sposób przygotowania:
    Mleko mieszam z sokiem z cytryny,przelewam do szklanego naczynia i odstawiam w ciepłe miejsce na 60 minut. Zsiadłe mleko wlewam do blendera kielichowego,dodaje awokado i miksuję. Dodaje sałaty i zioła,doprawiam. Podaje z płatkami migdałowymi i pestkami granatu.

    Karolina Leszczyńska :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zupa z ogórków małosolnych-mój ukochany klasyk tym razem z nutką lubczyku :)
    Składniki:
    pół kg ogórków małosolnych
    2 ziemniaki
    2 ząbki czosnku
    1 łyżka tartego chrzanu
    2 liście laurowe
    3 ziarenka ziela angielskiego
    3 ziarenka czarnego pieprzu
    łyżeczka lubczyku
    łyżeczka majeranku
    łyżeczka tymianku
    1 l bulionu warzywnego
    3 łyżki oleju
    sól
    pieprz
    koperek

    Sposób wykonania:
    Ogórki ścieram na tarce o dużych oczkach,ziemniaki kroję w małą kostkę,czosnek siekam. W garnku rozgrzewam olej. Wrzucam czosnek,ziele ang.,liście laurowe,pieprz i duszę przez minutę. Dodaje ziemniaki,ogórki,chrzan,zioła i duszę przez 15 minut. Dodaje bulion i gotuję przez 15 minut pod przykryciem. Gdy warzywa będą miękkie doprawiam solą i pieprzem. Posypuje koperkiem.

    Karolina Leszczyńska

    OdpowiedzUsuń
  37. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  38. Witam szanowną komisję!

    Było nas w domu siedmioro. Rodzice + babcia + czwórka rozwydrzonych dzieciaków, co to mają ciągle poobijane kolana, szalone pomysły i głowy w chmurach.
    Miłości było zawsze pod dostatkiem i nie brakowało nigdy zdrowego jedzenia. Takiego prosto z pola. Korzystaliśmy do granic możliwości z tego - co dała nam Matka Natura.
    Moja babcia Ania zawsze jednak wychodziła dwa kroki przed szereg. Ona gotowała w rodzinnym domu. Zatem jej słowo było dla nas ostateczne. Obok prostych dań typu : ziemniaki ze skwarkami, kapusta z chlebem,czy placki z blachy - czasem serwowała obiad,który rozwalał system.
    Bazowała rzecz jasna na składnikach prostych. I tak od wielkiego dzwonu ( ku naszej uciesze i radości) upichcała zupę z pietruszek. Tak moi drodzy. Z pietruszek.
    Zupa ta, to nic innego jak wywar wołowy plus korzenie pietruszki, zioła i świeża natka do dekoracji. Gotowało się tą pietruchę dosyć długo do miękkości zupełnej. Potem widelcem bach,bach. Keks śmietany, ozdóbki ( natka zielona )na keks i zajadamy! A uwierzcie, że pałaszowaliśmy do oblizania łyżki, ostatniej kropli... Ach to były czasy. Jedzenie było inne i dzieci inne niż dzisiaj.

    Ale do rzeczy...
    Tak pokochałam babciną zupę z pietruszki, że gości w moim domu od lat, nieco zmodyfikowana. Tak by historia połączyła się nieco z teraźniejszością.
    Serwuje ją średnio raz w miesiącu,zawsze zbieram komplementy!

    Do dzieła zatem!

    Zupa - krem z korzeni pietruszki plus gruszka


    Składniki:
    pół kilo korzeni pietruszki
    jedna gruszka
    łyżeczka suszonego tymianku
    około szklanki mleka
    delikatny bulion warzywny
    oliwa
    sól i świeżo zmielony czarny pieprz
    kilka łyżek migałów

    Przygotowanie:

    Pietruszkę obrać i pokroić w grube plastry. Na dnie dużego garnka rozgrzać oliwę, dodać pietruszki i na bardzo małym ogniu dusić je przez około 5 minut. Następnie dodać pokrojoną na ćwiartki gruszkę i dusić przez kolejne 5 - 10 minut, do momentu, aż będą bardzo miękkie.
    Do garnka wlać bulion, ma być go tyle, aby przykrył warzywa. Garnek przykrywam i gotować przez około 15 minut, dopóki pietruszka nie będzie bardzo miękka.
    W międzyczasie na suchej patelni uprażyć migdały. Do miękkich warzyw dodać mleko i całość zblendować, w razie potrzeby dodając więcej mleka lub trochę wody. Doprawić tymiankiem, solą i pieprzem, jeść posypane migdałami lub czarnym sezamem.

    OdpowiedzUsuń
  39. Uwaga, zaczynam Was czarować. Czarować słodkim ziemniakiem, mym ulubionym warzywem. A miks, w którym on występuje już na pewno Was zaczaruje.

    Z warzywek towarzyszą mu jeszcze posiekane łodygi selera, marchewka i cebula. To wszystko zagotowane w bulionie.

    A teraz magiczna pasta smaku: masło orzechowe, czosnek, świeży imbir, cynamon, goździki, zmielona kolendra, sok z limonki, ostre curry i sos sojowy. Zamiast różdżką, łyżką zmieszać. 5 obrotów w prawo i 5 w lewo.

    Siup do blendera wraz z trzema szklankami wywaru i ugotowanych warzyw. Potem siup z powrotem do garnka, sól, pieprz i można lać na talerz.

    A dla wyrafinowania ze świeżymi listkami pietruszki podać.

    Choć składniki pasty smaku mogą przyprawić o zawrót głowy, połączone smakują jak nic co do tej pory próbowaliście. Magic!


    ---
    Z racji tego, że dla zrozumienia powyższego trzeba znać się na magii, to teraz wersja dla śmiertelników:

    Zupa ze słodkiego ziemniaka łącząca afrykańskie smaki (stąd to masło orzechowe).

    6 szkl. - woda lub bulion
    2 szt. (około 5 szkl.) - słodki ziemniak
    1 1/2 szkl. - posiekana cebula
    1 szkl. - pokrojona marchewka
    1 szkl. - pokrojone łodygi selera
    3 łyżki - masło orzechowe (creamy/smooth)
    2 ząbki - rozgnieciony czosnek
    1 1/2 łyżki - posiekany i rozgnieciony świeży imbir
    1 1/2 łyżeczki - mielony cynamon
    1 łyżka - mielone nasiona kolendry
    1/4 łyżeczki - mielone goździki
    1 łyżeczka - ostre curry
    2 łyżki - sok z limonki
    1/4 szkl. - sos sojowy (najlepiej prawdziwy, a nie z izolatu białka sojowego)
    1/2 łyżeczki - sól
    świeża pietruszka wedle uznania

    1. W średniej wielkości garnku, na średnim ogniu, nastaw 4 szklanki bulionu oraz słodki ziemniak, cebulę, marchewki i seler. Przykryj i gotuj aż ziemniaki i marchewki zmiękną (5-10min, lepiej trochę krócej niż za długo, bo zanim marchewki całkowicie zmiękną, ziemniaki są już za miękkie).
    2. W czasie gotowanie w misce zmieszaj masło orzechowe, czosnek, imbir, cynamon, kolendrę, goździki, curry, sok z limonki, sos sojowy i sól. Pastę przekładamy do blendera i dodajemy około 3 szklanki wywaru z warzywami. Blendujemy dokładnie i przelewamy z powrotem do garnka.
    3. Dodaj pozostałe 2 szklanki wody do garnka (można mniej lub w ogóle, wedle uznania). Odczekać około 5 minut żeby postało razem i można serwować z pietruszką. Zupa gęstnieje w czasie przechowywania w lodówce, więc przy odgrzewaniu warto dolać dodatkowej wody.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie każdy lubi czerwoną fasolę - ma specyficzny smak i jest dość ciężka. Ale co powiecie na muffinki bananowo-fasolowe z dodatkiem gorzkiej czekolady? Jedna babeczka ma tylko 90 kcal, a smakuje wyśmienicie! A do tego jaka zdrowa :)

    Składniki:
    8 babeczek

    240 g (1 puszka) czerwonej fasoli konserwowej
    2 jajka
    1 banan
    2 łyżki ciemnego kakao
    50 g, czyli pół tabliczki gorzkiej czekolady
    1 cukier waniliowy
    1 łyżeczka proszku do pieczenia
    pół łyżeczki sody oczyszczonej
    1 łyżeczka cynamonu
    szczypta imbiru
    szczypta gałki muszkatołowej

    jeśli lubisz słodkie – dodaj jeszcze 2 łyżki miodu

    Przygotowanie:
    1. Nagrzej piekarnik do 190 stopni, góra-dół. Przygotuj formę na muffiny – w jej zagłębienia włóż papilotki.
    2. Rozpuść gorzką czekoladę w kąpieli wodnej, jak w tym przepisie.
    3. Przełóż czerwoną fasolę na sitko, dobrze ją opłucz z zalewy i pozostaw na kilka minut, aby dobrze odciekła. Po tym czasie przełóż ją do miski (najlepiej wysokiej, aby nie zachlapać całej kuchni podczas blendowania).
    4. Do tej samej miski wbij dwa jajka i dodaj banana. Zblenduj jajka z fasolą i bananem na gładkie puree.
    5. Do masy dodaj pozostałe składniki – przyprawy, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną, cukier waniliowy, czekoladę roztopioną w kąpieli wodnej i kakao. Dobrze wszystko wymieszaj za pomocą łyżki.
    6. Przełóż masę do papilotek. Włóż formę do piekarnika, piecz przez 25 minut.

    OdpowiedzUsuń
  41. Uwielbiam makarony, jednak są one w większych ilościach dość kaloryczne i nie sprzyjają dbaniu o figurę. Dlatego proponuję spaghetti cukiniowe z krewetkami i chilli! Równie pyszne, a jakie zdrowe!

    Składniki:
    2 porcje:

    pół łyżki masła
    1 duży lub 2 małe ząbki czosnku starte na tarce lub potraktowane praską
    kawałek (około pół, może trochę mniej – do smaku) bardzo ostrej papryczki chilli
    1 cukinia
    6-8 dużych krewetek Black Tiger
    opcjonalnie 50 g sera gorgonzola
    sól, pieprz do smaku
    kilka kropel soku z cytryny

    1. Dobrze opłukaj krewetki pod zimną wodą. Od każdej krewetki oderwij głowę, a następnie zdejmij pancerzyk zostawiając ogonek.
    2. Przepuść czosnek przez praskę. Pokrój papryczkę chilli na małe kawałeczki.
    3. Opłukaj cukinię i za pomocą obieraczki julienne pokrój ją wzdłuż na cienkie plasterki. Następnie każdy plasterek pokrój w długie paski, uzyskując kształt spaghetti. Dopraw solą i pieprzem.
    4. Na patelni rozgrzej masło (na średnim ogniu), wrzuć czosnek i papryczkę chilli i podsmażaj przez chwilkę. Następnie dodaj krewetki i smaż przez około 2 minuty (po minucie z każdej strony). Po tym czasie na patelnię wrzuć paseczki cukinii i podsmażaj jeszcze wszystko przez około 2 minuty.
    5. Opcjonalnie w tym momencie możesz dodać na patelnię ser gorgonzola, doprowadzić do jego rozpuszczenia i wymieszać wszystko.
    6. Przełóż danie na talerz, skrop sokiem z cytryny, smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  42. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  43. Pyszne, szybkie smaczne brokuły w cieście z sosem czosnkowym!

    Składniki:
    1 brokuł
    2 garści orzechów włoskich
    pół łyżeczki curry
    2 łyżki jogurtu
    1 łyżka majonezu
    1 ząbek czosnku
    olej do smażenia
    sól

    Wykonanie:
    1.Brokuły potnij na różyczki i gotuj około 5 minut, żeby były lekko twardawe.
    2.Przygotuj panierkę. Orzechy zmiel na mąkę, dodaj curry i szczyptę soli.
    3.Brokuły odcedź i smaż na głębokim tłuszczu, aż ładnie się zarumienią.
    4.Majonez wymieszaj z jogurtem oraz czosnkiem.
    Smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  44. A ja uwielbiam kalafior pod każdą postacią. Kiedyś znalazłam przepis na kalafiora, który w etapie końcowym smakuje jak kurczak. Nie żartuję, kto nie wierzy niech wypróbuje przepis i sam się przekona. Oboje z mężem byliśmy w szoku ale jednocześnie bardzo pozytywnie zaskoczeni smakiem kalafiora :)

    Kalafior Gobi Manchurian

    Składniki na gobi manchurian :

    15 różyczek kalafiora najlepiej na taki większy kęs wcześniej ugotowanego al`dente (w oryginale surowy- ja ugotowałam )
    3 łyżki mąki kukurydzianej
    5 łyżek mąki uniwersalnej
    1/4 szklanki wody
    1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu ( pominęłam )
    sól, do smaku
    olej do głębokiego smażenia

    Mąki łączymy z solą i wodą na jednolitą masę. Musiałam dodać więcej wody,wszystko zależy od tego jakiej mąki użyjemy - każda ma inną chłonność. Ciasto musi być leiste ale zarówno gęste tak żeby trzymało się na kalafiorze.
    Konsystencja trochę rzadszego budyniu.

    Kalafior maczamy w cieście i smażymy na rozgrzanym oleju na złoty kolor.

    Odsączamy z nadmiaru oleju na papierowym ręczniku.

    Składniki na sos :

    1/2 szklanki posiekanej cebulki dymki ( lub szczypiorku )
    2 łyżeczki drobno posiekanej zielonej chilli
    1 łyżka posiekanego czosnku
    2 łyżeczki drobno posiekanego imbiru
    1 łyżka mąki kukurydzianej
    1 szklanka wody lub bulionu warzywnego
    1 łyżka sosu sojowego
    1 łyżka ketchupu
    1 łyżka azjatyckiego sosu chilli ( lub innego ostrego. Ja na ostro przyprawiłam ketchup )
    1 łyżka oleju roślinnego
    sól do smaku

    Do mąki kukurydzianej dodać wodę. Wymieszać, żeby nie było grudek. Następnie dodajemy sos sojowy, ketchup, chilli sos i sól. Mieszamy.

    W woku lub rondlu rozgrzewamy łyżkę oleju. Dodajemy czosnek, chilli,dymkę,imbir.Smażymy kilka sekund. Wlewamy mieszaninę mąki i sosów. Mieszamy cały czas aż całość zgęstnieje.

    Wcześniej usmażonego kalafiora, polewamy sosem, mieszamy delikatnie aż sos " oblepi " różyczki, posypujemy szczypiorkiem, wbijamy wykałaczki, podajemy od razu.

    Smacznego :)

    Pozdrawiam serdecznie
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  45. Mam słabość do jarmużu w wersji zasmażanej. I w zasadzie tylko taki jadałam, bo trochę obawiałam się go spróbować surowego. Taki zasmażany jest pyszny, ale tej jesieni poszłam o krok dalej i przygotowałam prostą i super szybką sałatkę.: posiekałam 3 garście młodego jarmużu, dodałam pestki z 1 granata, "fileciki" z 1 pomarańczy, garść podprażonych orzechów włoskich, dolałam troszkę miodu i oliwy, przyprawiłam solą i pieprzem- wymieszałam. Na wierzch trochę fety i gotowe!

    OdpowiedzUsuń
  46. Gulasz warzywny w dyni

    20 dag mięsa z szynki
    1 cebula
    kilka plasterków szynki
    1 laska kiełbasy
    1 parówka
    1 pęczek natki pietruszki
    1/2 słoiczka papryki marynowanej
    1/2 cukinii
    1,5 dyni (małe)
    sól, pieprz, kucharek


    Cebulkę poszatkować, mięso z szynki pokroić w kostkę. Wrzucić cebulkę na patelnię z olejem i lekko zarumienić. Dodać mięso z szynki. Następnie pokroić w kostkę cukinię i pół dyni, kiełbasę i parówki w mniejsze kawałki.

    Szynkę pokroić w kwadraciki. Wszystko dodać na patelnię i smażyć ok. 8 minut. Po tym czasie dodać pokrojone w mniejsze kawałki paprykę marynowaną oraz poszatkowaną natkę pietruszki.

    Przyprawić do smaku i podsmażać jeszcze chwilkę. Całą dynię obkroić u góry (tak aby pozostał "kapelusz") i z wnętrza wyjąć jej miąższ i nasiona.

    Gulasz przełożyć do dyni i podawać ciepłe na stół. Smacznego.


    http://2.bp.blogspot.com/-Z649LNhrsgE/VhpAVZJ3ZcI/AAAAAAAACJc/rsZvU5cWpto/s640/IMG_0016.JPG
    http://www.mojekuchennehobby.pl/2015/10/gulasz-warzywny-w-dyni.html

    pozdrawiam
    Gosia

    gosia47-47@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  47. Moim ulubionym warzywem jest AVOCADO.
    Robię z niego sałatkę.
    Dojrzałe avocado kroję w kostkę, dodaję natke pietruszki, garść granatu, ser pleśniowy pokrojony w kostkę. Całość mieszam i doprawiam pieprzem i suszonym oregano.

    Pozdrawiam Marta
    m.beczko@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  48. "Lecz gdy spłynie mrok wieczorny,
    Typem staję się upiornym".. Śpiewali Starsi Panowie Dwaj.
    Typ upiorny ze mnie żaden, ale lubię tworzyć klimat grozy na proszonych przyjęciach. Co wtedy serwuję? Mroczny las. Tak nazywam potrawę, która wyglądem przypomina ściółkę leśną. Buraki ścieram drobno na spód formy do zapiekania (to "ziemia"). Polewam olejem. Posypuję solidną warstwę zmielonych pestek dyni. (to "mech "). Na wierzch układam cienkie plasterki topinamburu, które lekko natłuszczam i układam w kształt grzyba (to, wiadomo - grzyb:-) ) . Dodaję sól i pieprz cytrynowy.Zapiekam w 180 stopniach przez około pół godziny. Podaję na czarnych talerzach w półmroku.. Olivii@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  49. Czytając ten wpis czułam się trochę, jakbym czytała o sobie :) Tak samo jak Wy uwielbiam warzywa i nie wyobrażam sobie bez nich życia - dzień bez kilku porcji warzyw to dzień stracony! :) Gotowane, smażone, pieczone i na surowo - wszystkie są przepyszne.
    Ciężko mi wybrać jedną propozycję, bo mam kilka swoich ulubionych przepisów, z których korzystam bardzo często. Pieczona dynia na ostro, słodkie ciasto fasolowe z bananami, hummus z bobu - tyle możliwości, a wszystko takie pyszne (i zdrowe zarazem :)).
    Podzielę się jednak pomysłem, który zaskoczył mnie samą najbardziej w tym roku - chipsy z jarmużu na słodko! Próbowałam ich już w wersji z chilli i solą - wystarczy liście jarmużu umyć, osuszyć, porwać na mniejsze kawałki i - skropione oliwą, posypane przyprawami - wyłożyć na blasze i piec dosłownie kilka minut. Kilka tygodni temu wpadł mi jednak do głowy taki szalony pomysł i zamiast oliwy, soli i chilli użyłam... miodu i cynamonu. Tak, liście jarmużu obtoczyłam lekko w miodzie i posypałam cynamonem. Po minucie pieczenia w całym domu pojawił się ten świąteczny, cudowny i słodki zapach. Mnie osobiście przywodzi on na myśl orzechy/migdały prażone w słodkiej skorupce, sprzedawane często na jarmarkach. Nie muszę chyba dodawać, że nie na zapachu się kończy... ;) chipsy w tym wydaniu są SMAKOWITE, idealnie nadają się na przekąskę czy do chrupania przy filmie. Do tego przygotowanie jest dziecinnie proste i zajmuje zaledwie kilka minut. Polecam bardzo serdecznie!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak się rozmarzyłam o warzywach, że zapomniałam o danych... ;)

      Magda Heberlein
      heberlein.magda@gmail.com

      Usuń
  50. Niezwykle prosty ale pyszny przepis ktorych glownym skarbem sa rzodkiewki. Rzodkiewki (pol kilo) miksujemy w blenderze z serem ricotta (250 gr) i migdalami. Powstanie z tego piekny rozowy dip dobry zarowno na kanapki, jak i dip do marchewki czy selera. Na koniec mozna posypac platkami migdalow, aby piekno bylo zwienczone :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Moja propozycja to prawdziwa bomba witaminowa, czyli:

    Sałatka z jarmużem, truskawkami i orzechami pinii

    Składniki:
    ok. 150 g pokrojonego jarmużu
    7-10 truskawek
    ok. 50 g sera z mleka koziego
    1 gruszka
    garść orzechów pinii

    sos winegret:
    1,5 łyżki miodu
    2-3 łyżki oliwy
    1,5 łyżki cytryny
    gruboziarnista sól
    świeżo zmielony pieprz

    Jarmuż umyć, osuszyć, usunąć twarde łodygi i rozdrobnić. Gruszkę pokroić w kostkę, kozi ser w paski, a truskawki przekroić na pół. Z podanych składników przygotować sos winegret, dodać świeżo zmieloną sól i pieprz. Dokładnie wymieszać i wlać do sałatki.
    Na suchej patelni uprażyć orzechy piniowe, posypać nimi sałatkę.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Zupa z gruszki i pietruszki wg przepisu Jadłonomii! Niesamowicie odkrywcze połączenie, gruszka świetnie przełamuje smak korzenia pietruszki :)

    http://www.jadlonomia.com/2012/02/zupa-krolow-krem-z-pietruszek-i-gruszki.html

    OdpowiedzUsuń
  53. AKSAMITNA RAPSODIA
    cukiniowy dżem z dodatkiem białej 1czekolady i bananów

    Składniki:

    1,5 kg utartej cukinii bez pestek i skóry
    1,5 kg bananów
    3 tabliczki białej czekolady
    700 g cukru
    2 opakowania Konfitur-fix
    1 opakowanie cukru wanilinowego
    1/3 łyżeczki kwasku cytrynowego

    Banany myjemy, obieramy i kroimy w plastry, a następnie mieszamy w dużym garnku ze wszystkim prócz czekolady.
    Podgrzewamy i doprowadzamy do wrzenia, intensywnie mieszając. Wrzucamy połamaną na kawałki czekoladę i nadal mieszamy na małym ogniu aż do rozpuszczenia jej w masie.
    Trwa to jakieś 2-4 minuty.

    Wlewamy do słoiczków, zakręcamy szczelnie i stawiamy je do góry dnem, żeby się zawekowały.

    Ostrzeżenie: zawartość silnie uzależnia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Tej jesieni w mojej kuchni króluje dynia. Może nikogo to nie dziwić, w końcu króluje na blogowych salonach i dlatego stała się oswojona, bliska. Ja jestem w niej zakochana. Zaczęło się od zupy. Zapewne wszystkim znana, ale próbowaliście jej z dodatkiem masła orzechowego i dużej ilości cynamonu? Do tego dyniowe podpłomyki i... Hummus! Tak! Połączenie ciecierzycy, dyni i sezamu... Marzenie. Spróbujcie także prostej sałatki na bazie rukoli, z pieczoną dynią, smażonym tofu i kiełkami. Na deser wilgotne muffiny z dyniowym puree, posmarowane masłem orzechowym i posypane posiekanymi orzeszkami ziemnymi. Moje serce skradł miodowy pudding dyniowy z jogurtem i granolą (oczywiście dyniowo-korzenną;)), sama pieczona dynia z syropem klonowym i cynamonem jest pyszna. Zajadam się również dyniowymi knedlami ze śliwką( właśnie z przepisu Dominiki :)). Można ją przemycić także do śniadania, w postaci musu imbirowo - pomarańczowego z jabłkiem, np. Do owsianki, lub zrobić proste bananowe pancake'i (puree dyniowe, jajko, płatki owsiane, banan, cynamon). A może frytki? Jasne! Upieczoną"al dente" dynię pokrójcie w paski, obtoczcie w roztrzepanym jajku, czarnym sezamie i cynamonie. Doskonałe z sosem sojowym jako przystawka.
    Mam nadzieję, że smacznie opisałam to cudowne warzywo i zachęciłam do eksperymentów;) Życzę smacznego, jutro zabieram się za Pumkin Pie z kokosową bitą śmietaną <3 Karolina
    frida006@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  55. Bardzo, bardzo dziękuję, ogromnie się cieszę. Pędzę wysyłać maila :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...